
Targi CES śledzę od prawie dekady. Jak każdego roku, w tym również zbieram najciekawsze wieści płynących z jednego z największych expo na świecie, które poświęcone jest elektronice konsumenckiej i nowym technologiom. Wydarzenie jak zwykle odbywa się w Las Vegas, gdzie przyciąga fanów nowinek, premier, ale też wielu prototypów. Na CES 2026 debiutuje sporo sprzętu, a jeszcze więcej jest zapowiadana. Styczniowa impreza to zwykle zapowiedź i kierunek rozwoju niemal całego roku.
Do Consumer Electronics Show przygotowuje się multum marek. Od gigantów elektroniki, po małe startupy. Wszyscy chcą przyciągnąć uwagę swoimi najnowszymi rozwiązaniami. Część firm odsłania urządzenia/aplikacje jeszcze przed startem imprezy, ale najwięcej dzieje się w dniach 6-9 stycznia, gdy hale są pełne odwiedzających.
W tym roku wszystkie nowości ponownie w ramach sekcji tematycznych, ale z jeszcze głębszym wyszczególnieniem wybranych segmentów. Jak zwykle publikacja jeszcze przed startem CES, ponieważ sporo marek demonstruje swoje nowości przed eventem. Tym razem o urządzeniach będę pisałem mniej, ale konkretniej, a więcej szczegółów pozostawię sobie do ewentualnych testów. Zapraszam do materiału, który będzie aktualizowany pewnie przez kilkanaście najbliższych dni.
W tym roku materiał z CES podzieliłem na takie sekcje:
- najciekawsze monitory i ekrany
- smartfony i telefony
- wearables (zegarki, trackery, pierścienie i okulary)
- akcesoria i przystawki mobilne
- głośniki i urządzenia audio
- projektory i rzutniki
- laptopy, tablety i komputery
- urządzenia dla zdrowia i urody
- telewizory i nowe technologie obrazu
- sprzęt RTV/AGD (m.in. telewizory)
- rozwiązania dla inteligentnego domu
- odkurzacze i urządzenia sprzątające
- robotyka i elektromobilność
Najciekawsze monitory i ekrany
[CES 2026] LG z rodziną gamingowych monitorów UltraGear evo z AI
Nie tylko Samsung przygotował na CES nowe monitory z gamingowymi parametrami. Nową rodzinę ekranów ma też LG. UltraGear evo zaproponują efekty 5K i sporo pokładowego AI do upscalingu, by nieco odciążyć kartę graficzną komputera. LG przekonuje nawet, że dzięki tym sztuczkom gracze mają zaoszczędzić na zakupach hardware’u. Chwytliwy marketing czy realne rozwiązania? Marka zproponowała trzy ekrany. LG 39GX950B to OLED z 39″ z AI do podbijania obrazu do 5K i algorytmami optymalizującymi sceny i dźwięk. Panel można przełączać między 165Hz do nawet 330 Hz (w WFHD). Ekran ma proporcje 21:9, zakrzywienia i aż 0.03ms czasu reakcji.

LG 27GM950B to 27-calowy MiniLED z aż 2304 strefami ściemniania. LG obiecuje dużo detali i prawdziwą czerń. Tu również AI do upscalingu 5K, no i te same zakresy odświeżania. Ten monitor ma 1250 nitów szczytowej jasności. Zdecydowanie najefektowniej wygląda LG 52G930B z aż 52 calami. Dobrze czytacie! Marka proponuje graczom ogromny wyświetlacz z 240Hz, 5K i zakrzywieniem 1000R. To propozycja głównie pod symulatory jazdy. Cennika ani dat premiery jeszcze nie widzę.
Wyróżnienie za: upscaling do 5K i ogromny panel w odmianie z 52″
Samsung prezentuje nowe gamingowe monitory z linii Odyssey (z 1040Hz)
Zbliżają się targi CES w Las Vegas, a to jak zwykle okres premier nowych monitorów. Na tym konkretnym expo debiutują zwykle kolejne generacje monitorów Samsunga. Linię gamingowych Odyssey zasiliło kilka kolejnych jednostek. Jedna z nich dysponuje aż 1040Hz odświeżaniem, którego chyba nikt nie poczuje (czy tylko ja mam poczucie, że powyżej pewnych progów ludzkie oko nie dostrzega już różnicy?). Koreańska marka proponuje na 2026 rok model Odyssey 3D bez potrzeby stosowania specjalnych okularów, model Odyssey G6 i trzy wariacje Odyssey G8.

