mobilna fotografia 133 CMF Phone 1
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) 133 – CMF Phone 1 (foto: Nothing)

Hej, interesuję się mobilną fotografią i postanowiłem promować jej możliwości w autorskim cyklu agregującym rynkowe nowości. Nie tylko te smartfonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii i rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem.

Będą też ciekawostki, zapowiedzi i info z przecieków na temat nadchodzących rozwiązań. Pojawią się też moje skromne fotki oraz prace innych twórców w ramach popularnych hashtagów, które krążą w mediach społecznościowych.

Jest! Już ponad sto przeglądów za nami! To już kolejny cykl na moim blogu, który przekracza tę symboliczną barierę. Z tygodnia na tydzień z coraz bogatszymi zasobami, co potwierdza, że w mobilnej fotografii dzieje się coraz więcej. Gotowi na najświeższy zestaw wieści? Te poprzednie wcale nie tracą na czasie, więc zapraszam też do przejrzenia wcześniejszych artykułów.

  • Michał Sitnik Instax SQ40Honor 200 Pro w ocenie DxOMark
  • byłem na polskiej prezentacji serii Honor 200 i krótkich warsztatach ze Sztuki Portretowania
  • Realme 13 Pro i 13 Pro+ otrzymają dwa sensory 50 megapikseli Sony LYTIA (nowe wieści o telefonie)
  • Dwarf III to mobilny smart teleskop (co ulepszono w trzeciej generacji cyfrowego teleskopu?)
  • Galaxy Z Fold6 bez zmian w module fotograficznym
  • Galaxy Z Flip6 w końcu z sensorem 50 megapikseli
  • Xiaomi 15 w kolejnych przeciekach (jak będzie wyglądał zestaw sensorów?)
  • Insta360 Flow Pro ze śledzeniem Apple DockKit
  • jak zwykle przykłady najciekawszych zdjęć z kanałów społecznościowych popularnych marek

1. Honor 200 Pro w DxOMark

Zaraz zdam krótką relację z polskiej prezentacji serii Honor 200, ale najpierw wyniki analizy zdolności fotograficznych modelu w wersji Pro w serwisie DxOMark. Spece od oceny smartfonów w różnych obszarach sprawdzili potencjał modułu z sensorami nowego Androida chińskiej marki. Honor 200 Pro otrzymał ogółem 137 punktów, co pozwoliło mu na zajęcie 33 miejsca w rankingu najlepszych telefonów do mobilnej fotografii. Na razie przekazano bardzo ogólne informacje na temat testów. Czekam na ocenę jakości ujęć portretowych, które według producenta mają być wyróżnikiem nowej linii.


2. Sztuka Portretowania z Honor 200 (krótka relacja z warsztatów)

Miałem wczoraj (4.07) przyjemność uczestniczyć w mini warsztatach z fotografii portretowej przy użyciu smartfona. Każdy dziś dobrze wie, że telefonem możemy wykonać naprawdę atrakcyjne zdjęcia. Praktycznie każdy model ma w swoich zasobach tryb portretowy. Nie każdy potrafi go umiejętnie wykorzystać. Marka Honor obchodzi właśnie rok obecności w Polsce i w mniej więcej tym okresie wprowadza do naszego kraju trio Androidów nowej serii Honor 200. Bazowy i Pro otrzymały specjalne możliwości portretowe, które marka przedstawiła na śniadaniu prasowym połączonym z sesją fotograficzną (portretową).

TechMix 344 Honor 200

Sztuka Portretowania to najnowsze hasło marki Honor. Wcale nie wyłącznie marketingowe, bo chiński producent naprawdę postarał się o umiejętne rozwinięcie trybu fotograficznego o dodatkowe opcje. O współpracy z paryskim studio Harcourt już na blogu wspominałem. Miałem w końcu okazję sprawdzić te kalibracje osobiście (proponowano mi wcześniej testy Honor 200, ale wolę najpierw sprawdzić serię Magic 6 Pro i składane Magic V, bo pojawiły się na rynku znacznie wcześniej). Wracając do tematu, w aplikacji aparatu Honor 200 i 200 Pro w trybie portretowym znalazły się trzy specjalnie dostosowane ujęcia portretowe od Harcourt (były trenowane przy setkach tysiącach zdjęć).

