Nie jestem hardcore’owym gamerem (przynajmniej nie we współczesnej definicji tego określenia), ale pograć lubię. Ostatnio znajduję na to czas wyłącznie w podróży. Pewnie stąd większe zainteresowanie zabawą w przenośnym wydaniu. Większość konsol, które w życiu posiadałem, to gównie platformy mobilne. Gdyby podliczyć godziny, więcej wyszłoby przy użyciu mobilnego ekranu. Kiedyś gra w terenie miała zająć czas w podróży, dziś jest traktowana nieco inaczej, bo i biblioteki tytułów inne. W tramwaju lub autobusie zagrać może każdy. Wystarczy wyciągnąć z kieszeni smartfon. Kiedy to się zmieniło? Jak to wyglądało? Temat rozwoju mobilnej zabawy śledzę niemal od pierwszego Game Boya, a odkąd rynek przenośnego sprzętu mocno się ożywił, staram się go dokładniej relacjonować. Dzieje się tu naprawdę wiele.

Michał Sitnik GFN gamepad


Renesans mobilnego grania – namieszały smartfony

Gry video przyciągają od kilku dekad. Jeszcze przed końcem zeszłego wieku świat gier przyjął mobilne zabawki do odpalania gier. Prostszych, na mniejszych wyświetlaczach, ale przyciągających konkretne grupy odbiorców. Swoje zrobiły Game Boye, a potem kolejne generacje handheldów Nintendo oraz Sony. Kilkanaście lat temu segment zaczął ewoluować w kierunku smartfonów. Gry mobilne w formie aplikacje zaczęły nawet przewyższać udziałami desktopowe i kanapowe odpowiedniki. Punkt zwrotny nastąpił w 2020, gdy osiągnęły 51% (wg raportu Newzoo). Okazało się, że proste, lżejsze „gierki” są w stanie zainteresować nową grupę graczy. Casualowcy zmienili w developerach sposób patrzenia na produkcję gier. Na początku przez uproszczone propozycje. Potem już z pełnymi, odpowiednio opłacanymi działami, specjalizującymi się w tworzeniu gier specjalnie na systemy iOS i Androida.

Game Boy Classic, czyli pierwszy model tej serii Nintendo (moje foto z jednego z muzeum elektroniki).
Game Boy Classic, czyli pierwszy model tej serii Nintendo (moje foto z jednego z muzeum elektroniki).
Razer Kishi V3 Pro i Nothing Phone (3)
Razer Kishi V3 Pro i Nothing Phone (3)
Playdate (foto: Panic)
Playdate (foto: Panic)
Nintendo Game and Watch Super Mario Bros (foto: Nintendo)
Nintendo Game and Watch Super Mario Bros (foto: Nintendo)
Asus ROG Ally i Lenovo Legion Go (materiał własny).
Asus ROG Ally i Lenovo Legion Go (materiał własny).
Game Boy Pocket to zmniejszona wersja pierwszej generacji tej serii. U mnie na półce jako
Game Boy Pocket to zmniejszona wersja pierwszej generacji tej serii. U mnie na półce jako "okaz".

Smartfony upowszechniły mobile gaming, nakręcając hype na kieszonkowe gadżety. Apple i Google zaczęło promować w sklepikach App Store i Google Play najciekawsze tytuły, a niektóre z nich włączając do specjalnych serwisów na abonament. Przychody z mobilnych produkcji zaczęły przewyższać inwestycje w stacjonarne tytuły, a to wpłynęło też na postrzeganie gier w przenośnym wydaniu. W ostatnich latach modą stało się portowanie gier na telefony. Na smartfonie można pograć nawet w dedykowane gry Nintendo, a budowane są też produkcje AAA.


Gry mobilne: aplikacje, emulatory, streaming, zabawa zdalna

Xbox Cyberpunk 2077 smartfon
Przeczytaj o: sposoby na mobilną grę – jakie mamy dziś możliwości?

Pierwsze kieszonsolki oferowały zabawę przez wyspecjalizowaną do tego celu elektronikę. Chciałeś pograć, musiałeś szukać pośród propozycji gigantów branży – mobilnych zabawek Nintendo lub kompaktowych PlayStation. Gry w formie aplikacji, nawet pomimo dotykowego interfejsu, skończyły dominację gigantów. Z kolei emulatory starszych platform i niedrogie gadżety do retro gry, sprawiły, że handheldy stały się normą. Zbudowanie wygodnej konsoli z Androidem stało się łatwe i tanie, a to jeszcze mocniej rozkręciło rynek. Pisałem zresztą o tym jakiś czas temu w artykule poświęconym analizie oferty mobilnych konsolek i sposobów na przenośne granie.