Odyssey 3D (G90XH) ma być pierwszym na świecie monitorem 6K z efektami 3D bez okularów. Wyposażono go w 32-calowy panel 165Hz, HDMI 2.1 i DisplayPort 2.1. Efekty trójwymiaru oczywiście przez śledzenie oczu dla dostosowaniu głębi.
Odyssey G6 (G60H) to z kolei pierwszy z aż 1040 Hz. Takie odświeżanie tylko w rozdzielczości HD. Natywnie jest QHD, przekątna ma 27″, a odświeżanie proponuje 600 Hz. Z kolei trio Odyssey G8 zaproponuje kilka odmiennych parametrów, by dopasować się z ofertą do potrzeb graczy. Będą tu różne wielkości, różne rozdzielczości, no i cennik. Poniżej wklejam tabelkę dodaną przez Samsunga do notki prasowej. Rzadko coś przeklejam z „prasówek”, ale w tym przypadku ocena różni będzie najwygodniejsza.
| Lineup | Size | Resolution | Panel | Refresh Rate | Dual Mode | Ports | Additional Features |
| Odyssey 3D (Model name: G90XH) |
32” | 6K (6,144 x 3,456) |
IPS | 165Hz | 330Hz (Dual Mode 3K) |
HDMI2.1. DP2.1 |
Glasses-Free 3D, Eye Tracking, 2D→3D conversion |
| Odyssey G6 (Model name: G60H) |
27” | QHD (2,560 x 1,440) |
IPS | 600Hz | 1,040Hz (Dual Mode HD) |
HDMI2.1. DP 2.1 |
FreeSync Premium Pro, G-Sync Compatible, HDR10+ Gaming |
| Odyssey G8 (Model name: G80HS) |
32” | 6K (6,144 x 3,456) |
IPS | 165Hz | 330Hz (Dual Mode 3K) |
HDMI2.1. DP2.1 |
|
| Odyssey G8 (Model name: G80HF) |
27” | 5K (5,120 x 2,880) |
IPS | 180Hz | 360Hz (Dual Mode QHD) |
HDMI2.1. DP2.1 |
|
| Odyssey OLED G8 (Model name: G80SH) |
32” | 4K (3,840 x 2,160) |
QD-OLED | 240Hz | 240Hz | HDMI2.1. DP2.1 (UHBR20), USB-C (98W) |
Glare Free, VESA DisplayHDR TrueBlack 500, HDR10+ Gaming |
Wyróżnienie za: szeroką ofertę odmian o przeróżnych parametrach
LG Display z pierwszym monitorem 4K RGB OLED z 240Hz
Gamingowe monitory zwiększają swoje możliwości z kwartału na kwartał. Potrzeby graczy wymuszają rozwijanie technologii wyświetlania obrazu pod wiele różnorakich gatunków gier. LG Display zapowiedziało na CES demonstrację paneli RGB OLED z 4K oraz odświeżaniem 240Hz. Ma to być pierwszy taki wyświetlacz na rynku (o przekątnej 27 cali). Nadchodzące monitory z takim ekranem mają być przełomowe z uwagi na zastosowanie klasycznej struktury subpikseli. Gwarantuje on lepsze odwzorowanie detali. W najnowszej technologii już bez ograniczeń związanych z odświeżaniem. Limity do 60Hz odstraszały gamerów. Nowy monitor LG ma zaoferować odpowiednie efekty zarówno przy pracy z obrazem statycznym (gdzie jest więcej drobnych szczegółów, np. tekst), ale i w ramach gier.