Cosette Harcourt zasłynęła z charakterystycznych, czarno-białych zdjęć, w których umiejętnie wykorzystywano światło i cień. Dzisiaj ten styl jest określany jako inspirowany klasycznym kinem. Kilka fotek vintage w ramach #HonroMagicMoments wrzucałem już we wcześniejszych przeglądach mobilnej fotografii. Techniki sprzed prawie stu lat trafiają teraz do smartfonów Honor 200. Takie wykorzystanie rozwiązań studia Harcourt podoba mi się z jednego, zasadniczego powodu – nie są to po prostu filtry, a  rzeczywiste techniki naśladujące styl studia. Honor przekazał, że w telefonach umieścił model Sztucznej Inteligencji. Ma on obrabiać zdjęcie w czasie rzeczywistym, ale też w tzw. postprodukcji. Generalnie otrzymujemy wsparcie przy portretach z przetwarzaniem danych, które zaproponuje portret w lepszym świetle (dosłownie i w przenośni).

Warto dodać, że Honor ma w stolicy Francji centrum badawczo-rozwojowe, więc kooperacja była nieco łatwiejsza. Efekt końcowy trzech opcji portretowych Harcourt uzyskano po prawie 1.5 roku budowania modelu. Trochę szkoda, że trybu tego zabrakło na frontowej kamerce Honor 200, którego akurat miałem w ręce. Portretu w trybie selfie tym modelem nie wykonamy. Poniżej załączam jeszcze właściwości poszczególnych aparatów nowych modeli Honor 200 (w bazowym nie ma czujnika głębi na froncie, a reszta parametrów się pokrywa).

  • 50 mpx z f/1.9 (sensor H9000, 1/1.3″) z PDAF i OIS
  • 50 mpx z f/2.4, (teleobiektyw Sony IMX856 z optycznym 2.5x) z PDAF i OIS
  • 12 mpx z f/2.2 (sensor ultrawide 112˚) z AFz trybem makro (2.5 cm)
  • selfie 1: 50 mpx z  f/2.1 (sensor wide)
  • selfie 2: 2 mpx z f/2.4, (czujnik głębi)

Jeśli chodzi o cennik i dostępność to Honor 200 (2599 zł i 200 Pro (3499 zł) mają być dostępne od 11 lipca. W trakcie prezentacji zapowiedziano też lipcową sesję portretową dla magazynu ELLE, której efekty zobaczymy na początku września. Jestem ciekaw rezultatu!


3. Realme 13 Pro i 13 Pro+ w kolejnych zapowiedziach

Realme to marka, która lubi dozować informacje na temat nadchodzących nowości. Na lipiec szykowana jest premiera nowego duetu smartfonów, których zestaw aparatów ma zrobić na klienta wrażenie. W ostatnich dniach na kanałach społecznościowych chińskiego producenta pojawiły się kolejne wieści na temat modułu fotograficznego Realme 13 Pro i 13 Pro+. Łącznie jest już sporo konkretów, więc spróbuje zebrać przekaz do kupy i później przekleić go też do wpisu na temat nowych Androidów.

Już w poprzednim zestawieniu przekazywałem, że telefon Realme 13 Pro/13 Pro+ jest promowany jako Professional AI Camera Phone. Twórcy rozwiązań chcą w ten sposób podkreślić zakres możliwości nowych smartfonów. W zasobach znajdą się dwa 50-megapikselowe sensory Sony LYTIA. Aparatem głównym będzie nowy Sony LYT-701 ze stabilizacją obrazu, natomiast zbliżeniami zajmie się Sony LYT-600 z matrycą 1/2″ i trzykrotnym zoomem – pierwszy taki w połączeniu z teleobiektywem.