W nowej erze mobile gamingu wachlarz możliwości jest bardzo szeroki. Konsolą do gier może być telefon (ze specjalnym adapterem), niedrogi gadżecik z emulatorami, dedykowane urządzenie z Androidem, a nawet tablet. Każde z nich z opcją uruchomienia różnych gatunków gier, różnych platform i różnych… serwisów. Coraz więcej platform oferuje dostęp do rozgrywki w streamingu lub w sposób zdalny. Nie ma już ograniczeń do dwóch platform. Mobilnie pogramy na wiele różnorakich sposobów. Bariery wejścia nie stanowią już większych problemów, a wysoka konkurencja pomaga w popularyzacji mobilnego segmentu w branży gier. Jest dobrze, a może być jeszcze lepiej! Przenośna zabawa wkracza w kolejny etap rozwoju.


PC-konsolki – nowa era mobile gamingu

Typowo gamingowe smartfony pokazały, jak wielką mocą mogą dysponować współczesne telefony. Układy ze wsparciem ray-tracingu, narzędzia do podnoszenia klatkażu, a nawet specjalne chłodzenie – to wszystko umożliwiło twórcom gier na smartfony projektowanie bardziej wymagających produkcji. W ostatnich latach uwagę graczy „terenowych” zaczęły przyciągać handheldy o jeszcze większej mocy. Tzw. PC-konsolki, czyli sprzęt potrafią uciągnąć tytuły AAA tworzone z myślą o komputerach stacjonarnych. Za pierwszy bardziej mainstreamowy gadżet tego typu można uznać Steam Decka od Valve. Dał segmentowi niezłego kopa, co zaczęło zauważać sporo marek kojarzonych z elektroniki. Dziś w tej kategorii mamy już całkiem spory wybór, a Valve zaczyna nawet udostępniać swoją platformę SteamOS partnerom chętnym do skorzystania z jej dobrodziejstw.

Lenovo Legion Go joye
Lenovo Legion Go w trybie z kontrolerem w formie joysticka (foto: Lenovo)

Choć czas pracy urządzeń uruchamiających tak wydajne pozycje nie jest zbyt długi, to wzrost konkurencji (również maszynek z Chin) powinien go wkrótce odpowiednio rozkręcić i wymusić optymalizacje podzespołów dla rozgrywki na mniejszych wyświetlaczach. Jest szansa, że upowszechnianie się gry w przenośnym wydaniu wniesie segment na odpowiedni poziom. Obserwuję go od początku i choć na obecnym etapie nie jestem z niego do końca zadowolony, to wyczuwam w nim potencjał. 2025 rok uznaję za początek nowej rywalizacji w segmencie mobilnego grania – w szranki stają producenci PC-konsolek, Nintendo Switch 2, a także gamingowe smartfony oraz konsole z Androidami wyposażonymi w wydajne układy Snapdragon.


Mobilne granie – regularne przeglądy tygodnia

Jak zdążyliście pewnie zauważyć, sekcja mobilnego grania to naprawdę obfita w propozycje kategoria przenośnych urządzeń. Jeszcze przed pojawieniem się konsolek klasy PC rozpocząłem na blogu cykl cotygodniowych przeglądów mobajl gamingu. Zaczynałem od gier na smartfony, a z czasem dołożyłem informacje o premierach retro-konsolek, maszynek z grami PC, aż po platformy streamingowe umożliwiające uruchamianie gier przez chmurę lub w sposób zdalny. W każdy wtorek na blogu pojawia się bogaty w nowości artykuł, w którym znajdziecie premiery i zapowiedzi gier na iOS oraz Androida, wieści dot. Nintendo Switcha, aktualizacje katalogów serwisów stremingowych, no i oczywiście informacje o nowych urządzeniach do mobilnego grania.