Dzięki nowym technologiom Dynamic Frequency and Resolution (DFR) udało się połączyć pełne RGB z 240Hz. Umożliwi to wysoką czytelność obrazu z bliska, brak zniekształceń, a jednocześnie też odpowiednią płynność. Wszystko bez dodatkowych subpikseli jak w RGBW (białych). Innymi słowy – już bez kompromisów. Jeden ekran spełni się do wielu różnych działań. Warto tu jeszcze dodać, że wspomniane 240Hz ma być dostarczane przy UHD (4K), natomiast niższe rozdzielczości zejdą nawet do 480Hz (Full HD). LG Display przygotowało w ekranie 160 PPI gęstości.
Wyróżnienie za: większą uniwersalność monitora w obsłudze różnych zadań
Asus ROG Strix XG27 JCG – gamingowy monitor 5K z podwójnym trybem
Asus przyszykował na CES bardzo ciekawą premierę – swój nowy gamingowy monitor. Firma przekonuje, że ich najnowszy ROG Strix XG27 JCG ma być pierwszym na świecie monitorem z podwójnym trybem pracy. Zależnie od gry wyświetlacz ma proponować 5K (5120 x 2880) w 180Hz lub QHD w 330Hz. Dynamika tytułu ma znaczenie, więc Asus chce zaproponować odpowiednie dostosowanie do różnych gatunków gier. Warto tu dopisać, że panel ten nie jest w technologii OLED, a IPS. Ma jednak wsparcie DisplayHDR 600 i Dynamic Shadow Boost. Oczywiście nie zabraknie zgodności z AMD FreeSync Premium i Nvidia G-Sync.
Jak sama nazwa sugeruje, ekran ma przekątną 27 cali, więc jest możliwie optymalny. Asus podaje, że odwzorowanie kolorów DCI-P3 będzie na poziomi 97%. A czas reakcji? GTG wynosi 0.3 ms. Porty też wszystkie z niezbędnych znajdziemy: 2x HDMI 2.1, 1x DisplayPort 1.4, a także 3x USB 3.2 Gen 1 Type-A, 1x USB type-C z DP Alt i PD, 1x USB 3.2 Type-B oraz gniazdko słuchawkowe 3.5 mm. Producent wspomina też o kilku rozwiązaniach AI i kompatybilności ze standardem mocowania VESA.
Wyróżnienie za: przystosowanie do pracy w podwójnym trybie
Smartfony i telefony
Clicks Communicator, czyli nowoczesna reinkarnacja BlackBerry

Markę Clicks możecie kojarzyć z case’ów w klawiaturkami, które marka oferuje od kilku lat dla wybranych iPhone’ów i Androidów. Na początku 2026 roku producent powrócił z nowymi generacjami tychże gadżetów, ale i całkowicie nowym projektem. Communicator przypomina BlackBerry i jak sama nazwa podpowiada – ma być wygodnym komunikatorem.
Do czego zbudowano Communicatora? Clicks od samego początku budowało ofertę wokół fizycznych klawiaturek, więc teraz producent stara się wykorzystać know-how poszerzając ofertę wyrobów. Nowy smartfon ma uproszczone, ale przyjemne komunikacji parametry. Ekran AMOLED 4.03″, wsparcie 5G oraz wygodne przyciski QWERTY. Kieszonkowe wydanie z baterią 4000 mAh (z Qi2) oraz układem MediaTek powinno do wyznaczonych celów w zupełności wystarczyć. Twórcy nie zapomnieli o Wi-Fi 6, NFC, czy slocie na microSD do 2TB. Jest też port słuchawkowy 3.5 mm oraz dwie kamerki (50 mega z OIS na froncie i 24 mega na tyle).
Click przekonuje, że Communicatora warto używać jako drugiego mobilnego urządzenia, ale nie jestem pewien, czy ktokolwiek tak właśnie go potraktuje. Nosić dodatkowy telefon tylko do wygodniejszego pisania? Chyba wolałbym obudowę z QWERTY. Smartfonik wyceniono na 499$, ale w przedsprzedaży jest oferowany za 399$. Wydaje się, że cały projekt ratuje przycisk Prompt Key, który można używać do szybkich nagrań głosowych z transkrypcją. Może się okazać, że do celów biznesowych nie jest to złe rozwiązanie – zwłaszcza do szybkiego pisania i tworzenia zapisków, np. jako służbowej jednostki (tę często i tak nosimy dodatkowo).
Wyróżnienie za: fizyczną klawiaturę QWERTY i kompaktowy format
Punkt MC03 – niemiecki smartfon skoncentrowany na bezpieczeństwie

Smartfony niemieckiego Punkt już na mój blog trafiały. Głównie z uwagi na swoje nietypowe podejście do minimalistycznej estetyki oprogramowania oraz koncentracji na tematach bezpieczeństwa. Firma zaprezentowała kolejny model bazujący na Androidzie, ale z Aphy OS, które dba o ochronę danych użytkownika. MC03 to następca MC02 z 2023 roku. Nowy wariant ma prezentować swoje wdzięki na targach CES w Las Vegas.
Co nowego zaoferuje Punkt MC03? W cenie 699€ producent zaproponuje wiosną optymalnie skrojoną jednostkę. Ekran OLED 6.67″ ze 120Hz, układ MediaTek Dimensity 7300, 8 GB RAM, wymienne baterie, czytnik kart microSD, no i oczywiście system operacyjny ze specjalnymi zabezpieczeniami i bez żadnej aplikacji/serwisu Google. Oprogramowanie ma dać pełniejszą kontrolę nad danymi, które udostępniamy aplikacjom. Proponowana kwota za ten zestaw wydaje się wygórowana, bo specyfikacje są typowo średniopółkowe, ale wartością dodaną jest tu wspomniany Aphy OS. Niestety z subskrypcją na usługi. W pierwszym roku bezpłatnie. W cenie 10€ miesięcznie (lub nawet 60% mniej jeśli zapłacimy z góry za dłuższy okres) jest ochrona maila, wiadomości, kalendarza, serwis VPN oraz 5GB w chmurze. Punkt w systemie zaoferuje wiadomości przez Threema, a sporo pozostałych elementów w ramach Protona. Teoretycznie można te rozwiązania wgrać na normalnego Androida.
Wyróżnienie za: ciekawy design systemu i dodatkowa warstwa ochrony danych
Składana Motorola Razr Fold – pierwszy z większych foldable marki