Przetwarzaniem sygnału z wyżej wymienionych czujników zajmie się silnik HYPERIMAGE+ ze zdolnościami AI. Narzędzia Sztucznej Inteligencji mają zwracać efekty jakością nie odbiegających od „profesjonalnych aparatów DSLR” (jak przekazuje Realme). Jeśli chodzi o dowody na te zapewnienia to część już opublikowano w ramach próbek zdjęć na kanale serwisu Weibo w Chinach. Realme 13 Pro+ został zabrany na sesję po Bangkoku. Wykorzystano w niej prawie wszystkie tryby obu kamerek, tj. 24 mm i 49 mm aparatu głównego i 73 mm oraz 144 mm w ramach teleobiektywu. Tele oferuje jeszcze ultra wide w 16 mm

Jeśli wierzyć fotkom, nowe smartfony wykonają efektowne ujęcia w szerokim zakresie scenerii, szczególnie w trudnych warunkach świetlnych. Tele ma oczywiście służyć też do jakościowych portretów (odpowiednio odseparowując tło od postaci). Pokazano też zdjęcia pod mostami i budynkami, gdzie algorytmy aparatów zwykle nieco szaleją. Wśród zapowiedzianych rozwiązań AI marka Realme chce zaproponować kilka przydatnych funkcji i opcji:

  • AI Ultra Clarity już pisałem przed tygodniem (to wyostrzanie zdjęć w trybie zoom)
  • trzywarstwową architekturę dla optyki
  • połączenie algorytmów AI on-device (na urządzeniu) z edycją AI w chmurze – ma wnieść mobilną fotografię na nowy, wyższy poziom (choć brzmi to bardziej jak hasło reklamowe)
  • certyfikację TUV Rheinland dla matrycy wysokiej rozdzielczości (Realme podaje, że to pierwsze takie oceny dla sensora w segmencie smartfonów)
  • ujęcia portretowe z AI Pure Bokeh (rozmycie tła)
  • współpraca z Sony nad dopieszczeniem aparatów dla Realme 13 Pro/13 Pro+
  • silnik Hyperimage+ do obrazowania
  • AI HyperRAW Algorithm (dla lepszego odwzorowania świateł i cieni)
  • poprawa odwzorowania skóry na zdjęciach (przy użyciu AI Natural Skin Tone)
  • narzędzia do usuwania niechcianych obiektów (AI Smart Removal)
  • AI Photo Group Enhance do ulepszania wszystkich twarzy na wspólnej fotce (nie wiem jeszcze do końca w jaki sposób, ale chyba nie w taki jak w Pixelach)

Na papierze brzmi to wszystko bardzo efektownie. Dzisiaj każdy producent dba o umiejętne nazewnictwo algorytmów. Niebawem dowiemy się, czy jakość zdjęć idzie w parze z zapowiedziami Realme.


4. Dwarf III – mobilny smart teleskop

W moich przeglądach dominują smartfony, kamerki akcji i kompaktowe aparaty (również te natychmiastowe). Czasem jednak przemycam tutaj inny przenośne urządzenia z optyką. Natrafiłem właśnie na trzecią generację inteligentnego teleskopu, o którego dwóch poprzednikach na blogu już wspominałem (bo trafiły do crowdfundingu). Dwarf III to przyjazny terenowo (i transportowo) teleskop do obserwacji i fotografowania nocnego nieba, m.in. ze wsparciem aplikacji na smartfon. Tym razem nie pojawi się na Kickstarterze. Jest oferowany w normalnej przedsprzedaży (z realizacją we wrześniu).

mobilna fotografia 133 Dwarf 3
Dwarf III (foto: dwarflab.com)

Tak się składa, że interesuję się kosmosem (mocno amatorsko), więc takie gadżety przyciągają mój wzrok. Szykuję się nawet do sesji fotograficznej, ale wymaga to odpowiedniej lokalizacji, więc na ten moment wszystko jedynie w planach. Taki Dwarf bardzo by mi się przydał. Już wiem co chcę na gwiazdkę 😀 Jego największą zaletą ma być pomoc w obejmowaniu konstelacji, galaktyk i gwiazd bez specjalistycznej wiedzy i umiejętności. Cyfrowy teleskop dysponuje odpowiednimi narzędziami, by zadowolić takich miłośników kosmosu jak ja – szczególnie w ramach astrofotografii. W pre-orderach Dwarf III kosztuje 479$.

