Na lipiec 2024 roku Samsung przygotował potężny zbiór nowości produktowych. Koreańska marka zaplanowała na połowę roku premiery kilku flagowych urządzeń. Od smartfonów, po wearables. Gwiazdami eventu okrzyknięto oczywiście składane smartfony, ale producent dołożył też sporo ubieralnej elektroniki. Wśród niej całkowicie nowy produkt w ofercie marki – przedstawiony już kilka miesięcy wcześniej inteligentny pierścień. Event marki był na tyle obfity, że tym razem postanowiłem zebrać wszystkie informacje skrótowo również w jednym podsumowaniu.

Galaxy Unpacked

Zapraszam na krótki przegląd możliwości nowych mobilnych „zabawek” Samsunga: składanych Galaxy Z Fold6 i Galaxy Z Flip6, smart zegarków Galaxy Watch7 i Galaxy Watch Ultra, słuchawek Galaxy Buds3 i Galaxy Buds3 Pro oraz smart pierścienia Galaxy Ring. Każdy z przekierowaniem do szerszego materiału.


Samsung Galaxy Z Fold6

Szósta generacja „książeczkowego” (większego) z Androidów typu foldable przeszła ewolucyjne zmiany. Samsung nie silił się na jakiś wyraźny upgrade smartfona. Z zauważalnych, choć nie na pierwszy rzut oka, zmian, Galaxy Z Fold6 zyskał nowe proporcje wyświetlaczy. Telefon jest nieco krótszy i szerszy, a powodem tego jest panel powiększony do 6.3 cala (z 6.2″). Nieznacznie, ale jednak. Wewnętrzny ekran wciąż ma 7.6″, ale z uwagi na lekkie modyfikacje formatu ma też inne proporcje. Udało się podnieść jasność szczytową wyświetlacza.

Galaxy Z Fold6Niczego nie tknięto w module fotograficznym smartfona. Pod tym względem Samsung przegrywa ze swoimi chińskimi odpowiednikami, którzy jednak specjalnie mu nie zagrażają (i pewnie stąd brak chęci do update’u). Dodano jednak kilka narzędzi AI, które są związane zarówno z edycją zdjęć, jak i nowymi funkcjami Androida. W zasobach wciąć jest też rysik, choć nadal slot na gadżet wymaga zastosowania etui. Na pokładzie pracuje aktualnie najmocniejszy Snapdragon 8 Gen 3 for Galaxy, czyli podkręcony układ Qualcomm.

Generalnie poprawiono mechanizm składania, zabezpieczenie giętkiego wyświetlacza oraz certyfikację szczelności. Sprzęt niestety podrożał. Za wariant entry-level Galaxy Z Fold6 trzeba zapłacić aż 8699 zł!

Czytaj więcej o: Galaxy Z Fold6


Samsung Galaxy Z Flip6

W nowym flip-phonie Galaxy też bez gwałtownych zmian. Mniejszy ze „składaków” nie otrzymał większego ekranu FlexDisplay, jak spekulował rynek. Panel na „klapce” wciąż ma 3.4″ i te same właściwości. Zyska jednak ulepszenia software’owe. Samsung przygotował więcej widgetów i rozwiązań Sztucznej Inteligencji, które wykorzystają mniejszy z dwóch wyświetlaczy (by przy wybranych funkcjach ograniczać otwieranie smartfona). Trochę szkoda, że producent nie powiększył obszaru roboczego, ale najwyraźniej nie obawia się bezpośrednik konkurentów, którzy doszli już do 4″ i znacznie mniejszych ramek (m.in. seria Motorola Razr 50 i Honor V Flip).

Galaxy Z Flip6W środku Galaxy Z Flip6 pracuje ten sam układ, co w Z Fold6, czyli podkręcony Snapdragon 8 Gen 3 (z 3.4 GHz). Mocy zatem nie zabraknie. Samsung w końcu zdecydował się zastosować w mniejszym z duetu sensor w rozdzielczości 50 megapikseli. Tego typu matryca jest rynkowym standardem w segmencie telefonów. Jakość zdjęć się podniesie, ale nadal kwestie mobilnej fotografii będą w tyle za Flipami rywali.