Motorola jest obecna w segmencie smartfonów foldable już od wielu lat, ale do tej pory proponowała wyłącznie modele flip phone’ów, czyli tych mniejszych konstrukcji w składanym wydaniu. Seria Razr już zdążyła nawet wyrobić sobie opinię. Jako jedna z pierwszych wprowadziła większy wyświetlacz na klapce, który „oblewał” okrągłe obiektywy aparatów. Na CES 2026 w trakcie Lenovo Tech Day pokazano w końcu większy model „składaka”. Razr Fold to „książeczkowy” wariant z większym ekranem głównym o przekątnej 8.09″ (LTPO z 2K). Ten zewnętrzny ma 6.56″. Ogólnymi proporcjami telefon przypomina wszystkich konkurentów.
Motorola Razr Fold zaskoczyła rynek, choć niekoniecznie parametrami. Na pewno wyróżnieniem modelu będzie obecność rysika, którego Samsung w nowszych Galaxy Z Fold7 się pozbył. Moto Pen Ultra powinien być precyzyjny. Android skorzysta z doświadczenia zebranego przy mniejszych Razr, ale z temat jeszcze z racji większego panelu rozwinie. Na pokładzie oczywiście znane z Moto narzędzia AI. Nie wszystkie parametry smartfona jeszcze podano. Znany jest jedna skład kamerek. Z tyłu, podobnie do nowej Signature, znajdzie się potrójne 50 mega (Sony LYTIA jako aparat główny, a jest też peryskopowe tele z optycznym 3x). Moduł będzie zdolny do nagrywani video z Dolby Vision. W ekranach czujniki selfie z 32 i 20 mpx. Wykończenie oczywiście z kolorami PANTONE. Na więcej informacji, m.in. wycenę trzeba będzie jeszcze poczekać.
Wyróżnienie za: w końcu Razr w większym wydaniu i od razu z rysikiem Moto Pen Ultra
Wearables (zegarki, trackery, pierścienie, słuchawki i okulary)
Perisphere, czyli imersyjny ekran zintegrowany ze słuchawkami

Okulary, gogle i wszelkiego rodzaju headsety to w ostatnich kilkunastu miesiącach gorący temat w świecie technologii. Jeszcze nie w optymalnym formacie, ale już z całkiem szeroką gamą odmian i dużym zainteresowaniem w ich produkcji. Sporo znanych marek szykuje swoje urządzenia wearable tego typu. Część z nich już takimi w ofercie dysponuje. Sporo szumu w tej fazie rozwoju segmentu robią propozycje mniej rozpoznawalnych firm. Perisphere jest przykładek takiego projektu. Łączy ubieralny ekran z nausznymi słuchawkami. Hybryda łącząca dwa rozwiązania w jednym gadżecie. Na początku stycznia urządzenie będzie się wdzięczyć na targach CES w Las Vegas. Po raz pierwszy prototyp pokazał się światu już w 2024 roku w trakcie SXSW W Sydney. Chyba czas na edycję typowo konsumencką.
Co nowego w Perisphere? Interesująco wygląda format elektroniki. Jedno urządzenie posłuży do dwóch celów, a w odróżnieniu do headsetów integrowanych z ukrytym systemem audio, tu nauszne słuchawki mają swoją typową wielkość. Prawdopodobnie zestaw jest przez to bardziej masywny, ale gabarytowo dość kompromisowy. Oczywiście na tyle, ile jest w stanie. Twórcy z Korei Południowej proponują kompaktowy wyświetlacz, który można podnieść do góry, gdzie stanie się częścią pałąka na głowę. Ekran wyświetli obraz w 2D i 3D, więc ma oferować spory zakres możliwości. Jak się pewnie domyślacie, nie znajdziemy tu technologii AR lub VR. Para wyświetlaczy ma po 1080p i 1800 nitów jasności. To raczej rodzaj ubieralnego, prywatnego monitora to oglądania treści w sposób bardziej osobisty. Z tego co widzę, są tu też dwie kamerki do nagrywania video w 3D. Sprzęt przygotowały we współpracy marki Geeks Loft’s i Hatch Duo. Twórcy podali też czas pracy na jednym ładowaniu. Wynosi 3h w trybie video. W sam raz na jeden film w trakcie lotu samolotem.
Wyróżnienie za: ciekawe połączenie dwóch urządzeń w jednym
Headset .Lumen, czyli gogle z AI ułatwiające niewidomym poruszanie się