Dwarf III na szybko (najważniejsze z możliwości):

  • kompaktowe (plecakowe) gabaryty i waga (tylko 1.35 kg)
  • sensor Sony IMX678 (STARVIS 2) z wbudowanymi: VIS, Astro oraz filtrami Dual-Band (do uchwytywania nieba w różnych długościach fal)
  • peryskopowy teleobiektyw 35 mm z redukcją dyspersji
  • optyka ultra wide z 3.4 mm
  • algorytmy redukcji szumów (do pracy w gorszych warunkach)
  • współpraca z aplikacją na smartfon, która będzie przewodnikiem po kosmosie (łącznie z mapą gwiazd i innych obiektów do łatwiejszego ich wyszukiwania)
  • automatyczne lokalizowanie obiektów kosmicznych przy użyciu AI
  • w trzeciej generacji Dwarf pojawiło się długie naświetlanie oraz łączenie zdjęć do tworzenia kosmicznych mozaik (i gigapikselowych, efektownych panoram)
  • obudowa teleskopu przystosowana do zewnętrznych warunków (norma IP54). Ma pozwolić na pozostawienie teleskopu w nocy bez ryzyka zniszczeń przy długich naświetlaniach (oczywiście nie we wszystkich warunkach)
  • wbudowana bateria 10000 mAh (z odpowiednio długą pracą, m.in. dla naświetlań)
  • wbudowane 128GB na śledzony zapis
  • sensory potrafią nagrywać video 4K przy 30 fps lub 1080p w 60 fps

5. Galaxy Z Fold6 z ProVisual Engine

Jak zwykle oddzielny akapit poświęcę możliwościom fotograficznym smartfona. Pierwsze Foldy nie były pod tym względem specjalnie flagowe, ale już kolejnym znacznie udoskonalano potencjał modułu z aparatami. Ten starał się zbliżać właściwościami do flagowej serii S. Niestety w ostatnim czasie postęp przyhamował. W szóstej generacji Galaxy Z Fold nie ma praktycznie żadnych zmian w oferowanych aparatach.

Galaxy Z Fold6W Galaxy Z Fold6 znajdziemy jednak część rozwiązań z Galaxy S24. Widzę je głównie po stronie oprogramowania, w którym udział biorą wspomniane już wyżej narzędzia AI. Tematem rejestrowania i edycji zajmie się silnik ProVisual Engine z wykorzystaniem pokładowego NPU. Wśród narzędzi znalazły się: Photo Assist (do tworzenia grafik), Portrait Studio (do przeróbek naszych portretów) oraz Instant Slow-mo (dodające klatki w nagraniach bez użycia trybu spowolnienia). AI podrasuje też zbliżenia w trybie „Krystaliczny Zoom” i Zoom Map. Nie zabrakło też Super HDR dla poprawy szczegółowości zdjęć w podglądzie jeszcze przed ich wykonaniem.

  • 50 mpx z f/1.8 (sensor wide 23 mm) z dual pixel PDAF i OIS
  • 10 mpx z f/2.4, (teleobiektyw z optycznym 3x) z PDAF i OIS, 3x
  • 12 mpx z f/2.2 (sensor ultrawide 123˚, 12 mm)
  • selfie w ekranie wewnętrznym: 4 mpx z f/1.8 (pod wyświetlaczem)
  • selfie w ekranie zewnętrznym: 10 mpx z f/2.2 (sensor wide 1/3″)

Czytaj więcej o: Galaxy Z Fold6


6. Galaxy Z Flip6 – w końcu z sensorem 50 mega…

Galaxy Z Flip6W przypadku ulepszeń fotograficznych lepiej sprawa wygląda z mniejszym składanym Androidem Samsunga. Mimo aktualizacji zestawu obiektywów o aparat z matrycą 50 megapikseli (dzisiejszy standard w segmencie smartfonów) Galaxy Z Flip6 nadal wygląda blado przy Flipach konkurencji. Samsung ma wobec swoich foldable inną politykę niż chińscy rywale. Z pozycji lidera inaczej patrzy się na optymalizowanie specyfikacji (konkurencja musi atakować lepszym wyposażeniem, a więc i niższymi zarobkami z marż).

