
Początek marca to w Barcelonie święto mobilnych technologii. W 2025 roku targi Mobile World Congress (MWC) odbywają się w dniach 3-6 marca. Expo to jak zwykle kilka dni licznych prezentacji. Nie tylko smartfonów, ale i rozwiązań im towarzyszących. Generalnie gadżetów w przenośnych wydaniu. Światowy Kongres Telefonii Komórkowej to premiery, zapowiedzi, ale i demonstracje nadchodzących nowinek.
Jak co roku, podobnie jak w przypadku targów CES w Las Vegas oraz IFA w Berlinie, buduje na blogu zestawienie najciekawszych projektów i sprzętu, który zaciekawił odwiedzających targi. Sporo znanych marek wykorzystało imprezę do prezentacji swoich nowych telefonów. Wydarzenie w stolicy Katalonii jest również okazją dla producentów akcesoriów i przeróżnych rozwiązań kierowanych do miłośników mobajlu, by ci mogli je w trakcie expo dotknąć i ocenić osobiście.
Co ciekawego w 2025 roku przywieziono na targi Mobile World Congress w Barcelonie? Oto mój przegląd najlepszych i najciekawszych urządzeń dostępnych na stoiskach wydarzenia o globalnej renomie. Lista ze stałą aktualizacją przez kolejne dni imprezy. Zestawienie podzieliłem na kilka działów: smartfony, wearables, tablety, koncepty i inne (akcesoria, przystawki itd.).
Mobile World Congress: nowe smartfony
Na imprezie w Barcelonie prezentowanych jest mnóstwo mobilnych urządzeń, ale najbardziej ciekawią smartfony. Targi to zawsze dobry moment na premierę telefonu, gdyż wydarzeniu towarzyszy spore zainteresowanie. W 2025 roku swoje smartfony przywiozło sporo producentów. Jedni wykorzystali expo do debiutu, inni do globalnej prezentacji, a jeszcze inne do demonstracji projektów przyszłości. Oto co można zobaczyć na stoiskach w stolicy Katalonii.
Tecno Spark Slim – najsmuklejszy smartfon na rynku?
Nastaje jakaś moda na cienkie smartfony. Zauważyliście? Wystarczyły podejrzenia o iPhone’a Air/Slim, który jest rzekomo w planach na ten rok, a niemal wszystkie konkurencyjne do Apple marki mało jaja nie zniosą, by uprzedzić amerykańską spółkę w tego typu wyrobie. Samsung szykuje Galaxy S25 Edge, a non stop słyszę o innych zapowiedziach smukłych telefonów. Oczywistym jest, że każda marka chce pokazać, że potrafi w takie sprawy, ale… wszystko to przypomina trochę cyrk na kółkach. Odchudzanie smartfonów jest jak najbardziej słuszne, ale denerwuje ta nagła gorączka w reakcji na Apple. Największy sens w zmniejszaniu profilu widzę w segmencie składanych konstrukcji.
🔥 Breaking Boundaries at #MWC2025! TECNO SPARK Slim debuts as the world’s slimmest 5.75mm smartphone with an immersive 5200mAh+ battery. 💫🌟 6.78″ 3D Curved AMOLED, dual 50MP cameras + futuristic design meet unstoppable power. See innovation unfold at Booth 6B11!… pic.twitter.com/Ypuo2QbUCe
— tecnomobile (@tecnomobile) February 28, 2025
W trakcie targów Mobile World Congress w Barcelonie swoją propozycję ultra smukłego Androida przedstawiło Tecno Mobile. W koncepcyjnym modelu Spark Slim smartfon ma tylko 5.75 mm, a więc schodzi poniżej magicznej bariery sześciu milimetrów. Urządzenie zachowa przy tym sensowne parametry również w obrębie modułu fotograficznego, który będzie jednak wystawał. Tecno Spark Slim oferuje podwójny aparat 50 mega i sporą baterię 5200 mAh. Panel AMOLED 6.78″ jest do tego zakrzywiony. Producent nie przekazuje na razie nic na temat wprowadzenia gadżetu do sprzedaży. Demonstracyjna jednostka ma robić wrażenie w trackie expo w Hiszpanii.
Wyróżnienie za: jeden z najsmuklejszych smartfonów tej klasy na rynku
Nothing Phone (3a) i (3a) Plus z peryskopowym teleobiektywem
Nothing już na kilka tygodni przed targami zwiastowało nową serię swoich Androidów. Sporo zresztą przez ten czas o duecie smartfonów przekazało. W Barcelonie odsłonięto pełne specyfikacje Nothing Phone (3a) i (3a) Plus. Marka Carla Peia (współzałożyciela OnePlusa) proponuje telefony średniej klasy z upgradem w obrębie chipsetów oraz modułów fotograficznych. Po raz pierwszy w historii proponując w swoich konstrukcjach teleobiektywy. Oczywiście nadal w rozpoznawalnym designie z LEDowym Glyph na tyle obudowy. Producent przesiadł się z MediaTeków na Snapdragony. W urządzeniach pracuje najnowszy Android 15 z nakładką Nothing OS 3.1.
W mocniejszym Phone (3a) Plus „wyspa” z kamerkami jest znacznie większa od poprzedniej i pomysłowo zakreślona. Mimo „przezroczystości” ma okrągłą formę oraz wspomniane wyżej paski LED. Teleobiektyw w peryskopowym wariancie oferuje optyczne zbliżenie 3x, hybrydowo 6x, a cyfrowo 60x. Ten moduł ma posłużyć też portretom (rozmywając tło) oraz ujęciom makro. Nie zabraknie rozwiązań AI, dzięki którym zbliżanie poza krotność optyczną będzie software’owo podrasowane. Nothing przedstawiło też silnik TruLens Engine 3.0 z ulepszeniami w ramach przetwarzania sygnału obrazu.
Wyróżnienie za: pierwszy Nothing Phone z peryskopowym teleobiektywem
Samsung Galaxy A26, A36 i A56 (z “Awesome Intelligence”)
W styczniu debiutowała flagowa seria Galaxy S25, a na początku marca Samsung odkrywa trio nowych modeli z tańszej linii „A”. Galaxy A26, A36 i A56 to nowe jednostki, którym Koreańczycy proponują bardzo długie wsparcie aktualizacjami Androida, a także pewne elementy Galaxy AI w przystępniejszych cenowo wariacjach. Producent określił je mianem “awesome intelligence”. Gigant z Seulu zaproponuje tegorocznym edycjom Galaxy A aż sześć lat aktualizacji systemu od Google (poprzednia generacja proponowała cztery lata). Przyjrzałem się specyfikacjom poszczególnych odmian nowych Galaxy. Oto ich najważniejsze parametry

Samsung Galaxy A36 – tym razem zamiast Exynosa lub Dimensity postawiono na Snapdragona 6 Gen 3. Bazowa konfiguracja startuje od 6/128GB, ale w wybranych regionach uda się dostać nawet 8 GB RAM i 256 GB na dane. Samsung zaoferował w urządzeniu o 15% większą komorę chłodzącą, choć właściwie procesor nie jest przecież jakimś mocarzem. Ekran Super AMOLED ma aż 6.7″ i rozdzielczość 1080p+. Ulepszono szczytową jasność do 1900 nitów. Przód i tył telefonu zabezpieczono Gorilla Glass Victus+. Utrzymano szczelność na poziomie IP67. Inaczej prezentuje się moduł fotograficzny. „Oczka” połączono w jeden moduł. Zestaw niemal bez zmian: 50 mpx z f/1.8 i OIS + 8 mpx (ultra wide) i 5 mpx (do makro). Z przodu lepszy sensor 12 mega. Ulepszeniem jest nagrywanie video w HDR (4K/30fps) i to obiema stronami urządzenia. Bateria ma 5000 mAh, ale z większą mocą ładowania (45W zamiast 25W). Na pokładzie Android 15 z One UI 7. Wśród funkcji AI dostępne są Circle to Search, Object Eraser oraz narzędzia do tworzenia własnych filtrów. Cennik startuje od 380€.
Samsung Galaxy A26 – niższa odmiana nowej serii przypomina trochę zeszłorocznego Galaxy A35, ale w niższej cenie. Świadczą o tym specyfikacje: Exynos 1380, 6/8 GB RAM i 128/256 GB na dane. Ekran OLED ma 6.7″ (poprzednik miał 6.5″). Usprawniono obudowę. Jest nieco smuklejsza i z ochroną IP67. Bateria 5000 mAh, ale tylko ze starym ładowaniem 25W. Zestaw fotograficzny to 50 mpx (sensor główny) + 8 mpx (ultra wide) i 2 mpx (do makro). Na froncie 13 mega w starodawnym wcięciu. Bez nagrywania w HDR. Android zyskał wspomnianymi aktualizacjami do sześciu lat. Bazowy model Galaxy A26 staruje od 300€.
Samsung Galaxy A56 – to oczywiście najlepiej wyposażony z najnowszego trio telefonów Samsunga. W środku debiutuje układ Exynos 1580 (z rdzeniem głównym 2.9 GHz i NPU z 14.7 TOPS – o 37% więcej od poprzednika). Do kompletu 8 GB RAM (szkoda, że nie 12). Wyświetlacz też z 6.7″, ale z węższą ramką. Telefon jest smuklejszy (7.4mm) i też z zabezpieczeniami Victus+. Niestety zestaw fotograficzny bez zmian. Jest praktycznie ten sam, jak w A55: 50 mpx z f/1.8 (i OIS) + 12 mpx (ultra wide) + 5 mpx (do makro). Z przodu kamerka 12 mega. Usprawniono jednak algorytmy, którym dołożono AI. W odróżnieniu od A36 główny sensor ma większe piksele i tryb Low Noise. W telefonie zauważyłem też ciekawsze działania poprawek jakości obrazu z wykorzystaniem kontekstu, lepsze efekty dla nocnych ujęć i nagrywanie filmów. Przyspieszono przejście przy zbliżaniu między kamerkami główną i ultra wide. W Galaxy A56 też jest szybsze ładowanie 45W, sześć lat aktualizacji Androida, nakładka One UI 7.0 i Circle to Search. Cennik startuje od 479€.
Wyróżnienie za: nawet sześć lat aktualizacji Androida i rozwiązania AI w tańszych jednostkach
Xiaomi 15 i 15 Ultra globalnie
W trakcie MWC w Barcelonie swoje globalne premiery miały najnowsze flagowce od Xiaomi. Piętnastą generację, podobnie jak dwie poprzednie, reprezentować będą model bazowy i Ultra. Ten drugi debiutował w Chinach kilka dni temu, natomiast wariacja podstawowa jest dostępna na terenie Państwa Środka już od listopada zeszłego roku. Niestety, jak zresztą przypuszczałem, międzynarodowe odmiany Xiaomi 15 i 15 Ultra różnią się nieco od swoich chińskich odpowiedników. Oba telefony już na blogu przedstawiałem, więc tutaj skupię się na różnicach i najważniejszych wyróżnikach.
Xiaomi 15, czyli podstawowa wersja flagowca, ma mniejszą pojemność baterii. Producent wciąż jednak proponuje spore ogniwo (5240 mAh vs 5400 mAh). Pozostałe parametry wydają się bez wyraźnych zmian. Telefon dysponuje topowym Snapdragonem 8 Elite, do 16 GB RAM, ekran AMOLED z LTPO (1-120Hz) i niezły zestaw fotograficzny. W Europie cena ma startować od 1000€ (12/256 GB).