O tym wynalazku na blogu już wspominałem. .Lumen (lub inaczej dotLumen – stąd kropka przed nazwą) są headsetem zaprojektowanym specjalnie dla osób mających trudności w poruszaniu się przez wady wzroku (niedowidzący i niewidomi). Sporej wielkości gogle wyposażone w czujniki oraz technologie AI mają wspomagać w samodzielnym poruszaniu się po mieście. Jak zapewniają twórcy – jednocześnie w bezpieczny sposób.
Co nowego w .Lumen? Rozwiązania w tym wearable wspomagają nawigacyjne postrzeganie otoczenia na bazie widzenia komputerowego i danych docierających z sensorów urządzenia. Moduł na głowę będzie niczym przewodnik z trybem haptic feedback, czyli wibracyjnymi wskazówkami i komentarzem audio, dzięki którym możliwe jest przemierzanie zatłoczonych i ruchliwych ulic. Z odpowiednim kierunkiem i omijaniem napotkanych przeszkód. Technologie AI mają rozumieć możliwie aktualną sytuację dzięki ponad stu odczytom danych na sekundę. Inteligentny przewodnik ma też reagować na zapytania użytkownika, przykładowo z opcjami kierowania do punktów zamówienia jeśli naszym celem jest konkretna restauracja. Za wszystkie pomiary odpowiada sześć kamer, dwa czujniki podczerwieni z laserem, kilka sensorów ruchu (akcelerometry/żyroskopy), a także GPS. Skonstruowanie urządzenia zajęło rumuńskim twórcom ok. pięciu lat. Gotowy .Lumen ma prezentować swoje możliwości na styczniowych CES 2026 w Las Vegas. Tanio nie będzie. Jednostkę wyceniono na 10000€.
Wyróżnienie za: tryb osobistego przewodnika na bazie widzenia komputerowego z AI
Pebble Round 2 z PebbleOS – powrót zegarka z okrągłym E Ink

Na początku zeszłego roku Eric Migicovsky zaskoczył powrotem klimatycznych smartwatchy Pebble, których charakterystycznym wyróżnikiem był e-papierowy wyświetlacz. Gadżety te rozpoczęły kiedyś boom na inteligentne zegarki, ale stosunkowo szybko zostały pożarte przez konkurencję. Od 2025 roku są dostępne w odświeżonych wersjach. W maju tego roku do oferty wejdą ich okrągłe edycje. Modele Round 2 też będą nawiązywać do swoich odpowiedników sprzed dekady. Wtedy urządzenia były proponowane w crowdfundingu, gdzie zbierały środki niezbędne do masowej produkcji. W nowej odsłonie Pebble Round 2 ma kosztować 199$.
Co nowego w Pebble Round 2? Okrągła wariacja e-tuszowego smartwatcha wróciła z uwagi na ogromną ilość zapytań o ten format. Eric Migicovsky świadom spodziewanego zainteresowania modelem Round proponuje gadżet w zaktualizowanej, smukłej i stylowej propozycji. Nowsza generacja ma przypominać starszego Pebble Time Round. Ma jednak smuklejszą kopertę, znacznie większy ekran (bez wcześniejszego obramowania), no i aktualniejszy hardware. Wciąż z Pebble OS, który odpali dawne (i nowe) apki. W środku jest też większa bateria, a więc jeszcze dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu. Pebble Round 2 poszerza najnowszą ofertę o trzecią odmianę. Dwie pierwsze to bardziej kwadratowe Pebble 2 Duo (w formie pierwszego zademonstrowanego Pebble) i Pebble Time 2.
Wyróżnienie za: najbardziej stylowa z odmian Pebble
Soundcore AeroFit 2 Pro – TWS łączące otwartą konstrukcję i model z ANC
Odkąd sekcja słuchawek klasy TWS zaczęła dzielić się na różne działy, zacząłem podkreślać, jak ważne są w tym segmencie innowacje mogące przyciągnąć uwagę na bardzo konkurencyjnym rynku. Obecnie kategorię True Wireless Stereo można podzielić m.in. na: „pchełki” (bez wkładek), modele z pasywnym tłumieniem (z wkładkami), odmiany sportowe, high-endowce, a także jednostki o otwartej i półotwartej konstrukcji. Te ostatnie proponują pewne zalety, ale też ograniczenia. A co, gdyby powstały modele TWS łączące cechy otwartej i zamkniętej architektury? Anker ma tu propozycję w postaci nowych AeroFit 2 Pro w ramach Soundcore.