W klapce telefonu wciąż są dwa podobne do poprzednika sensory, ale ten główny będzie miał lepsze właściwości. Całe szczęście, producent zadbał o lepsze wykorzystanie składanego formatu swojego Galaxy. Jak to zwykle bywa przy „składakach”, aparaty skorzystają na nietypowej dla zwykłych smartfonów konstrukcji. Giętki ekran pozwala na wykorzystanie gadżetu w trybie tripoda (stabilne położenie dla nocnych ujęć i zdalnej fotografii) oraz podglądu obraz w trybie selfie przy użyciu głównego aparatu. W nowości widzę rozwiązanie Auto Zoom, w którym wykorzystywany jest Flex Mode, czyli składany mechanizm smartfona. Tryb ma automatycznie łapać w swoim zakresie postacie, by dopasować najlepsze ujęcie dla selfie (w grupie lub bez).

Galaxy Z Flip6 Auto Zoom

Ulepszono też funkcję Nightografii, która zyskała wsparcie video z HDR. Zapewne jest to efekt zastosowania nowego sensora głównego o czulszej matrycy. Pojawiła się też opcja bezpośredniego przetwarzania obrazu wewnątrz Instagrama (jak w Galaxy S24).

  • 50 mpx z f/1.8 (sensor wide) z dual pixel PDAF i OIS (poprzednio 12 mpx z 1/1.76″) z matrycowym zbliżeniem 2x (i wsparciem AI zoom z ulepszeniem cyfrowego 10x)
  • 12 mpx z f/2.2 (sensor ultra wide 123˚) – jak we Flip5
  • selfie: 10 mpx z f/2.2 (sensor wide 85° 23 mm) – jak we Flip5

Podobnie do Galaxy Z Fold6, w Galaxy Z Flip6 też są rozwiązania silnika ProVisual, m.in. Nightografia, Photo Assist, Instant Slow-mo, czy Live Effect.

Czytaj więcej o: Galaxy Z Flip6


7. Xiaomi 15 i 15 Pro (kolejne przecieki)

Xiaomi 14 Pro
Xiaomi 14 Pro (foto: Xiaomi)

Xiaomi 15 zaczęło wyciekać do sieci. Kilka z przecieków dot. kamerek już w swoich przeglądach zawarłem. Premiera nowych flagowców chińskiego giganta dopiero w październiku, ale jest interesująca o tyle, że ma być pierwszą na rynku z wykorzystaniem algorytmów obrazowania Snapdragona 8 Gen 4.

Na chińskim portalu Weibo pojawiły się kolejne specyfikacje zestawu aparatów szykowanych dla Xiaomi 15 i 15 Pro. Jeśli im wierzyć to telefony będą oferować następujące kamerki:

Xiaomi 15:

  • 50 mpx (sensor główny OmniVision OV50H 1/1.31″)
  • 50 mpx (ultra wide Samsung ISOCELL JN1 1/2.76″)
  • 50 mpx (tele Samsung ISOCELL JN1 1/2.76″) z zoomem 3x
  • selfie: 32 mega

Xiaomi 15 Pro:

  • 50 mpx z f/1.4 (sensor główny OmniVision OV50N 1/1.3″)
  • 50 mpx (ultra wide Samsung ISOCELL JN1 1/2.76″)
  • 50 mpx (peryskopowy teleobiektyw 1/1.95″) z zoomem 3x
  • selfie: 32 mega

źródło: Weibo


8. Insta360 Flow Pro – gimbal do smartfonów

Dobre zdjęcia i video to efekt nie tylko samych aparatów, ale i wielu towarzyszących im akcesoriów. Insta360 oferuje zarówno kamerki, jak i dodatkowe elementy, które poprawią wygodę samej rejestracji materiałów. W ofercie pojawił się właśnie nowy gimbal do smartfonów. Największym wyróżnikiem Flow Pro na tle konkurencji ma być wsparcie Apple DockKit do śledzenia nas w kadrze. Funkcji tej nie widziałem dotąd w gimbalach innych marek (natrafiałem jedynie na wykorzystanie opcji w stacjach dokujących do iPhone’ów). Swój autorski odpowiednik mają Osmo Pocket 3 od DJI, ale bez DockKit. W obu przypadkach podążanie za naszą sylwetką ułatwia nagrywanie treści w pojedynkę. Oczywiście gimbal od Insta360 ma też mocowanie MagSafe.