Xiaomi 15 Ultra w globalnej wersji też będzie mieć mniejszą baterię. 5410 mAh kontra 6000 mAh. Fajnie jednak, że z tą samą mocą ładowania HyperCharge, czyli 90W przewodowo i 80W bezprzewodowo. Wśród kolorów wykończenia zabraknie tylko Pine Green, które pozostawiono na wyłączność chińskiego rynku. Obok klasycznej bieli i czerni znajdziemy edycję Silver Chrom Edition. Jak zwykle w tej high-endowej opcji z opcjonalnym gripem Photography Kit. Smartfon ma świetny wyświetlacz AMOLED (ze szczytową jasnością 3200 nitów), Snapdragona 8 Elity i efektowy zestaw aparatów. Sensor główny 1″ i peryskopowe tele 200 mega. Cennik Xiaomi 15 Ultra startuje od 1500€.
Czytaj więcej o: Xiaomi 15 Ultra
Wyróżnienie za: topowego Snapdragona 8 Elite, wciąż pojemne baterie i bardzo dobre zestawy aparatów
Nowości HMD: Fusion X1, Barca Fusion i kilka „komórek”
HMD Global przyjechało na MWC z całą rodziną nowych telefonów. Wśród nich są zarówno smartfony, jak i zwyklejsze „komórki”. Przypomnę, że od kilkunastu miesięcy firma oferuje urządzenia na patentach Nokii, ale już bez bazowania na fińskim brandzie. Producent próbuje zainteresować rynek mniej typowymi odmianami smartfonów. Fusion X1 koncentruje się na nastolatkach (a patrząc na ograniczenia, raczej na ich rodzicach), Barca Fusion to oczywiście jednostka w motywie katalońskiego klubu piłkarskiego, natomiast HMD 2660 Flip, 150 Music, 130 Music i Barca 3210 to prostsze, tańsze telefony.

HMD Fusion X1 wygląda na smartfon z bardziej rozbudowaną kontrolą rodzicielską w postaci platformy Xplora. To Android, o którym „marzą” nastolatki chcące być pilnowane 😉 Z drugiej jednak strony, taki rodzaj urządzenia docenią opiekunowie. Z jednej strony to właściwe podejście, mające na uwadze ochronę młodszych użytkowników, z drugiej jednak ryzykowne od strony postrzegania marki wśród nastolatków (którzy mogą zapamiętać „kajdany” i źle kojarzyć producenta). Human Mobile Devices proponuje w Fusion X1 Snapdragona 4 Gen 2, ekran LCD, baterię 5000 mAh i aparat główny ze 108 mega. Sądząc po specyfikacjach, to budżetowy telefon dla dzieciaków. Nie podano ceny.
HMD Barca Fusion to specjalna wariacja stylistyczna modelu Fusion X1. Jak nazwa sugeruje, smartfon przygotowano w motywach Barcelony (co na pewno będzie doceniono na targach odbywających się w tym samym mieście). Urządzenie otrzymało autografy mieniące się w świetle UV, a także specjalne wyposażenie oprogramowania (z wizualizacjami, dźwiękami, tapetami i aplikacjami FC Barcelony).
HMD 2660 Flip, 150 Music, 130 Music i Barca 3210 to tańsze, minimalnie wyposażone telefony, których istnienie przestaję rozumieć. W użytku widzę je tylko w rękach specjalnych agentów w serialach i filmach szpiegowskich. Mają służyć wyłącznie do połączeń i nie być kosztowne przy konieczności ich szybkiego pozbycia :D. Te jednostki służą też do celów służbowych lub jako wariant dla seniora.
Wyróżnienie za: ofertę uwzględniającą proste telefony (jak widać, wciąż potrzebne)
Realme 14 Pro i 14 Pro+ w Europie
Czternasta generacja bazowej serii Android od Realme debiutowała w Chinach już w styczniu, natomiast do Europy trafia przy okazji targów MWC. Realme 14 Pro i 14 Pro+ kontynuują odważną strategię marki, czyli dostarczanie ciekawie wyposażonych smartfonów w atrakcyjnej cenie. Za rozsądniejsze pieniądze otrzymujemy tu optymalnie skonfigurowane wnętrze oraz nietypowe aparaty (szczególnie jak na tę klasę urządzeń). W odmianie plus proponowany jest peryskopowy teleobiektyw z lepszym zbliżeniem optycznym, a w obu jednostkach potrójną lampę błyskową do poprawy światła.
Ekran OLED 10-bit, Snapdragon 7s Gen 3/Dimensity 7300 Energy, 8 GB RAM, kilka opcji pamięci oraz bateria 6000 mAh (Si/C) z ładowaniem 45/80W (zależnie od odmiany) to niezła propozycja. W specjalnej edycji jest też obudowa reagująca na zimno. Otrzymała certyfikacje IP69 (w tym IPX6 i IPX8) oraz MIL-STD-810H. Na Starym Kontynencie cennik startuje od 430/530€ (w Polsce od 1799/2499 zł).
Czytaj więcej o: Realme 14 Pro
Wyróżnienie za: przystępniejszy cenowo peryskopowy teleobiektyw
Składana nubia Flip 2 (z większym ekranikiem)

Na grafikach promujących obecność nubii na targach MWC w Barcelonie widać drugą generację składanego flip-phone’a chińskiej marki. Wygląda na to, że producent postanowił włączyć zaprezentowany w styczniu telefon do globalnej oferty właśnie w trakcie expo w Hiszpanii. Nubia Flip 2 powinna mieć dokładnie te same parametry, co model debiutujący w Japonii. Smartfon pozostanie jedną z przystępniejszych opcji tego typu foldable na rynku, ale z kilkoma ulepszeniami.
W najnowszej odsłonie zauważymy przede wszystkim większy ekran na pokrywie, co podniesie jego użyteczność i ogólne użytkowanie konstrukcji. Wyświetlacz zewnętrzny ma teraz 3 cale (i 682 x 422), a to daje szersze opcje obsługi aplikacji bez potrzeby otwierania urządzenia. Główny panel otrzymał aż 6.9″ (to AMOLED z FHD+). Układ MediaTek Dimensity 7300X to odmiana przystosowana do składanych Androidów. W środku globalnej edycji jest 8 GB RAM i 128 GB na dane, ale dzięki temu telefon jest tańszy. Bateria mała – tylko 4300mAh. Podniesiono szczelność obudowy do IP4X. A moduł fotograficzny? Też dość przeciętny. Moduł główny to połączenie sensora 50 mpx i czujnika głębi. Z kolei na froncie zaproponowano kamerkę 32 mega. Upgrade będzie kosztował. Nubia podniesie cenę nowego „składaka” do 699€ (to i tak znacznie mniej od Galaxy Z Flip6 za ok. 1000€, który ma jednak lepsze parametry).
Wyróżnienie za: tańsze wydanie składanego flipa
Pancerne Ulefone Armor 34 Pro z AI i potężną baterią
Ulefone to jedna z kilku marek, które stawiają na pancerne odmiany Androidów. Smartfony tego producenta celują w bardzo konkretnego odbiorcę. Ich Androidy mają sprawdzić się w trudniejszych warunkach i pracy terenowej. W kilku ostatnich latach firma dopracowywała wytrzymałość, powiększała bateria i czujniki telefonów. W Barcelonie pokazano m.in. model Armor 34 Pro i Armor 33 Pro. O tych jednostkach telegraficznie, bo nawet nie otrzymały jeszcze cen. Pierwszy z duetu jest naprawdę spory. To pewnie wynik zastosowania bardzo pojemnej baterii z aż 25500 mAh (rekord na rynku to chyba 33k). Na gabaryty wpływ mają też lepsze standardy szczelności i wytrzymałości (IP68/IP69K/MIL-STD-810H). Telefon dysponuje ekranem LCD 144Hz, układek MediaTek 7300 oraz pamięcią 12/512 GB. Z tyłu trzy aparaty: 50 mpx (sensor główny) + 50 mpx (ultra wide) i 64 mpx (z Night Vision). Wyróżnikiem będzie wbudowany projektor z jasnością tylko 150 lumenów i latarka LED z aż 1200 lumenami. Armor 33 Pro jest bardzo podobny, ale zamiast tych dwóch modułów otrzymał tylny wyświetlacz 3.4″ i głośnik z aż 118dB. Szkoda, że w obu pracuje Android 14. Na szczęście z mnóstwem specjalistycznych aplikacji Ulefon.
Wyróżnienie za: specjalizację we wzmocnionych konstrukcjach Androidów
Tecno Phantom V Fold2 5G globalnie z komunikacją satelitarną