Co nowego w AeroFit 2 Pro? Anker zaprojektował prawdziwie bezprzewodowe słuchawki w bardzo nietypowej wersji, bo z opcją swobodnego noszenia z otwartym formatem, ale i możliwości pełnego odcięcia się od otoczenia ze wsparciem aktywnej redukcji szumów (ANC). To chyba pierwsza taka propozycja na rynku. Elastyczność ta jest możliwa dzięki specjalnej budowie, która generalnie nawiązuje do wcześniejszych zausznych AeroFit i AeroFit 2. Wszystkie proponują swój potencjał głównie do celów sportowych. Użytkownik może zmienić ułożenie słuchawki, pozwalając na pięć stopni odcięcia od otoczenia. Te skrajne są maksymalne. Jedno pozwala wykorzystać ANC do lepszego tłumienia zewnętrznych hałasów. To drugie otwiera nas na otoczenie. Anker przygotował tu też specjalne algorytmy biegowe, które dopasowują aktywną redukcję do naszego ruchu (przez nawet 380 000 odczytów na sekundę). Słuchawki wyceniono na 180$.
Wyróżnienie za: zalety otwartej i zamkniętej konstrukcji w jednych słuchawkach
XGIMI Memo One i Memo Air – smart okulary z ekranami microLED
Spece od projektorów – marka XGIMI – wzięła się za miniaturowe wyświetlacze i zaproponowała na targach CES w Las Vegas swoje pierwsze w historii smart okulary. Modele Memo One i Memo Air to jednostki stawiające na wysoką jakość obrazu, co sugeruje wykorzystanie technologii microLED. Firma zaskakiwała dotąd rynek naprawdę udanymi, klasowymi odmianami projektorów, a teraz pręży muskuły w nowym segmencie. Do tego celu uruchomiono nową submarkę MemoMind, która ma za pewien czas włączyć się do wyścigu o uwagę klientów w sekcji, która notować ma ogromne wzrosty zainteresowania.

Co nowego od MemoMind? XGIMI chce być kolejnym graczem na rynku, który będzie oferował jakościowe okulary w inteligentnych odmianach, tj. z modelami/algorytmami AI oraz efektami Rzeczywistości Rozszerzonej (AR). Pierwsze dwie jednostki wyglądają bardziej prototypowo, ale to normalne, gdyż producent dotąd był obecny jedynie w bardzo konkretnym dziale elektroniki – projekcji obrazu. Okularom nie jest daleko do tego typu obrazu, ale miniaturyzacja podzespołów ma swoje wymogi. Marka ma jednak już spore know-how w optyce i produkcji elementów związanych z obrazem. Same okulary mają być proponowane w bardzo wielu różnych ramkach, a to oznacza poważne podejście do tematu (nie tylko demonstracji jednego modelu referencyjnego). Memo One wyglądają flagowo. Mają podwójny wyświetlacz i zintegrowane głośniki (dla AI). Memo Air to z kolei ekranik microLED tylko w jednym okularze. Jeszcze nie wiem, czy ta technologia jest wygodna dla każdego oka.
XGIMI obiecuje wykorzystanie hybrydowych modeli LLM, pozwalające dobrać odpowiednie zdolności poszczególnych odmian w ramach różnych zadań. Jednymi działaniami może zajmować się OpenAI, a innym Azure czy Qwen. Okulary marki mają startować od 599$.
Wyróżnienie za: kolejny producent chętny rywalizować w sekcji smart okularów (z AR i AI)
TicNote Watch – pierwszy smartwatch z trybem notatek AI
Marka Mobvoi od pierwszego swojego smartwatcha odróżniała się bezpośredniej konkurencji. Głównie dwuekranowym smartwatchem z Wear OS, który oferował lżejszą warstwę mono dla dłuższej pracy gadżetu. W ostatnim czasie chińska firma nie wdrażała wielkich innowacji w tamach swoich wearables. Na CES 2026 w Las Vegas przywiozła w końcu kilka ciekawszych wyrobów słuchawki TicNote Pods z 4G i AI do notatek, zegarek TicNote Watch (również z trybem notowania AI) oraz platformę TicNote Cloud z gadżetem TicNote . Nowy ekosystem ma pokazać kierunek, w którym zmierza Mobvoi.