W palecie barw Flipów od Galaxy pojawiły się odważniejsze kolory wykończenia – niebieski i żółty. Niektórzy liczyli, że w najnowszej ofercie zobaczymy w końcu tańszą odmianę Galaxy Z Flip SE, ale nic z tego. Jest wręcz odwrotnie – szósta generacja podrożała. Galaxy Z Flip 6 startuje od 5199 zł.

Czytaj więcej o: Galaxy Z Flip6


Samsung Galaxy Watch7

Galaxy Watch7 to już czwarta generacja smartwatchy Samsunga pracujących na systemie Google Wear OS. To połączenie zażarło i ma się bardzo dobrze (szczególnie z uwagi na udaną nakładkę systemową One UI Watch). W 2024 roku nowe zegarki zaoferują swoje możliwości w dokładniej tej samej stylistyce, ale wyłącznie w zwykłej odmianie. Klienci nie otrzymają opcji Classic z obrotowym pierścieniem wokół wyświetlacza. Jak zwykle Galaxy Watch7 będzie dostępny w dwóch rozmiarach – 40 i 44 mm (z ekranami 1.3″i 1.5″). Panelom podniesiono jasność szczytową. W tym roku nie zobaczymy wersji Classic, a więc tej z obrotowym pierścieniem wokół wyświetlacza.

Galaxy Watch7Z najważniejszych ulepszeń wymieniłbym nowy układ Exynos W1000 oraz ulepszone czujniki BioActive Sensor. Inteligentne zegarki przyspieszą i precyzyjniej zmierzą oraz przeanalizują dane docierające z nadgarstka. Procesor wyprodukowano w litografii 3 nm (trzy poprzednie generacje w 5 nm), a sensorom zoptymalizowano ułożenie powiększonych fotodiodek. Rezultatem ma być szybsza i oszczędniejsza praca zegarka oraz jeszcze szerszy zakres odczytów organizmu. Generalnie ewolucyjny upgrade w postaci zastrzyku mocy oraz ulepszonych funkcji health & fitness ze wsparciem algorytmów Galaxy AI. Za najtańszy model Galaxy Watcha7 (40 mm bez LTE) trzeba zapłacić 1349 zł.

Czytaj więcej o: Galaxy Watch7


Samsung Galaxy Watch Ultra

Nie ma Galaxy Watch7 Classic, jest coś w zamian. Samsung postanowił zaproponować swój smart zegarek w bardziej outdoorowej edycji. Nowy Galaxy Watch Ultra to jeszcze droższa wariacja modelu Pro, mająca rywalizować z Apple Watchem Ultra. Smartwatch ma wszystkie zalety Galaxy Watch7 (łącznie z Exynosem W1000 i nowym BioActive Sensor), ale we wzmocnionej, tytanowej kopercie. Kopercie, której design jest bardzo oryginalny. Samsung połączył bardziej „kwadratowy” format, ale w połączeniu z okrągłym wyświetlaczem i większymi zaobleniami obudowy.

Galaxy Watch UltraGalaxy Watch Ultra to najdroższy z oferowanych smart zegarków marki. Ma on odpowiednio przystosowaną kopertę (z lepszą szczelnością i odpornością na skrajne warunki pogodowe), dłuższy czas pracy, tryby przydatne podróżnikom, ale też sportowcom. Także paski są inaczej mocowane. Wyświetlacz AMOLED otrzymał wyższą jasność szczytową oraz automatyczne przełączanie się w tryb nocny, by podnieść czytelność danych po zmroku. Na pokładzie jest też sporo rozwiązań dopasowanych do potrzeb globetrottera (od opcji nawigacyjnych, po kolarskie i pływackie). Samsung próbuje tym wariantem wejść w segment premium. Jego cenę określono na aż 2899 zł, co i tak jest kwotą znacznie niższą od topowego rywala od Apple.