Tecno demonstrowało druga generację swojego składanego folda już pół roku temu. Dopiero teraz jest gotowe na bardziej globalną edycję modelu Phantom V Fold2 z komunikacją satelitarną. W międzynarodowym wariancie firma proponuje komunikację satelitarną z łącznością na całym świecie. Pierwszy raz urządzenie przedstawiono w trakcie wrześniowych targów IFA w Berlinie. Specyfikacje urządzeń są raczej bez zmian (poza pewnymi modyfikacjami w obrębie komunikacji). Warto dodać, że to pierwszy foldable z łącznością satelitarną. Więcej parametrów i możliwości smartfona znajdziecie w moim artykule sprzed kilku miesięcy.
Czytaj więcej o: Tecno Phantom V Fold2
Wyróżnienie za: alternatywę dla innych „składaków”
Podwójnie składany Huawei Mate XT Ultimate (globalnie)
Globalna prezentacja podwójnie składanego Huawei Mate XT Ultimate odbyła się w lutym w Kuala Lumpur. W związku z tym spodziewano się tego efektownego urządzenia również na największych targach mobilnych na świecie. Chiński gigant pojawił się ze swoim gadżetem w Barcelonie, dając szansę zapoznać się z unikatowym modelem.
Huawei Mate Xt Ultimate debiutował już we wrześniu. Dopiero jednak teraz zaczyna swoją globalną ekspansję. 10-calowy tablet złożymy w smartfon działający na platformie HarmonyOS. Urządzenie po otwarciu ma tylko 3.6 mm. Jest najsmuklejszym tego typu gadżetem na świecie. Sprzęt wyceniono na aż 3500€.
Czytaj więcej o: Huawei Mate XT Ultimate
Wyróżnienie za: smartfon zamieniający się w tablet
nubia Focus 2 Ultra z obrotowym pierścieniem Lens Ring

ZTE już od jakiegoś czasu zwraca uwagę modułami fotograficznymi swoich flagowych smartfonów. Może nie walczą one o miano króla mobilnej fotografii, ale dysponują coraz ciekawszymi możliwościami. W trakcie Mobile World Congress chińska marka zaprezentowała Androidy nubia poniżej 300€, w których zaoferowano unikatowe nawet dla high-endowych odmian elementy związane z fotografią. nubia Focus 2 Ultra otrzymał obrotowy pierścień Lens Ring wokół okrągłego modułu fotograficznego, który ma imitować pracę większych obiektywów w zakresie zbliżania. W alternatywie widzę też zmianę filtrów bez konieczności dotykania wyświetlacza. Do tego wszystkiego telefon otrzymał też wygodny grip w stylu dedykowanych przystawek do wygodniejszej pracy z aparatem. Takie moduły proponuje w topowych Ultra chińskie Xiaomi.
Zestaw fotograficzny nie jest może wybitny, ale główny aparat ma te 50 mega ze spory otworem f/1.47 (i sensorem 1/1.55″). Nie zabraknie algorytmów NEOVISION z AI Photography System, czyli wsparcia oprogramowania, które trafiała na mocniejsze nubie. Na obudowie jest też przycisk dedykowany migawce. Zakładam, że te elementy będą za pewien czas docierać do droższych modeli w ofercie ZTE.
Wyróżnienie za: wdrażanie unikatowych elementów w tańszych smartfonach
Seria Tecno Camon 40 z kilkoma nowościami
Tecno Mobile zaprezentowało ciekawą serię Androidów. Camon 40 to rodzina smartfonów, w których debiutuje kilka nowych technologii chińskiego producenta. Camon 40, Camon 40 Pro, Camon 40 Pro 5G i Camon 40 Pro Premier łączy kilka cech. Wszystkie mają zaoferować bardzo dobry aparat główny 50 mpx, algorytmami AI oraz multispektralnym (9-kanałowym) czujnikiem do lepszej reprodukcji kolorów. Wraz tymi telefonami przedstawiono też pakiet różnych narzędzi w ramach Tecno AI.

Aparat fotograficzny uwzględnił przycisk One-Tap Button, który wykorzysta FlashSnap do szybkiego przetwarzania sytuacji. Od natychmiastowej gotowości (z serią zdjęć dla jak najszybszego ujęcia chwili), aż po narzędzia redukujące szumy i poprawiające efekty obrazu. FlashSnap ma po prostu optymalizować pracę smartfona w zakresie aparatu fotograficznego. Przykładowo BestMoment AI w dynamicznych ujęciach ma inteligentnie wybrać najlepsze klatki. Nie zabraknie tu m.in. grupowego selfie z trybem zebrania wyraźnych twarzy dla wszystkich osób w kadrze. Wśród ulepszeń znalazłem też nową generację Universal Tone do odwzorowywania tonacji skóry w trybie portretowym, czy AI Image Extender do poszerzania kadru zdjęcia.
Tecno AI ma też kilka innym smart narzędzi. Camon 40 będą kolejnymi smartfonami ze wsparciem Circle to Search od Google, czyli szybkiej wyszukiwarki zaznaczonych elementów. Z produktywnych funkcji dopisałbym tu jeszcze AI Writing do tworzenia treści, AI Translate dla tłumacza w czasie rzeczywistym (m.in. we współpracy ze słuchawkami Bluetooth) oraz pomocnika Ella AI Assistant z opcjami One-Tap Screen Query i Ask Ella. Hardware’owo jednostki różnią się od siebie konfiguracjami pamięci, procesorami, bateriami oraz ekranami i zestawami aparatów. Tecno zaproponowało kilka opcji doboru tych parametrów. W topowym wydaniu znalazł się układ Dimensity 8350 5G AI, ekran AMOLED LTPO (144Hz), 12 GB RAM i 256 GB na dane oraz bateria 5100 mAh z ładowaniem aż 70W. Tylko w tej wersji widzę poczwórny aparat 50 mega (w tym selfie) z persykopowym teleobiektywem. Jeszcze bez cennika.
Wyróżnienie za: bogaty zestaw opcji AI w ramach produktywności oraz mobilnej fotografii
TCL 60 XE NXTPAPER 5G z Max Ink Mode
TCL w trakcie MWC chwaliło się mobilnymi urządzeniami z ekranami NXTPAPER nowej generacji. Panele te marka rozwija już od kilku lat, a tegoroczna propozycja jest już czwartą odsłoną nietypowego, oszczędnego (także dla oczu) wyświetlacza. Panel NXTPAPER 4.0 debiutował w tablecie TCL NXTPAPER 11 Plus, który zapowiadano już na styczniowych CES w Las Vegas. Teraz (wnioskuję z premier w Barcelonie) te rozwiązania dotrą do nowej serii smartfonów TCL 60. Mają dostarczyć podobne wrażenia do tych na większych ekranach, czyli odczucia przypominające papier.
TCL 60 SE NXTPAPER 5G – your perfect multitasker! 📱✨
With a 6.7″ anti-glare NXTPAPER Display, Max Ink Mode for 7 days of reading, and a 50MP+5MP Dual Camera for stunning shots. Eye Care Assistant and Night Light Mode keep you comfortable all day.#TCL #TCL60SENXTPAPER5G pic.twitter.com/3l1IyWJjxL— TCL Mobile (@TCLMobileGlobal) March 4, 2025
TCL 60 XE NXTPAPER 5G to jeden z przedstawicieli rodziny nowych Androidów (obok 605, 60 SE, 60 5G i 60R 5G). Na jego obudowie znajdzie się przycisk NXTPAPER, dzięki któremu uruchomimy Max Ink Mode. Tryb ten przekształci telefon w czytnik przypominający E Ink. Ma dać przyjemniejsze dla oka wrażenia podczas czytania e-booków i treści tekstowych. Wyświetlacze te redukują zmęczenie i poprawiają czytelność. Mają też matowe pokrycie zmniejszające odbicia i niebieskie światło. Warto tu dopisać, że w tym trybie telefon może służyć jako czytnik książek nawet przez siedem dni. Telefony serii 60 są bardziej budżetowe. Startują od 110€ (60 XE w USA jest wyceniony na 200$).
Wyróżnienie za: tryb Max Ink Mode w ramach NXTPAPER (przyjazny dla oka przy czytaniu)
nubia Neo 3 – gamingowy Android w tańszym wydaniu
Gamingowe smartfony to głównie półka premium. Tańsze jednostki proponuje tylko iQOO (kojarzone z vivo) i chyba czasem Realme. Do tego grona chce dołączyć ZTE w serii nubia Neo 3. Android ten jest reprezentowany przez kilka odmian telefonu: Neo 3 GT 5G, Neo 3 5G i Neo 3 4G. Ma to dać większy wybór w obrębie specyfikacji. Wraz ze wzrostem modelu pojawia się w urządzenie więcej gamingowych cech. Od tych software’owych, przez hardware’owe, aż po estetykę. Zresztą, widać, że mówimy o telefonie do grania. Nubia Neo 3 chce zaoferować atrakcyjny dla graczy design.