Co nowego od Mobvoi? Nie wydaje się, by narzędzia AI z poziomu smart zegarka były czymś innowacyjnym, bo praktycznie cała branża stara się eksperymentować z tymi rozwiązaniami, ale TicNote Watch chce być pierwszym, który koncentruje uwagę na tych działaniach. Trybe notowania AI w zegarku będzie czymś powszechnym z uwagi na podręczność mikrofonu (i formatu przedłużki ze sparowanym smartfonem). Na razie nie zdradzono jeszcze, czy zegarek będzie pracował na Wear OS, ale na pewno nie zabraknie na nim aplikacji do AI, m.in. zapisków, komunikacji z chatbotem, a także tłumaczeń na żywo. Jakość softu zależy od zastosowanego modelu AI, a także wsparcia językowego. Na więcej informacji trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Myślę że funkcje w TicNote Watchu będą się pokrywać ze słuchawkami TicNote Pods, które demonstrują już swoje możliwości w crowdfundingu na Kickstarterze. W przypadku zegarka z warstwą graficzną.
Wyróżnienie za: model do notatek AI dostępny z poziomu smartwatcha
Akcesoria, peryferia i przystawki mobilne
Clicks Power Keybord, czyli case z QWERTY z bankiem energii

Klawiaturki Clicks z przyciskami QWERTY do wybranych iPhone’ów i Androidów są oferowane już jakiś czas. Producent poszedł za ciosem i w tym roku zaproponował kilka nowych urządzeń z pełną klawiaturą. Smartfonik już wcześniej przedstawiałem. Clicks Power Keyboard do ulepszona odmiana case’a do smartfonów, w którym zaproponowano większy bank energii oraz obrotowe, magnetyczne mocowanie. Ulepszona wariacja Clicks ma zaoferować podobną wygodę we wprowadzaniu tekstu, ale i dodatkową energię oraz opcję obrotu wyświetlacza w pozycji horyzontalnej. Mówimy tu o 2150 mAh dodatkowej pojemności i zgodności ze standardami MagSafe i Qi2. Połączenie ze smartfonem odbywa się przy pomocy Bluetooth, dzięki czemu klawiaturę można wykorzystać szerzej, np. z tabletem lub smart telewizorem. Gadżet ma zadebiutować w marcu. Został wyceniony na 109$, ale w przedsprzedaży jest o 30 dolców tańszy.
Wyróżnienie za: połączenie banku energii z klawiaturką QWERTY
FiiO Snowsky Disc – mobilny odtwarzacz z Hi-Res Audio

Odtwarzacze muzyczne są dziś niszowymi urządzeniami, ale wciąż poszukiwanymi. Z uwagi na rzadszą reprezentację tego typu modeli na rynku ich konstrukcje są bardziej wyspecjalizowane. Oferują wyższą jakość dźwięku, którą trudniej uzyskać na smartfonie (choć flagowe jednostki starają się dostarczać Hi-Res Audio). Najnowszy Snowsky Disc od FiiO próbuje przykuć uwagę nietypowy i bardzo atrakcyjnym designem. Odtwarzacz w stylu retro oferuje okrągły, dotykowy wyświetlacz.
Snowsky Disc umożliwi wgranie do pamięci microSD nawet 8000 albumów, które są dostępne lokalnie (czyli offline). Gadżet skupia się wyłącznie na odpowiednim brzmieniu. Ma podwójny DAC, więc poradzi sobie też z większymi słuchawkami, potrzebującymi więcej mocy. Okrągły ekranik wyświetli okładki „płyt”, no i sam player. Nie zabraknie też wyświetlania tekstów piosenek oraz sterowania ze smartfona (zakładając pozostanie elektroniki w kieszeni). Wbudowany AirPlay i Wi-Fi umożliwią też odsłuch muzyki w streamingu. Gadżet jest kompaktowy, ale ma odpowiednie standardy. Znajdziemy tu port 3.5 mm oraz ten większy z 4.4 mm. Bezprzewodowe połączenie dysponuje Bluetooth z LDAC oraz USB DAC i USB dla audio. Jest nawet SPDIF! Można go zatem połączyć z większym sprzętem. Czas pracy na jednym ładowaniu określono na 12 godzin. Snowsky Disc ma kosztować tylko 80$.
Wyróżnienie za: efektowny design z okrągłym ekranikiem i dźwięk Hi-Res Audio
Belkin Charging Case Pro dla Nintendo Switch 2
Nintendo Switch zrewolucjonizowało branżę gier. Hybrydowy format połączył cechy obu sekcji: przenośną zabawę ze stacjonarnym formatem wraz z kontrolerami ruchu w odpinanych padzikach. Druga generacja Switcha zadebiutowała w połowie zeszłego roku. Jak zwykle interesując producentów akcesoriów, którzy chętnie dostarczają różnorakie akcesoria i przystawki z uwagi na ogromną popularność gadżetu japońskiej marki. Belkin zaprojektował bardzo ciekawą „walizeczkę” do transportu Switcha 2. Charging Case Pro to etui nie tylko zabezpieczy konsolkę, ale też ją podładuje. W dodatku z wygodną podstawką na ekran i schowkiem na cartridge z grami. Bank energii z aż 10000 mAh (z 30W) doda sporo czasu terenowej rozrywce. Etui przygotowano w kilku kolorach i z zewnętrznym wyjściem USB-C do ładowania. Biorąc pod uwagę powerbank, nie jest to jakoś specjalnie drogi gadżet, bo wyceniony na 100$. To o 30$ więcej od bazowego Balkin Charging Case z zeszłego roku.
Wyróżnienie za: integrację transporterka ze spory bankiem energii