Insta360 Flow Pro skorzysta z natywnych narzędzi dostępnych w kompatybilnych iPhone’ach. Monitorowanie osoby i ostrzenie obrazu wraz ze zmianą lokalizacji będzie przypominać w pewnym zakresie osobistego operatora. W nowym stabilizatorze widzę też rozszerzenie w postaci selfie sticka (215 mm), rozkładane nóżki do tripoda oraz ładowanie telefonu. To część elementów rozwijających model Pro względem wcześniej oferowanego Flow (z tą samą trzyosiową stabilizacją mechaniczną).

Na pokładzie są też narzędzia AI, które pomagają w utrzymywaniu obiektu w kadrze (np. jego odszukiwanie po zgubieniu postaci). Deep track 3.0 zyskał nieskończone obracania horyzontalne w 360-stopniach przy śledzeniu obiektu. Nie zabraknie też rozpoznawania zwierząt (psów, kotów czy koni). Wskaźnik LED będzie podpowiadał czy obiekty są aktualnie śledzone. Ma to ułatwić orientację w poprawności wykorzystania trybu. Producent nie zapomniał o mocowaniach dla dodatkowych akcesoriów, np. mikrofoników. W gimbalu zmieszczono 2900 mAh power bank. Pracę Flow Pro określono na ok. 10 godzin. Cena za ten wariant to 149$. Gadżet przygotowano pod iPhone’y, więc posiadacze Androidów nie uzyskają wszystkich wymienionych funkcji/


Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów smartfonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.

9. #ShotOnMoto

Motorola się odradza. Od kilku już lat oferuje atrakcyjne smartfony, także w obszarze mobilnej fotografii. Należąca do Lenovo marka promuje ostatnio kilka flagowych Androidów. Oprócz składanych Razr 50 jest też linia Edge 50. Poniżej załączam zdjęcie wykonane wariantem Ultra tego smartfona, które zostało retweetowane przez brytyjski oddział Motoroli. Zdjęcie z toru SIlverstone, gdzie w miniony weekend odbyło się GP Wielkiej Brytanii z serii F1. Na załączonej fotce bolid w ruchu przy użyciu Motoroli Edge 50 Ultra (ze Snapdragonem 8s Gen 3) z wykorzystaniem zbliżenia 3x Telephoto Pro Mode RAW i dopieszczone w Lightroomie.


10. #ShotOnXiaomi

Xiaomi nie wrzucił ostatnio żadnego foto na swoje kanały, ale ma dla nas mini konkursik. Chiński gigant zachęca do zdjęć w letnim klimacie w ramach hashtagu #CatchTheGreen. Najlepsze zdjęcia zostaną wyróżnione i nagrodzone nowymi smartfonami Redmi Note 13 Pro 5G w kolorze Olive Green.


11. Honor z #ThePortraitMaster

Na samym początku przedstawiałem nową ofertę Honor w postaci smartfonów serii Honor 200 i ich specjalistycznego trybu portretowego Harcourt. Od kilku przegląd wrzucam efekty #ThePortraitMaster wykonywanych w ramach sesji z paryskim studio. Chiński producent chwali się zdolnościami trybu bogatą galerią ujęć vintage. Trzeba przyznać, że naprawdę pro, dlatego chętnie je tu załączam. W każdym wykorzystano opisane w drugim podpunkcie narzędzi.