Swoją uwagę skupię na topowej odmianie, czyli nubii Neo 3 GT 5G. ZTE przygotowało w tym smartfonie flagowe parametry. Ekran OLED 6.8″ ma odświeżanie 120Hz i 1080p. Daleko od high-endowych rywali, ale wystarczająco do płynnej gry. Nie do końca znam potencjał układu UNISOC T9100, ale towarzyszy mu aż 24 GB RAM. Jakość rozgrywki ma być podbijana silnikiem NeoTurbo z elementami AI (np. do stabilnego frame rate). Producent zadbał też o lepsze chłodzenie przez sporą komorę 4083mm VC. Bateria oczywiście pojemna i szybko ładowana – 6000 mAh z 80W. Ciekawostką jest asystent AI Demi do podpowiedzi i wsparcia w obrębie gier. Zakładam, że ma to być chatbot pomocny w rozgrywaniu pojedynków. Neo 3 otrzymał też shoulder poprawiające kontrolę w alternatywie lub rozszerzeniu do dotykowego wyświetlacza. W ramach Al Game Space 3.0 gracze otrzymają więcej opcji ustawiania telefonów pod gry. W topowej wersji cena tej nubii startuje od 299€.
Wyróżnienie za: tańszą wersje gamingowego Androida
Mobile World Congress: nowe wearables
Ubieralna elektronika to już od wielu lat spora sekcja mobilnych urządzeń na targach Mobile World Congress. W ubiegłych edycjach dominowały zegarki, słuchawki True Wireless Stereo i trackery aktywności. W ostatnim czasie widać jednak wzrost zainteresowania nowymi odmianami wearables. Mam na myśli inteligentne pierścienie, opaski, czy smart okulary. Oczywiście nie zabraknie nowych generacji także tych bardziej „pospolitych” urządzeń (które wymieniłem w drugim zdaniu). W tej sekcji przeglądu starałem się wybrać ciekawsze gadżety.
Słuchawki Xiaomi Buds 5 Pro z Wi-Fi
Kolejna generacja flagowych słuchawek True Wireless Stereo od Xiaomi, którą przedstawiono na evencie poświęconym topowego Xiaomi 15 Ultra, znów przyciąga wzrok. Xiaomi Buds 5 Pro to jedne z nielicznych na rynku z łącznością Wi-Fi. Większość TWS bazuje na Bluetooth, a niekiedy dając też moduł USB z własnym radiem. Chińska marka proponuje dodatkowo Wi-Fi, a więc szerszy zakres komunikacji. W ramach Bluetooth dostarczy 2.1Mbps przez Snapdragona S7+ (bezstratną jakość 48kHz/24-bit). W połączeniu ze wspomnianym wyżej flagowcem z Androidem uda się jeszcze skorzystać z lepszego połączenia. Wi-Fi podniesie bitrate do aż 4.2Mbps (96kHz/24-bit).

Wi-Fi ma jeszcze inną zaletę. Wykorzysta XPAN od Qualcomm. eXpanded Personal Area Network zwiększy zasięg słuchawek na terenie mieszkania, a przy okazji obniży zużycie energii. XPAN utrzyma wysoką jakość audio, bardzo niski lag oraz imersyjny dźwięk z analizą ruchu głowy. Co jeszcze ciekawego można napisać o Xiaomi Buds 5 Pro? Słuchawki wyposażono w podwójny DAC, wzmacniacz i przetwornik. Zakres częstotliwości to 15Hz – 50kHz. Brzmienie podrasował zespół Golden Ear od Harman. W nowym modelu nie zabraknie ANC (do 55dB) i redukcji szumu wiatru. Marka przekazuje, że wyciszenie w piątej generacji ma być dwa razy skuteczniejsze od poprzednika. Czas pracy również jest atrakcyjny. 8h na jednym ładowaniu z BT i 10h z Wi-Fi. Razem z etui wyjdzie nawet 40 godzin. Do jednego telefonu można podpiąć dwie pary takich słuchawek, ale pewnie jakiegoś kompatybilnego (high-endowego Xiaomi na pewno). W Europie ceny prezentują się następująco: 200€ (za model bazowy) i 220€ (za model Wi-Fi).
Wyróżnienie za: wyższy bitrate, poprawki jakości dźwięku
Xiaomi Watch S4 z wymiennymi ramkami

Xiaomi ma obecnie w ofercie dwa podejścia do inteligentnych zegarków – modele z bardziej zaawansowanym systemem Wear OS oraz te z lżejszą platformą. Przedstawiony na MWC Xiaomi Watch S4 to przedstawiciel tej drugiej grupy. Model debiutował w Chinach już w październiku. Swoją globalną premierę ma dopiero w marcu 2025 roku.
Smartwatch z HyperOS 2 charakteryzuje się długim czasem pracy (nawet 15 dni), wymiennymi ramkami pozwalającymi na personalizowanie wyglądu i lepszym wyświetlaczem AMOLED z lepszą od poprzednika jasnością (2200 nitów to nawet więcej od Apple Watcha Series 10). Xiaomi chwali się ulepszoną precyzją czujników pracy serca oraz algorytmów analizujących ruch i zdrowie. Watch S4 w ramach 60-sekundowej analizy oceni kondycję organizmu (tętno, SpO2, stres). Na uwagę zasługuje też precyzyjny GPS (dwuzakresowy: L1 + L5). Cenę określono na 160€ (699 zł).
Wyróżnienie za: nietypowe ramki, bardzo długi czas pracy na jednym ładowaniu, gestowa obsługa
Honor Watch 5 Ultra z modułem EKG

Honor też pojawił się w Barcelonie z kilkoma urządzeniami wearables. Chińska marka przedstawił na MWC swój pierwszy smartwatch z dopiskiem Ultra (sugerujący topowy zakres możliwości). Honor Watch 5 Ultra to chyba bezpośredni następca zeszłorocznego Honor Watch 4 Pro. Mimo, że nowy wyrób nawiązuje nazwę do już istniejącego Watch 5, to mocno się od niego różni. Przede wszystkim kształtem. Mówimy bowiem o odmianie z okrągłą kopertą. Nazwa zobowiązuje, więc wariacja Ultra stawia na wykończenie premium. Kopertę wykonano ze stopu tytanu (Grade 5), materiałów przypominających ceramikę oraz kompozytu z włókna polimerowego. Dla porównania, bazowy Watch 5 jest aluminiowy, a Watch 4 Pro był wykonany ze stali nierdzewnej. Nie zabrakło tu też szafirowego pokrycia wyświetlacza OLED o średnicy 1.5″. Panel jest w technologii LTPO, czyli z dynamicznym odświeżaniem. Oczywiście z trybem Always On Display. Wyświetlacz jest spory, jak i zresztą cała konstrukcja (ponad 46 mm).
Honor Watch 5 Ultra to pierwszy tej marki z modułem EKG na pokładzie. Będzie wykorzystywany w ramach analiz Quick Health Scan i raportów Health Monitor Report. Oznacza to, że dopiero z czasem otrzymamy dokładniejsze porównania danych i trendów. Obudowa ma wysoką szczelność z 5 ATM i IP68, więc zaproponowano funkcję Free Diving Mode umożliwiającą nurkowanie do 40 m. Ogólnie w zegarku znajdzie się ponad 100 dyscyplin/aktywności, które smartwatch może monitorować. Wśród inteligentnych funkcji zaoferowano Bluetooth Calling (przez wbudowany głośniczek i mikrofony). Interfejs obsłużymy dotykowo lub obrotową koronką, a w bazie tarczek ma być ponad 10 tysięcy motywów. Bateria ma pozwolić na podobny czas działania do Xiaomi Watch S4, czyli aż 15 dni na jednym ładowaniu. Zegarek jest stylowy, ma atrakcyjne opcje, no i moduł GPS. Szkoda, że nie podano jeszcze ceny, bo przez je pryzmat łatwiej ocenić ofertę. Honor nadal stara się rozwijać smart zegarki po swojemu, a nie korzystać z systemu Wear OS. Są tu zalety, ale i wady. Brakuje mobilnych płatności i sklepiku z aplikacjami rozszerzającymi funkcjonalność gadżetu.
Wyróżnienie za: jakościowe wykończenie, długi czas pracy, ekran i szczelność
Honor Earbuds Open z tłumaczem AI i otwartą konstrukcją