Zobacz też: Mobilne granie #184 - OneXPlayer G1 (foto: One Netbook)
Zobacz też: Mobilne granie #184 - OneXPlayer G1 (foto: One Netbook)
Zobacz też: Mobilne granie #178 - Tencent 3D One (foto: Tencent)
Zobacz też: Mobilne granie #178 - Tencent 3D One (foto: Tencent)
Zobacz też: Mobilne granie #161 - AYANEO Pocket DMG (foto: Ayaneo)
Zobacz też: Mobilne granie #161 - AYANEO Pocket DMG (foto: Ayaneo)
Zobacz też: Mobilne granie #113 - PlayStation Portal (foto: Sony)
Zobacz też: Mobilne granie #113 - PlayStation Portal (foto: Sony)
Zobacz też mój cotygodniowy cykl z przeglądem mobile gamingu
Zobacz też mój cotygodniowy cykl z przeglądem mobile gamingu
Zobacz też: Mobilne granie #140 - GPD Win 4 (2024) - foto: GPD
Zobacz też: Mobilne granie #140 - GPD Win 4 (2024) - foto: GPD

Rynek handheldów przykuwa uwagę, więc w obrębie przeglądów staram się załączać info nie tylko na temat samych gier i hardware’u, ale też ciekawszych akcesoriów, limitowanych edycji elektroniki, zapowiedzi, a także ciekawostek tematycznych. Do tej sekcji kwalifikuję też grę na niezależnych goglach VR/AR, bo coraz więcej z nich ma w pełni mobilny format, pozwalając na przenośną zabawę. BTW: w tej sekcji są nawet okulary w formacie monitorów podpinanych do handheldów, podnoszących jakość zabawy przy użyciu wyświetlaczy bezpośrednio przed oczami.

Sprawdź przykłady ostatnich przeglądów mobilnego grania (seria trwa nieprzerwanie już od ponad dwustu tygodni!).


Mobile gaming – ciekawostki:

Jak zwykle mam dla Was kącik ciekawostek dot. mobilnego grania.

  • Microvision to najstarsza przenośna konsolka do gier (z wymiennymi cartridge’ami) zadebiutowała w 1979 roku, ale z uwagi na słabej rozdzielczości ekran i mało gier została anulowana w 1982 roku
  • pierwszy Game Boy zadebiutował w 1989 roku (zrewolucjonizował rynek)
  • Nintendo DS to najlepiej sprzedający się handheld w historii gier (i drugi na liście wszechczasów z PS2)
  • konsole serii Nintendo DS sprzedały się w liczbie ok. 154 milionów sztuk
  • na trzecim miejscu najlepiej sprzedających się konsol w historii jest Nintendo Switch, ale jest wielce prawdopodobne, że na koniec pierwszego kwartału 2025 roku wyprzedzi DS, bo japoński gigant przewiduje osiągnięcie prawie 155 milionów sprzedanych urządzeń. Do PS2 zostanie mu jeszcze ok. 5 milionów sztuk, co w teorii jest do osiągnięcia
  • segment PC-konsolek reprezentuje sporo znanych marek: Valve (Steam Deck), Asus (ROG Ally), Lenovo (Legion Go), ale też MSI Claw), a w drodze są kolejne
  • Microsoft planuje przenośne Xboxy na licencji (a’la OEM – przy pomocy partnerów)
  • Nintendo Switch 2 zadebiutowało dopiero osiem lat po  debiucie pierwszej generacji hybrydowej konsolki
  • przy okazji wzrostu popularności mobile gamingu odrodził się też segment retro maszynek (zyskały na mocy i jakości w obrębie kontroli, więc uruchamiają płynniej emulację mocniejszych platform)
  • mobilne granie to też tytuły AR (Augmented Reality) – Pokemon Go to jedna z popularniejszych gier w technologii rzeczywistości rozszerzonej (nakręciła branżę, ale efekt był tylko chwilowy)
  • gamingowe smartfony to dziś głównie Red Magic (nubia), Black Shark (Xiaomi) i ROG Phone (Asus) ze specjalistycznymi ulepszeniami: chłodzeniem, przyciskami, specjalnymi trybami w obrębie Androida, lepszym próbkowaniem i odświeżaniem ekranu
  • do smartfonów można kupić wygodne adaptery zamieniające smartfon w format konsoli
  • w sekcji mobilnej pojawiają się też gamingowe tablety (Lenogo Legion i RedMagic od nubii)
  • próbkowanie (czułość) ekranu gamingowego smartfona osiąga dziś nawet 960Hz dla wielu palców, a odświeżanie wyświetlacza sięga 165Hz (kilka modeli na rynku)
  • Nintendo zaoferowało odświeżone wersje konsolek Game & Watch w specjalnych edycjach