Czytaj więcej o: Galaxy Watch Ultra


Samsung Galaxy Buds3 i Buds3 Pro

To już najwyższa pora na aktualizację słuchawek klasy TWS, szczególnie tych flagowych. Samsung odświeżał Galaxy Buds stosunkowo dawno temu. Trzecia generacja prawdziwie bezprzewodowych słuchawek to totalna zmiana w konstrukcji i wyglądzie hearables. Koreański producent przeszedł do teamu pałeczek, a więc w ślady Apple. Galaxy Buds3 i Galaxy Buds3 Pro otrzymały przeprojektowany format. Z pewnością dopasowujący się też swoimi nowymi kształtami do komfortu noszenia. W najnowszej odsłonie poprawiono kilka funkcji. Cieszy szansa doboru oferty do grubości naszego portfela. Jak to wobec pozostałych nowości produktowych marki, w Budsach też znajdziemy trochę algorytmów AI.

Galaxy Buds3 Pro
Galaxy Buds3 Pro

Bazowy wariant Galaxy Buds3 ma przetwornik dynamiczny 11 mm oraz rozwiązania Adaptive ANC i Adaptive EQ do poprawy dźwięku. W zasobach obu modeli są algorytmy Galaxy AI, w których oferowany jest tryb tłumacza (będziemy słyszeć odpowiedzi rozmówcy w naszym języku – choć chyba potrzebny będzie w tandemie też smartfon). Czas pracy Buds3 określono na 5h z aktywną redukcją. W obu słuchawkach przeprojektowano też etui (mają przezroczyste klapki). Ten model słuchawek Samsung wycenił na 749 zł.

Galaxy Buds3 Pro to z kolei zamknięta konstrukcja z pasywnymi wkładkami. Ma podwójną membranę, poprawioną jakość brzmienia przez lepszy sampling rate i zaktualizowane kodeki SSC. ANC otrzymało ciągłe monitorowanie otoczenia z Active Noise Control, Siren Detect i Voice Detect. Wszystkie mają podnieść jakość audio dla specyficznych warunków/trybów pracy. Uczenie maszynowe poprawi jakość rozmów (Super-Wideband podniesie zakres transmisji głosu w 16 kHz, co podwoi normalne możliwości Bluetooth). Czas pracy na jednym ładowaniu to 6h (bez aktywnego ANC). Ciekawe wyglądają efekty Blade Lights, którym można nawet dostosować światło diod. Pałeczki służą oczywiście również do sterowania słuchawkami. Galaxy Buds3 Pro kosztują aż 1029 zł.

Czytaj więcej o: Galaxy Buds3 i Buds3 Pro


Samsung Galaxy Ring z My Vitality Score i Energy Score

Na zakończenie chyba najciekawszy z całej rodziny nowych Galaxy. Inteligentny pierścień Samsunga został odsłonięty ponad 4 miesiące temu i zapowiedziany do realizacji w dalszej części roku. Ten czas właśnie nadchodzi. Galaxy Ring ma być kolejnym ubieralnym gadżetem marki, którego czujniki rozwiną zakres pomiarów względem zegarków (choć w niektórych opcjach w tandemie z Galaxy Watchem).

Samsung Galaxy Ring
Samsung Galaxy Ring (foto: samsung newsroom)

Obrączka otrzyma nowy wskaźnik My Vitality Score. Ma uwzględniać pracę serca (HRV i tętno spoczynkowe), częstotliwość oddechu, jakość snu, a nawet ruch w trakcie wypoczynku. Czujniki mają wykrywać bezdech senny. Razem przekazywać obraz kondycji i stanu zdrowia naszego organizmu (w postaci Energy Score). Koreański producent próbuje zwrócić uwagę na rozwiązania wellness nowymi narzędziami o uproszczonym przekazie. W końcu nie ma tutaj ekranu, a raporty przejrzymy dopiero na telefonie lub smartwatchu.

Galaxy Ring wchodzi na rynek, który kształtuje się ledwie od kilku lat, ale ma tu już swoich liderów. Na pewno jego obecność przyspieszy popularyzację wearables na palec, a przy okazji podniesie rozwój przez naciski na aktualną konkurencję. Obrączkę wyceniono na 400$ (na szczęście bez dodatkowych kosztów płatnej subskrypcji, jak u wielu konkurentów).

Czytaj więcej o: Galaxy Ring


źródła grafik: samsung.com