Honor jest kolejnym producentem, który dostrzega zalety otwartej konstrukcji słuchawek TWS. Ich najnowsze Earbuds Open stawiają na lekki, bardziej komfortowy format oraz tryb tłumacza. Chińskiej marce zależało na zbudowaniu modelu wygodnego do codziennego noszenia. Odmiany słuchawek nie zatykające uszu to na pewno lżejsza w odbiorze propozycja. Co ciekawe, mimo otwartej konstrukcji nie zabrakło aktywnej redukcji szumów (ANC). Lepsze przyleganie do głowy pozwala też wykorzystać technologie przewodnictwa kostnego przy prowadzeniu rozmów telefonicznych. Nasz głos ma być dzięki temu wyraźniejszy (niezależnie od warunków). Zauszna konstrukcja powinna sprzyjać stabilności w trackie aktywności, więc zainteresuje sportowców.
Algorytmy AI wykorzystaniu w ramach tłumacza dla piętnastu języków. Nie sprecyzowano jeszcze których. Na początek tryb ma działać tylko w połączeniu z wybranymi Honorami, ale za jakiś czas dotrze też w aplikacji na iOS i Androida. Tłumacz ma działać w trzech opcjach: Shared Mode, Exclusive Mode oraz Simultaneous Interpretation. Ciekawie będzie zobaczyć to w akcji. Specyfikacje sugeruję też lepszej jakości dźwięk (z rodzajem subwoofera surround i aż 16 milimetrowymi przetwornikami). Słuchawki mają dysponować też efektami przestrzennymi. Czas pracy to 6h na jednym ładowaniu i 22h wraz z etui. Nie znam jeszcze ceny.
Wyróżnienie za: zalety otwartej konstrukcji, tłumacz AI, spore przetworniki i „subwoofer”
Inteligentne okulary Tecno AI Glasses
Tecno Mobile z roku na rok zgłasza coraz większe aspiracje technologiczne. Na kolejnych targach prezentuje swoje wariacje nowych urządzeń ze świeżych sekcji, a także rozwiązania koncepcyjne w mobilnym segmencie. Na Mobile World Congress do Barcelony przywiózł kilka wearables. Słuchawki True 2, zegarek Watch GT 1 oraz parę inteligentnych okularów. AI Glasses i AI Glasses Pro, jak sama nazwa wskazuje, zaoferują narzędzia i algorytmy AI.

W obu jednostkach proponowane są komendy głosowe, zapiski, tłumacza, czy komunikacja z asystentem Ella AI Assistant przez Tecno AI (prawdopodobnie pracujące na jakimś znanym modelu Sztucznej Inteligencji). Okularom przygotowano też możliwości rozpoznawania obiektów, podsumowania informacji, przekaz turystyczny, czy różnego rodzaju rekomendacje na bazie przetwarzanych danych (czyli tego, co jest widziane/rozumiane). Edycja Pro ma być dodatkowo wzbogacona o aplikacje AR i nawigację w czasie rzeczywistym. Kamerki mają dokładnie ten sam moduł, który trafił do najnowszych smartfonów Camon 40. Posiada specjalne przetwarzanie ISP oraz algorytmy AI. Okulary mają zatem służyć do wykonywania jakościowych zdjęć i video, m.in. z gotowością do publikowania ich w social media. Dodatkiem ma być SmartSnap do rozpoznawania scen, oferowania filtrów i dodatków przy budowaniu treści.
Wszystkie te opcje w lekkiej, kompaktowej konstrukcji, no i w dwóch wariacjach stylistycznych: Eyebrow Frame lub Aviator Style. Czas pracy określono na ok. 8h. Na cenę i dostępność trzeba jeszcze poczekać. Na razie projekt wygląda na bardziej koncepcyjny (przynajmniej w trakcie targów).
Wyróżnienie za: kolejne, potencjalnie interesujące smart okulary na rynku
nubia Live Flip – słuchawki TWS z AI
Nubia (od ZTE) już oferowała modele prawdziwie bezprzewodowych słuchawek (TWS). W tym roku chiński producent przedstawił najbardziej flagową z tego typu konstrukcji. Zaprezentował ją też na targach w Barcelonie. Live Flip to jedne z pierwszych smart słuchawek zintegrowanych z AI. To bardzo świeża odmiana True Wireless Stereo, na którą trafiałem do tej pory wyłącznie w crowdfundingowych kampaniach (i też bardzo rzadko). Niebawem hearables tego typu będą pewnie powszechne, a to za sprawą idealnego połączenia z wirtualnym pomocnikiem. nubia Live Flip zostały zintegrowane z układem modelu AI LLM. Przeczesuję sieć w poszukiwaniu oferty opcji dzięki temu rozwiązaniu, ale nawet na podstronie słuchawek nic o tym nie mogę znaleźć. Zakładam, że producent proponuje jakiś rodzaj chatbota/agenta wewnątrz słuchawek. Potencjał widziałbym też w wykorzystaniu algorytmów do poprawy samego dźwięku. Pogrzebię jeszcze i spróbuję uzupełnić materiał o konkretniejsze informacje.
Debuting #nubiaLiveFlip our first-ever AI earphones! Smart companionship & emotional AI chat await. #MWC25 #ZTEMWC #AIforAll pic.twitter.com/7bbXSwU8b1
— ZTE Device (@ZTEDevice) March 3, 2025
Same słuchawki otrzymały niezły pakiet rozwiązań. Są bardzo duże przetworniki 15 mm, technologie Directional Sound Field do lepszego przetwarzania sygnału, ENC odszumiające rozmowy przez dwa mikrofony oraz Bluetooth w wersji 5.4. Live Flip mają otwartą konstrukcję i stabilne mocowanie, więc będą dobrze trzymać się uszu. Cena: ok. 40$.
Wyróżnienie za: jedne z wciąż nielicznych słuchawek TWS zintegrowane z LLM
Xpanceo z inteligentną soczewką
W czasach, gdy segment wearables zaczyna powoli adaptować format inteligentnych okularów, część inżynierów opracowuje już alternatywne dla ramek propozycje – inteligentne soczewki. O pierwszych takich prototypach i koncepcjach pisałem na blogu stosunkowo dawno temu (kilka lat w świecie technologii to bardzo długo!). W marcu 2025 roku w trakcie targów Mobile World Congress w Barcelonie Xpanceo przedstawiło swoje soczewki kontaktowe. Stosowane według nich podejście „the best device is now device” stara się już teraz przyciągnąć wzrok (nomen omen) elektroniką, której w praktyce ma w ogóle nie być nawet widać. W teorii taka soczewka ma zaproponować elementy docierające do smart okularów, m.in. AI.
After weeks of teasing and writing post after post about @MWCHub it’s finally time! 🎉
We can now reveal the full lineup of our smart contact lens prototypes—straight from our labs to the MWC floor:
🔹 Real-time health tracking at the molecular level.
🔹 Effortless eye pressure… pic.twitter.com/hziYaoUWcU— XPANCEO (@xpanceo) March 3, 2025
Miniaturyzacja i względnie akceptowalne koszty mają pozwolić na produkcję gadżetu już w 2026 roku. Twórcy myślą o monitorowaniu zdrowia, promtach AR, czy poprawie widzenia m.in. w obrębie daltonizmu. W przeszłości skorzystają na tym również gaming i rozszerzanie widzenia. Ambitnie! Nie spodziewam się jednak szybkiej adaptacji, bo najbliższe lata w mniej więcej tym samym obszarze zarezerwowano dla inteligentnych okularów. Fajnie jednak, że i takie projekty trafiają na mobilne targi.
Wyróżnienie za: przygotowania do jeszcze niejszego wearable z AI i AR/XR
HMD Apmed Buds z etui ładującym smartfona

Nowym słuchawkom TWS coraz ciężej zaskoczyć klienta. Producenci poprawiają dźwięk, wyciszanie, wygodę, zmniejszają gabaryty. Starają się wydłużać czas pracy, a czasem dodawać jakiś ekstra ficzer. Czujniki tętna, półotwarte konstrukcje, AI, czy transmittery. HMD podeszło do tematu po swojemu. Ich najnowsze Amped Buds za 199€ mają możliwie niewielkie gabaryty i transporterek z bardzo pojemnym bankiem energii (1600 mAh). Na tyle dużym, że pozwoli podładować kompatybilne z Qi2 i MagSafe smartfony (bezprzewodowo). Etui jest przy tym kompaktowe i płaskie. Nie zabraknie portu z przewodowym ładodwaniem.
Same słuchawki otrzymały ANC i redukcje szumów otoczenia, szczelność IP54 (etui IPX4) oraz łączny czas pracy na poziomi aż 95 godzin. Nie zabraknie szybkiego parowania z Androidami przez Google Fast Pair i trybu multipoint (z dwoma źródłami jednocześnie). Całkiem spoko, ale ciekawe jak z jakością dźwięku.
Wyróżnienie za: pomysłowe wykorzystanie etui jako banku energii (skoro i tak musimy nosić często etui ze słuchawkami TWS oraz przenośny power bank)
Mobile World Congress: nowe tablety
Tablety odżyły w okresie pandemii, ale potem wróciły do standardowych statystyk sprzedażowych. Wciąż jednak utrzymuje się spore zainteresowanie większymi wyświetlaczami z Androidami, iPadOS, ale też Windowsem. Na Mobile World Congress kilku producentów przedstawiło nowe generacje swoich tabletów. W tej kategorii praktycznie bez innowacji, choć są marki, które próbują zainteresować panelami 3D bez okularów.
Honor Pad V9 z IMAX Enhanced