12. X Fold3 Pro z ZEISS Multifocal Portrait

Cały czas szkoda mi tego vivo w Polsce. Nie ma ich w naszym kraju już ponad rok. Mają super smartfony, których nie da się u nas kupić w ramach oficjalnej, pewnej dystrybucji. Mimo wszystko, okazjonalnie przypominam tu o nowych modelach ich oferty. Na swoim indyjskim kanale (najaktywniejszym) vivo promuje składanego X Fold3 Pro z ZEISS Multifocal Portrait. IMO jednego z lepiej wyposażonych fotograficznie Androidów w formacie foldable. Oto portret wykonany aktualnym high-endowcem marki (niedawno debiutującym globalnie właśnie w Indiach).


13. #TeamPixel

Znów nie oparłem się urokom kosmosu obiektywem Pixela. Widzę astrofotograficzne efekty aparatów Google – wrzucam na blog! Tak już mam. Tym razem Droga Mleczna w ramach historii #TeamPixel z Karakorum. Pomogły warunki, czyli brak „zaśmiecenia” światłem miejskim. Koniecznie muszę uchwycić podobne chwile i sprawdzić ten tryb Pixeli.


14. #ShotOniPhone

U Apple stabilnie, tzn. z pracami kładącymi większy nacisk na kwestie artystyczne. Jedna z ostatnich galerii #ShotOniPhone wrzuconych na Instagrama marki obejmuje proste, ale mające duszę ujęcia. Autentyczny zapis lokalnych uroków, architektury i detali niewiadomej lokalizacji. W komentarzach widzę debaty, gdzie te kadry uchwycono. Jak wam się wydaje?


15. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na Insta zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi smartfonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, wiec w zamian będę linkował do ogólnej galerii na IG:

16. Nowości dla Zdjęć w iOS 18 (iPhone)

Apple Inntelligence Zdjęcia ico
Zdjęcia z elementami Apple Intelligence (foto: apple.com)

W trakcie konferencji WWDC 2024 przedstawiono nowe rozwiązania dla systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Apple zapowiedziało nowości w ramach iOS 18, które obejmą swoim zakresem także aplikację Zdjęcia oraz narzędzia związane z obrazem. Producent przygotował kilka elementów mających wpływ na przeglądanie zdjęć, ale też ich wyświetlanie lub edycje. Wybrane modele iPhone’ów otrzymają też dostęp do Apple Intelligence, które udostępnią kilka opcji związanych z generatywnym tworzeniem orazu oraz usuwaniem niechcianych obiektów z naszych fotek. Wszystkie szykowane nowości podsumowałem w oddzielnym artykule. Update do iOS 18 zostanie uruchomiony jesienią (wraz ze startem sprzedaży iPhone’ów 16, na pokładzie których system w tej wersji będzie już preinstalowany).

Czytaj więcej o: nowości iOS 18 dla aparatu iPhone’a


17. Honor 90 i jego 200 megapikseli (test)

Honor 90 testJak niedawno obiecywałem publikacja moich wrażeń spędzonych z Honorem 90 trafia na blog. Przez cały grudzień i styczeń wrzucałem w przeglądzie poszczególne uwagi na temat możliwości fotograficznych tego średniopółkowca z Androidem, a teraz czas na zbiorcze podsumowanie smartfona. Nie czuję bym wydobył wszystko co możliwe z modułu z sensorami, ale i pora roku utrudniała wyjścia z aparatem (tylko w jeden słoneczny dzień miałem chwilę w swoim napiętym harmonogramie, by sprawdzić urządzenie w terenie). Wnioski? Honor 90 to telefon korzystający z kilku flagowych rozwiązań chińskiego producenta. Jeden z wciąż nielicznych, który postawił na sensor 200 megapikseli. Jak wypadł? Poniżej przekierowanie do mojej oceny i kilku zdjęć.

Czytaj więcej: mój test Honora 90


18. Honor Magic 5 Pro (mój foto test)

Honor Magic 5 Pro

Po kilku tygodniach intensywnego pstrykania zdjęć Honorem Magic 5 Pro w końcu przygotowałem zapis i krótką relację z tego okresu. Przez ponad miesiąc użytkowania udałem się na kilka dłuższych sesji tematycznych oraz kilka mniejszych nieplanowanych. Sprawdziłem potrójny zestaw 50-megapikselowych sensorów i z efektów jestem bardzo zadowolony.