  • iPady z układami M i wybrane iPhone’y oferują uruchamianie droższych tytułów AAA, ale dział ten jest jeszcze dość ubogi – Apple stara się jednak wnieść gamingowe możliwości swoich mobilnych urządzeń na wyższy poziom
  • w 2020 roku gry mobilne prześcignęły w przychodach gry stacjonarne (na konsole i PC)
  • na mobilnych platformach jest kilka serwisów z grami: Apple Arcade (abonament), Netflix Games (w ramach abonamentu na usługi VOD), czy Epic Games Store (instalowany na iOS i Androida z zewnątrz)
  • w gry z Xboxa i PlayStation można dziś zagrać też na smartfonie lub tablecie, ale głównie przez streaming lub usługi zdalne (tzw. remote play).
  • topowe generacje iPhone’ów i Samsungów Galaxy pozwalają już na uruchamiania gier z Ray-Tracingiem
  • jedną z nielicznych konsolek z ekranem 3D bez okularów był Nintendo 3DS (oferował efekt głębi)
  • do gamingowych smartfonów powstają zewnętrzne adaptery chłodzące (w formie wiatraczków na „plecki” telefonu). Pozwalają znacznie obniżać temperaturę, a tym samym wydłużać czas wydajniejszej gry
  • wybrane gamingowe smartfony oferują tryb zasilania z pominięciem baterii (bypass), a więc przekazując energię bezpośrednio do chipa (redukują grzanie, a tym samym pozwalają na dłuższą rozgrywkę – niestety taka zabawa traci urok mobilności z uwagi na przewód)
  • jednym z pierwszych handheldów ze streamingiem była Nvidia Shield Portable z Androidem (2013 rok)
  • powstają też mini gry na smartwatche (zegarki mają jednak ograniczone ekrany i wygodę przy zabawie)
  • w sekcji mobilnej damska grupa stanowi większość graczy (niektóre źródła podają nawet 63%!)
  • Super Mario Run to gra, którą najszybciej osiągnęła 100 milionów pobrań (68 dni)
  • prawie 60% gier w mobilnych sklepikach to… różnego rodzaju puzzlery
  • platformy mobilne (smartfon/tablet) mają nietypową strukturę graczy – aż 70-80% to tzw. casualowcy (osoby sięgające po gry raczej okazjonalnie, a nie „nałogowo”)
  • jedną z najchętniej pobieranych gier w historii mobilnych platform jest seria Candy Crush Saga (ponad miliard dla głównego tytułu na samym Androidzie i ponad 3.5 miliarda łącznie)

Mój profil gracza (nie tylko mobile!)

Michał Sitnik Nintendo Switch IGNa koniec wypada mi jeszcze krótko przedstawić swój profil gracza. Choć najczęściej piszę o tytułach mobilnych, to zdarza mi się też sprawdzać tytuły na platformach stacjonarnych oraz tych w VR.

Swoją przygodę z przenośnym graniem rozpoczynałem od Game Boya Pocket, kontynuowałem z Game Boy Advance, a potem przesiadłem się też na Nintendo DS i PlayStation Portable (PSP). Obecnie najczęściej sięgam po Switcha, gram chmurowo na ekranie iPhone’a, ale jeszcze nie przekonałem się do PC-konsolki. Tytuły sprawdzam nie tylko w ramach testów, ale i z przyjemności.

Najchętniej gram w pozycje survivalowe (serie Alan Wake, Silent Hill, Resident Evil, Alone in The Dark, The Last of Us), przygodowe (od point&clików, przez pozycje fabularne/”powieści wizualne”, aż po interaktywne „filmy”). Lubię też sportowe symulatory. W światku konsolowych wojen między Xboxami i PlayStation stawiam na… Nintendo ;). Najlepszą grą w jaką do tej pory grałem był Half Life Alyx na gogle VR.


Mobile gaming – podsumowanie

Podsumowując segment gier w przenośnym wydaniu: rynek mobile gamingu wyraźnie ostatnio przyspieszył i to we wszystkich dostępnych kategoriach. Branżę rozbujały smartfony, a wszystko dzięki bogatym katalogom w sklepikach telefonów na wyciągnięcie ręki. Twórcy gier zauważyli potencjał w nowej grupie odbiorców, a ci z kolei zaczęli chętniej kierować wzrok na inne maszynki do terenowej zabawy. W tej chwili branże podzieliłbym na takie sekcje:

  • mobile casualowy (czyli zdecydowana większość gier na smartfony i tablety)
  • retro gaming (szeroka rzesza koneserów emulacji dawnych systemów w postaci retro konsolek)
  • PC-konsolki (hardcore’owi gracze tytułów AAA na wydajniejszych handheldach)
  • streaming (chmurowy dostęp do gier, m.in. z poziomu smartfonów, tabletów, czy konsol z Androidem)
  • klasyczne handheldy (dominuje tu Nintendo Switch, choć platforma jest już hybrydowa)