Honor nie miał na MWC żadnych smartfonowych premier, ale przywiózł do Barcelony ciekawy tablet z Androidem debiutujący w grudniu w Chinach. Honor Pad V9 to model z wyświetlaczem o przekątnej 11.5″ w bardzo smukłej konstrukcji z tylko 6.1 mm profilem. Panel zaoferowano w wysokiej rozdzielczości 2800 x 1840 (2.8K), dużą głębią 10-bit i wysokim odświeżaniu 144Hz. Ma on być też przyjazny dla oczu i wspierać rysik Magic Pencil 3, który jest jednak akcesorium opcjonalnym. Podobnie zresztą jak klawiatura Smart Keyboard. Ramka wokół wyświetlacza wygląda standardowo. Proporcje panelu do całego frontu wynoszą 88%. Honor w tym tablecie wdrożył rozwiązania AI Defocus Technology znane z ich flagowych smartfonów serii Magic. Te zapobiegające krótkowzroczności (przynajmniej je opóźniające – jak przekonują twórcy).
Jednostka jest pozycjonowana w klasie premium. W środku pracuje układ MediaTek Dimensity 8350 Elite z 8 lub 12GB RAM i 256GB na dane. Bateria naprawdę spora, bo z 10100mAh i szybkim ładowaniem 66W. Podoba mi się temat multimediów w obrębie dźwięku. Pad V9 dysponuje ośmioma głośniczkami z IMAX Enhanced, Honor Spatial Audio i AI Voiceprint Noise Reduction. Oprócz tego obecne są DTS:X i Hi-Res Audio. Kamerki też na poziomie. Z tyłu sensor 13 mpx (4K/30fps), z przodu 8 mega (1080p). System oczywiście najnowszy, czyli Android 15 z nakładką MagicOS 9.0. Tu Honor oferuje kilka dodatkowych funkcji, np. ułatwienia w synchronizacji danych między urządzeniami, dodatkowe narzędzia do edycji tekstu i zdjęć, przekształcanie zapisków odręcznych na txt, a także kilka opcji AI w aplikacji Honor Notes i Magic Portal. W Europie cennik ma startować od 449 €.
Wyróżnienie za: wyświetlacz, audio, opcjonalny rysik oraz Magic Portal
Xiaomi Pad 7 i Pad 7 Pro z Hyper OS 2
W Barcelonie obecna była też inna marka z Państwa Środka. Przy okazji MWC Xiaomi przedstawiło w Europie duet tabletów Pad7 i Pad 7 Pro. Ten producent wolał zaproponować dwie opcje urządzenia, co pozwoli lepiej dobrać parametry do posiadanego na gadżetu budżetu. Obie jednostki będą bazować na tej samej konstrukcji i wyświetlaczu, ale z innym układem obliczeniowym, zestawem kamerek i konfiguracji pamięci. Nieco inne będą też moce ładowania, szybkość Wi-Fi, ale w obu znajdzie się najnowszy Android 15 z nakładką HyperOS 2 oraz wsparcie rysika i dodatkowej klawiatury.
To najpierw cechy wspólne. Wyświetlacz 11.2″ ma aż 3.2K oraz wysokie odświeżanie 144Hz. Podobnie jak u Honora z certyfikacjami TÜV Rheinland w ramach przyjazności oczom. Obie jednostki z 8/12 GB RAM ( LPDDR5X) i 128/256 GB w UFS 4.0 na dane (w Pro jest jeszcze opcja 512 GB). Baterie mają po 8850 mAh z ładowaniem odpowiednio 45/67W. Xiaomi zdecydowało się na poczwórne głośniczki z Dolby Atmos. Na pokładach Snapdragony 7+ Gen 3 i 8s Gen 3. Będzie zatem różnica w mocy. HyperOS 2 dostarczy kilka funkcji AI, .in. AI Writing i AI Speech Recognition. Kamerki mają inne sensory. W bazowym Pad 7 jest to połączenie 13 + 8 mpx, natomiast w Pad 7 Pro na tyle aż 50 mpx, a na przodzie 32 mpx. Różnice znalazłem też w połączeniu: Wi-Fi 6e vs Wi-Fi 7. Ceny znośne: 399/499€ zależnie od wariacji.
Wyróżnienie za: wyświetlacz, szybką pamięć i efektowny zestaw kamerek w Pro
TCL NXTPAPER 11 Plus z ekranem NXTPAPER 4.0
Na styczniowych CES w Las Vegas marka TCL przedstawiła czwartą generację ekranów NXTPAPER. Oczywiście oferując ją w odpowiednim tablecie. Ten model urządzenia przywieziono też na targi do Barcelony, a właściwie jego gotową do sprzedaży edycję. TCL NXTPAPER 11 Plus to 11.5-calowy tablet z układem MediaTEK Heli G1100, 8/12 GB RAM i 256 GB na dane, baterią 8800 mAh (33W) w cenie 249€. Wyróżnikiem urządzenia ma być panel NXTPAPER 4.0, w którym matowa powłoka i specjalne warstwy mają lepiej imitować papier, co będzie redukowało zmęczenie wzroku podczas korzystania z elektroniki. W najnowszej odsłonie wyświetlacz ma lepszą kolorystykę (100% sRGB). W modelu na 2025 rok rozdzielczość ustalono na 2.2K, a odświeżenia na 120Hz. Rysik T-Pen ma też chyba mniejsze opóźnienie.

TCL obiecuje efekty zbliżone do paneli E-Ink, ale ze znacznie lepszym odwzorowaniem kolorów i odświeżaniem. Nie zapomniano też o rozwiązaniach AI, bez których nie można dziś konkurować. W Androidzie 15 oferowane są funkcje Text Assist i Writing Assist. Są też jakieś narzędzia do tłumaczenia, podsumowań i planowania treści w generatywnym modelu. Przydatna może być aplikacja Smart Voice Memo do zapisków głosowych.
Wyróżnienie za: ekran przyjaźniejszy oczom (i ulepszenia do NXTPAPER 4.0)
Mobile World Congress: koncepty i prototypy
Mobilne urządzenia na targach w Barcelonie to nie tylko premiery nowych smartfonów i ubieralnej elektroniki, ale też okazja do zaprezentowania potencjału laboratoriów R&D wielu marek. Właśnie na tego typu expo producenci mogą pochwalić się swoimi koncepcyjnymi projektami. Podczas Mobile World Congress zawsze demonstrowano ciekawe prototypy. Nie inaczej było w tym roku. Zresztą… sami zobaczcie.
Infinix Zero Mini, czyli podwójnie składany, ale mniejszy

W zeszłym roku zadebiutował pierwszy podwójnie składany smarfon (o europejskiej premierze Huawei Mate XT Ultimate pisałem wyżej). Swoje podwójnie składane konstrukcje zaprezentowało dotąd niewiele marek. W większości są to jednostki pokazowe. W tym roku w takim formacie ma zadebiutować też Galaxy od Samsunga. W Barcelonie swój projekt telefon złożonego z trzech skrzydełek przedstawił Infinix. Zero Mini to nietypowa wariacja podwójnie składanego Androida.
Infinix przygotował mniejszą konstrukcję z podwójnym zawiasem. Przypomina mi trochę projektorek Zip z crowdfundingu, o którym pisałem niedawno na blogu. Oba gadżety są podobnie składane. Mniejszy forma ma mieć swoje zalety. Producent proponuje m.in. używanie telefonu jak kompaktowej kamerki (w module głównym są dwa sensory). Eksperyment z oryginalną formą to okazja do zaproponowania gadżetu w szerszych celach, pokazując, że urządzenia foldable mogą mieć w niedalekiej przyszłości bardzo wszechstronnych użytek. Na ten moment są jednak głównie ciekawostką. Wydaje się, że więcej takiej elektroniki dopiero za kilka lat (choć raczej kilkanaście miesięcy).
Wyróżnienie za: inne spojrzenie na podwójnie składany smartfon (i nowe wykorzystanie gadżetu)
Realme Interchangeable-Lens Concept i narzędzia AI