W trakcie testów miałem przy sobie swojego iPhone’a 14 Pro, więc przy okazji udało się porównać możliwości obu telefonów. Honor wygrał, szczególnie przy ujęcia tele. Z tych opcji korzystałem w trakcie analiz najczęściej. Moje wrażenia? Zapraszam do czytania i oglądania (załączyłem obszerne galerie zdjęć):

Czytaj więcej: test Honor Magic 5 Pro


19. Instax Square SQ40 (ostatnio testowany)

Michał Sitnik Instax SQ40W lipcu miałem okazję „pobawić się” aparatem natychmiastowym. Jak wiecie z moich relacji oraz kilku ostatnich przeglądów tygodnia, zapoznawałem się z tym rodzajem kamerki. Najnowszy Instax Square SQ40 to model analogowy, do którego ograniczeń trzeba się przyzwyczaić. Podjąłem wyzwanie i spróbowałem popstrykać urządzeniem Fujifilm oraz zrozumieć ideę istnienia takiego rejestratora. Początkowo mi nie szło, ale na szczęście miałem aż pięć pakietów filmu, co pozwoliło mi zmienić podejście do wykonywania tego typu ujęć. To sprzęt o innych właściwościach i innej koncepcji. Doświadczenie ciekawe, inne.

Ciekawi efektów? Poniżej przekierowanie do testu. Jestem pewien, że to nie jest ostatnia styczność z fotografią natychmiastową. Teraz kieruję wzrok na modele hybrydowe. Instax ma kilka takich.

Czytaj więcej o: test Instaxa Square SQ40


20. Ostatnie foto smarthacki:

smarthacki maksymalne zbliżenie aparat iphoneOd kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i zapewne wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). Obecnie w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.


21. Czym „strzelam”?

iPhone 14 Pro i 14 Pro Max Dynamic IslandNo w końcu… Mam nowy telefon o naprawdę dobrych właściwościach fotograficznych. Zakup zajął mi sporo czasu, ale głównie z powodu strasznie szerokiego wyboru. High-endowe Androidy tak „utrudniały” mi decyzję, że trochę dla przekory nabyłem iPhone’a. Nieco wbrew swoim zasadom, bo nie jestem jakimś wielkim fanem rozwiązań Apple, ale postanowiłem dać szasnę iOS i sensorom proponowanym przez lidera branży.

Androidy trafiają w moje ręce dość regularnie, więc będę dysponował konkurentem, do którego postaram się odnosić – w końcu jest bardzo wysoko (w top 3) rankingu DxOMark. iPhone 14 Pro będzie zatem niejako benchmarkiem. Przy okazji będę już regularniej publikował zdjęcia wykonane odpowiednim aparatem. Obiektywy iPhone’a nie są może topowe, ale oferują wysoką jakość. Wolałbym zbliżenie 10x, jak w Samsungach, ale iPhone’a pod ręką też warto mieć.

Załączam ostatnie zestawienie najlepszych fotograficznych smartfonów (2022), ale powoli czas szykować aktualniejszą listę na 2023 rok.


22. Najlepsze fotosmartfony na rynku (2024)

najlepsze fotosmartfony 2024
Realme 12 Pro+ (foto: Realme.com)

Odświeżyłem listę najciekawszych smartfonów do robienia zdjęć i nagrywania filmów. To już chyba piąte takie zestawienie. W 2024 roku lista propozycji się pokrywa, ale każdy z producentów zaoferował w mobilnej fotografii swoje ulepszenia. Tegoroczne zestawienie pokazuje pewien trend – teraz układ aparatów praktycznie każdej marki musi być wyposażony w peryskopowy teleobiektyw!

Poniżej przekierowanie do najaktualniejszej listy najciekawszych smartfonów premium (i nie tylko), które dysponują high-endowymi opcjami fotograficznymi. W zestawieniu ceny, dostępność i najlepsze funkcje. Nie siliłem się na porównanie. To nie ranking. Zbudowałem wstępny pomocnik wyboru wartych uwagi propozycji.

Czytaj więcej: najlepsze fotosmartfony (2024)