Realme zapowiadało ciekawą prezentację na targi w Barcelonie. Chiński producent zwiastował rozwiązania w dziedzinie mobilnej fotografii, które łączyłyby cechy profesjonalnych aparatów klasy DLSR. Zastanawiałem się, co będzie się kryło pod hasłami Ultra i CMOS 1″. Okazuje się, że marka chcąca w przeciągu trzech najbliższych lat sprzedawać rocznie 10 milionów telefonów z AI, proponuje połączenie telefonu z większymi obiektywami. Ta koncepcja nie jest na rynku nowa. Ma w zasadzie już dekadę, bo i Sony proponowało zewnętrze moduły z lepszą optyką. Przez ten długi okres w sprzedaży pojawiały się pojedyncze rozwiązania w tym formacie (większość w ramach crowdfundingu). Realme Interchangeable-Lens Concept to obiektywy Sony z matrycą 1″. Jeden z portretowym 73 mm, a drugi tele z 234 mm (z optycznym 10x). W obu przypadkach z jakością wykraczającą poza możliwości aktualnej fotografii mobilnej, no ale i ze sporo większą konstrukcją. Jasnym jest, że to głównie koncepcja i próba zainteresowania zwiedzających targi. Nie sądzę, że ten projekt został w najbliższym czasie zrealizowany na masową skalę.
Oprócz tego Realme przedstawiło bardziej realne (nomen omen) rozwiązania do swoich smartfonów. Androidy chińskiej marki mogą wkrótce zyskać kilka funkcji z algorytmami Sztucznej Inteligencji. AI Voice Retoucher ma bazować na edycji przy pomocy promptów (użytkownik ma poprosić co chciałby retuszować, a AI postarać się to zmienić). Z kolei AI Video Eraser to odpowiednik magicznej gumki wymazującej niechciane obiekty ze zdjęć, ale dla całego filmu.
Wyróżnienie za: efektowne zainteresowanie fotograficznymi rozwiązaniami w sekcji mobilnej
Lenovo Flip, Yoga Solar i ekranowe akcesoria Magic Bay
Lenovo to od kilku lat jedna z najodważniejszych marek w segmencie laptopów. Co targi prezentuje oryginalne konstrukcje i koncepty. Na MWC 2025 też przygotowało kilka projektów. Producent demonstruje w Barcelonie różne koncepcje rozwijające użyteczność konstrukcji notebooka. Flip AI PC Proof prezentuje się najciekawiej. To laptop ze składanym ekranem. Panel OLED można złożyć w pół i wykorzystać na kilka sposobów. Wyświetlacz w normalnym trybie ma 13 cali, natomiast po otworzeniu powiększa się do 18.1″ (w mocno wertykalnym formacie). Można go zagiąć do tyłu i zaoferować pracę dla dwóch osób. W dolnej części komputera zmieszczono Smart ForcePad do personalizowania kontrolek. W prototypie zaproponowano Intel Core Ultra 7, 32GB RAM i PCIe SSD. Oczywiście bez jakiejkolwiek daty produkcji.
Drugą ciekawostką jest laptop Lenovo Yoga Solar PC Concept. Jak sama nazwa wskazuje, postara się uratować sprzęt przed nagłą utratą energii przez zasilanie solarne. Tył klapy dysponuje ogniwami pozwalającymi na godzinę zasilania (oglądając video) już po 20 minut ekspozycji na słońcu. Nie zastąpi zasilacza lub większego banku energii, ale w razie skrajnych sytuacji może poratować. Panele są tu w technologii Back Contact Cell z 24% konwersją ze światła słonecznego oraz z systemem automatycznych ustawień do maksymalizacji pracy ogniw w ramach Dynamic Solar Tracking.
Ostatnią z propozycji od Lenovo są przystawki do ekranu laptopa ThinkBook 16p Gen 6. Marka wymyśliła ciekawe podejście do tematu przez rozszerzenia akcesoriami. Wszystkie są koncepcyjne, ale niektóre mogą wejść do produkcji. Seria Magic Bay objęła Dual Display Concept (boczne ekrany 13.3″), 2nd Display Concept (8-calowy, mniejszy ekran pionowy do różnego rodzaju widgetów), “Tiko” Concept (coś w stylu Tamagotchi z AI do emocjonalnej interakcji z kompem) oraz “Tiko Pro” Concept (rozwinięcie wcześniejszego o konkretniejsze narzędzia dla asystenta).
Wyróżnienie za: odważne prototypy laptopów o rzadkich cechach
Infinix z prototypami smartfonów z SolarEnergy-Reserving
Podwójnie składany Zero Mini to nie jedyny koncepcyjny smartfon od Infinix na targach MWC. Chińczycy zademonstrowali też kilka prototypowych smartfonów. Większość z modeli dostępnych na stoisku marki skupia się na pomysłowych obudowach. Firma proponuje miks podejść. Od stylistycznych, po te praktyczne. Jeden z modeli dysponuje panelem solarnym, drugi e-papierowe „plecki” personalizujące design telefonu.
Infinix Solar Energy-Reserving Technology to rozwiązania uzupełniające baterie smartfonów przez światło słoneczne. Co ciekawe, producent pomyślał nie tylko o samym ogniwie, ale i koncepcji maksymalizującej ładowanie urządzenia w warunkach pokojowych (indoor). Na zewnętrz o ekspozycję na promienie słoneczne łatwiej. W budynku poziom ten mocno spada. Specjalny system Maximum Power Point Tracking kieruje zebrane światło wprost na panele typu Perovskite, ale bez przegrzewania urządzenia. Jak się pewnie domyślacie, z wykorzystaniem narzędzi AI. Moduł oferuje tu ładowanie z 2W. Z tego co rozumiem, jest też wariacja w postaci solarnej obudowy do założenia na telefon.
Infinix AI Powered E-Color Shift Technology 2.0 to drugi z prototypów przywiezionych do Barcelony. Druga generacja panelu E Ink do zmiany estetyki smartfona ma dwa ulepszenia. Po pierwsze, w odróżnieniu do wcześniejszego podejścia, tym razem energia potrzebna do zmiany wzorów czerpana jest z baterii telefonu. Po drugie, rozwinięto opcje motywów oraz paletę kolorów służących do personalizowania efektów. Oprogramowanie w Androidzie ma pozwolić dobierać barwy do zdjęcia lub warunków otoczenia.
Wyróżnienie za: pomysłowe rozwijanie możliwości smartfonów w niszowych segmentach
Podwójnie składany TECNO Phantom Ultimate 2
We wrześniu Tecno Mobile przedstawiło koncepcję podwójnie składanego Androida, drugiego na świecie smartfona o takiej konstrukcji po Huawei Mate XT Ultimate. Wtedy wyłącznie w formie filmiku demonstracyjnego. W marcu Chińczycy wystawiają gadżet na expo w Barcelonie, choć za szybką, czyli bez możliwości bezpośredniego kontaktu z interesującą elektroniką. TECNO Phantom Ultimate 2 to smartfon rozwijający się do 10-calowego tabletu. Jego grubość to tylko 11 milimetrów, a więc mniej od wyrobu Huawei. Ten jest jednak w odróżnieniu do Phantom jest już w dystrybucji. Załączam tutaj zeszłoroczny filmik, bo nie dysponuję zdjęciami ze stoiska. Grafiki dodam, jak już będą w sieci. Jako, że jest to jedynie prototyp, dość trudno spekulować o dacie ewentualnej premiery. Tecno się w tej kwestii nie określił.
Wyróżnienie za: unikatową, bardzo rzadką konstrukcję Androida
Prototyp Xiaomi Modular Optical System z MFT

Xiaomi pojawiło się na targach MWC nie tylko z fotograficznym smartfonem w wersji Ultra, ale też z ciekawą koncepcją wychodzącą poza ramy (ograniczenia) telefonów w zakresie mobilnej fotografii. Modular Optical System to magnetycznie przyczepiany do smartfona obiektyw zwiększający zakres oraz jakość wykonywanych zdjęć. Jak już przy okazji rozwiązań Realme pisałem, wcale nie jakiś nowy. Co pewien czas odświeżany i przypominany, bo właściwie sensowny. Problemem jest tylko zwracanie uwagi na przepaść między dużymi obiektywami, a tymi proponowanymi w konstrukcji telefonu. Xiaomi zaprojektowało 100-megapikselowe MFT (sensor Micro Four Thirds) z f/1.4 (ze zmienną przesłoną) i ogniskową 35mm. Do tego z manualnym pierścieniem do ostrości. Obiektyw jest łączony z Xiaomi 15 przez magnetyczne złącze w Qi2 (na wzór MagSafe).
Koncepcja zakłada korzystanie z lepszej optyki w razie potrzeby. Obiektywy są większe, ale wciąż mobilne. Możemy je nosić w kieszeni/torebce/plecaku i stosować w odpowiednie chwili – bez ciągłego obciążania smartfona. Oczywiście z myślą o różnych odmianach optyki. Ten Light Fusion X MFT jest przykładowy. Żeby wszystko działało w należy sposób, Xiaomi oparło swój projekt o technologie LaserLink z 10Gbps. Umożliwi to szybką transmisję danych między sensorem a smartfonem. W Androidzie wykorzystano też przetwarzanie sygnału z elementami AI oraz 16-stopniami zakresu dynamiki (standardowe aparaty mają przeważnie 12-14, a ludzkie oko 20-24). Przypomnę, że to rozwiązanie prototypowe. Xiaomi demonstruje pracę swoich laboratoriów. Raczej bez planów realizacji w najbliższym czasie.
Różnica między koncepcją Realme a Xiaomi to przede wszystkim sposób połączenia obiektywów ze smartfonami – analogowe vs cyfrowo-bezprzewodowe. W obu przypadkach telefony funkcjonują jako „body”.
Wyróżnienie za: eksperymentowanie z zewnętrznymi obiektywami dostosowanymi do smartfonów
Samsung Display z prototypami nowych ekranów
Kolejne targi, kolejne koncepcje ekranowe od Samsung Display. Praktycznie na każdym większym expo koreański gigant prezentuje sposoby wykorzystania nowych generacji wyświetlaczy. W ostatnim czasie w giętkim formacie. Jak zwykle też nie wszystko ze stoiska trafia do sekcji z materiałami prasowymi na stronach Samsunga. Załączyłem tylko jedno foto przedstawianych gadżetów (jak Samsung wrzuci do sieci więcej to postaram się wszystko uzupełnić). Trochę tego nie rozumiem. Demonstrowane są nowinki, a brakuje oficjalnych zdjęć/grafik…

Na MWC 2025 Samsung Display zaproponował kilka koncepcji:
Asymetric Flip to nietypowo składany „flip-phone”. Zamiast jednej klapki ma dwa skrzydełka w wertykalnym formacie. Co ciekawe, zamykające się „okienko” się nie łączy, więc widać prześwit centralnej części urządzenia. Dzięki temu Samsung bardziej obrazowo demonstruje projekt. W finalnej propozycji widziałbym pełne domknięcie.
Galaxy Flex S i Flex G też prezentują się ciekawie. Poszczególne literki odmian są związane ze sposobem składania/zginania mobilnych urządzeń. „S” jest składany jak Huawei Mate XT Ultimate (czyli z zawiasami dla panelów w przeciwne strony), natomiast „G” przypomina okiennice. Oba te modele kojarzę ze styczniowych targów CES w Las Vegas.
Flex Gaming to chyba najbardziej interesujący z przedstawionych prototypów. Tutaj Samsung demonstruje giętkie wyświetlacze OLED w ramach handheldów – bardzo popularnej w ostatnich latach sekcji platform do grania. Przenośne urządzenia tego typu muszą być możliwie kompaktowe, a rozwiązania foldable temu sprzyjają. W sprzedaży pojawiają się już konsole z ekranami o przekątnej 10″, a więc gabarytów tabletu, a to mobilności nie sprzyja. Koreańczycy proponują opcję składania większych modeli (tu 7.2″) w pół. Po rozłożeniu otrzymując typowo konsolowy gadżet z bocznymi przyciskami. Problemem w tej formie wydaje się brak miejsca na analogowe joye, ale i tu to udało się go rozwiązać (przez otwory na joysticki).
Mobile World Congress: inne gadżety i rozwiązania
Mobile World Congress to nie tylko telefony, tablety i przenośne urządzenia, ale też technologie i podzespoły do nich trafiające. Mobilne targi to miejsce, gdzie o swoich nowych standardach mówią też wytwórcy chipów, pamięci i akcesoriów. Na tegorocznej imprezie pokazano m.in. efekty sieci 6G, nowe wyświetlacze, czy algorytmy Sztucznej Inteligencji.
Nowości w Motorola Smart Connect (AI Search)
Motorola rozwija oprogramowanie łączące komputery ze smartfonami już od kilku lat. W zeszłym roku przekształcając je w ekosystem Smart Connect. Wspólnie z Lenovo (które jest właścicielem Motoroli) przedstawiono ulepszenia softu na Windowsy. W najnowszej odsłonie narzędzia do szybkiej synchronizacji plików między urządzeniami (telefonami, tabletami czy laptopami) ma zyskać więcej opcji AI. W domyśle chodzi o przyspieszenie działania powiązanej elektroniki. Efektowność integracji danych ma wzmocnić moto AI. Wśród nowości widzę polecenia głosowe w obrębie przesyłania materiałów między urządzeniami (w tym strumieniowania na TV). Funkcja AI Search uwzględni naturalny język w ramach przeszukiwania dokumentów w pamięci elektroniki. Wszyscy teraz wdrażają algorytmy Sztucznej Inteligencji w modelu generatywnym. Jak widać, mogą one stać się też częścią oprogramowania łączącego urządzenia. Ocenę przydatności sprawdzimy przy biurku.
Wyróżnienie za: rozwijanie ekosystemu o narzędzia AI do szybszej pracy z danymi
Micron z pamięcią UFS 4.1 i UFS 3.1 w G9 (pod AI)
Smartfony z roku na rok zyskują na mocy i szybkości (no i ogólnej wydajności), ale by tak się działo, ktoś musi dostarczać odpowiednie standardy, z których można złożyć jakościowy telefon. Nie wszyscy lubią wertować wszystkie specyfikacje nabywanych telefonów, ale warto mieć świadomość, co aktualnie potrafią dane podzespoły dostarczane w smartfonach. Micron specjalizuje się pamięci. Na MWC ogłosił „kości” UFS 4.1 i UFS 3.1 bazujące na nowszej architekturze G9. Co zaoferują? Przede wszystkim odpowiednie warunki do obsługi AI na pokładzie telefonu (czyli gotowość na aktualne trendy).
As the first in the industry to ship samples of 1γ (1-gamma) DRAM node-based #DDR5 memory for next-gen CPUs, Micron is driving future technology advancements with enhanced performance, power efficiency and greater bit density! From cloud to edge, 1γ paves the way for future… pic.twitter.com/Nj6s4p4LZa
— Micron Technology (@MicronTech) February 27, 2025
Ta informacja dotyczy flagowych telefonów, które dotrą na rynek dopiero na początku 2026 roku, gdy Micron wdroży też układy LPDDR5X (pierwszy w 1γ). Proces G9 dla pamięci masowej ma przyspieszyć zapis/odczyt przy mniejszym zużyciu energii. Oferowana przestrzeń ma uwzględniać przestrzeń od 256GB do 1 TB. Układy będą smuklejsze, więc i smartfony będą cieńsze. Twórcy pochwalili się kilkoma konkretami odnośnie szybkości działania UFS. Defragmentacja (i relokacja) danych ma być efektywniejsza o nawet 60%, z kolei buforowanie poprawiono o 30%. Większość z tych elementów dotyczy UFS 4.1.
Wyróżnienie za: miniaturyzację, przyspieszenie pracy i większej oszczędności energetycznej
Nokia, Ericsson i NTT z zapowiedzią 6G
Na targach poświęconych „komórkom” nie mogło zabraknąć tematyki łączności telekomunikacyjnej. W Barcelonie NTT Corporation (NTT), NTT DOCOMO oraz Nokia zademonstrowały technologie związane z sieciami 6G. Proces adaptacji aktualnej generacji trwa, ale już od jakiegoś czasu trwają prace nad tą kolejną. Warto dodać, że Nokia Bell Labs kończy w tym roku 100 lat i od tego czasu publikuje patenty. Mimo wyjścia z produkcji smartfonów, wciąż jest obecne przy tworzeniu rozwiązań dla telefonów. Na stoisku targów MWC zademonstrowano nową architekturę łączności, udział w tym uczenia maszynowego oraz algorytmów AI. Sztuczne Inteligencja podnosi efektywność przetwarzania danych w sieciach kolejnej generacji. 6G ma podrasować technologie AI, m.in. w zakresie potrzeb w przetwarzaniu danych. Tu wspomniano też o Internecie Rzeczy, automatyzacjach, a także robotyce. W kolejnych latach rozwoju ludzkości to wszystko będzie przyspieszać, a sieci muszą podołać koncepcjom smart city. Te wszystkie sprawy przedstawiano na targach w Barcelonie.
Wyróżnienie za: adresowanie potrzeb przyszłych lat w zakresie zapotrzebowania na dane (i technologie pomagające sprostać nowej generacji sieciom w ramach 6G)
Industry leaders (T-Mobile, Meta, NTT Docomo, Accedo, Nokia, University of Bristol) tackled economic & technical realities of 6G.
🔹 Monetizing 5G to pave the way
🔹 AI-driven, energy-efficient networks
🔹 Bridging industry and academia for real-world impact#MWC25 #EricssonMWC pic.twitter.com/TmXDvXQHSE— Ericsson (@ericsson) March 3, 2025
Honor Alpha Plan, czyli innowacje AI w najbliższym czasie
Tematyka AI zdecydowanie dominowała w trakcie targów MWC w Barcelonie. Każda marka obecna na expo demonstrowała lub zapowiadała swój wkład w rozwój algorytmów Sztucznej Inteligencji (lub ich odpowiedniego wykorzystania). Honor podszedł do tych technologii z własną wizją (a właściwie inicjatywą). Honor Alpha Plan to długofalowy program wykorzystania innowacji w dziedzinie AI do zbudowania ekosystemu we współpracy z gigantami świata technologii, m.in. Google i Qualcomm. Chińska marka ma zamiar zainwestować przez pięć lat aż 10 miliardów dolarów, by wpłynąć na rozwiązania Sztucznej Inteligencji. Strategia ta ma umożliwić firmie wpływ na kierunek zmian.
Przyznam, że cała konferencja brzmiała efektownie, ale mam wrażenie, że dość marketingowo. Nie twierdzę, że pudrowano jakieś braki lub opóźnienia w dziedzinie AI, ale zaczynam odbierać wszystkie ostatnie zapowiedzi jako próbę podkreślenia i kojarzenia marki z najnowszymi trendami. Za wcześnie na oceny. Sprawdzę wszystko po efektach. Te będzie można obserwować jeszcze w tej dekadzie. Honor wdraża w swoich smartfonach elementy AI, ale głównie te z gotowych modeli. Całość podejścia możecie przeanalizować sami na załączonym video.
Wyróżnienie za: konkretne inwestycje w rozwój AI oraz ekosystemu
Artykuł w trakcie realizacji [stały update].
Historia aktualizacji: 2, 3, 4, 5, 6.03.2025
Michał Sitnik
Najciekawsze smartwatche na rynku (2025/2206)

Najlepsze flagowe smartfony (2025/2026)

Przegląd najlepszych handheldów (2025)

Najciekawsze smart pierścienie 2024


![Najciekawsze nowości z CES 2025 [stały update]](https://smartniej.pl/wp-content/uploads/2025/01/LG-UltraGear-5K2K-CES-2025-270x270.jpg)























