GameSir Swift Drive, czyli force feedback w gamepadzie
Gamepady do grania obsługują wiele gier i pozwalają na wygodniejszą zabawę przed niemal dowolnym ekranem. Nie tylko tym większym, np. w ramach konsol podłączanych do telewizorów, ale też tych mniejszych, czyli PeCetowych, tabletowych i smartfonowych. GameSir oferuje wiele uniwersalnych kontrolerów do grania. Ten najnowszy jest wyjątkowy. Swift Drive posiada bowiem mini „kierownicę” z oporowym force feedback.
GameSir Swift Drive nie zastąpi oczywiście pełnowymiarowej kierownicy, ale podniesie jakość sterowania w różnego rodzaju ścigałkach. Wbudowane motorki będą symulować opór i lepsze czucie pojazdu. W założeniu w podobny do większego odpowiednika sposób. Wszystko jednak w kompaktowym wydaniu, bo zmieszczonym w gamepadzie. GameSir przekonuje, że to pierwsze i jedyne na świecie tego typu rozwiązanie z force feedback. Kółko wykorzystuje efekt Halla i aż 65 tysięcy punktów rozdzielczości, by jak najlepiej odwzorować obrót. Rotacja obejmuje kąt od 30 do 1080 stopni, choć wyczuwam, że do komfortowej obsługi potrzebne będą długie palce. Warto dodać, że Swift Drive ma też haptyczne wibracje do lepszego odczuwania ABS i hamowania podczas jazdy.
Wyróżnienie za: nietypowy eksperyment z force feedback w gamepadzie
Laptopy, tablety i komputery
ASUS Zenbook Duo (2026) – dwuekranowy laptop z upgradem możliwości
Stacjonarne stanowiska pracy rozszerzamy o dodatkowe ekrany, natomiast w trybie przenośnym o zwiększanie przestrzeni roboczej jest trudniej. Rynek rozwiązał to w prosty sposób poprzez zewnętrzne wyświetlacze. Od jakiegoś czasu technologie zmierzają jednak, by dodatkowe panele mocniej integrować z laptopami. Proponowane są specjalne mocowania na ekrany, ale też jednostki dysponujące wygodnymi mechanizmami w sposób natywny. Aktualnie widzę trzy trendy w tym obszarze: wyświetlacze giętkie, ekrany rozsuwane/rolowane i propozycje dwuekranowe. ASUS eksperymentuje z kilkoma tymi koncepcjami. Pokazany na CES Zenbook Duo to nowa generacja i większy redesign opcji z podwójnym wyświetlaczem.
ASUS Zenbook Duo (2026) przeszedł sporo zmian. Konstrukcja jest bardziej kompaktowa, ma lepszej jakości wyświetlacze, wyższą wydajność i większą baterię. Poprzednik z 2024 roku był pierwszym dwuekranowym laptopem tajwańskiej marki. Po dwóch latach widać praktyczny upgrade, który firma wdrożyła w najnowszym sprzęcie. ASUS udoskonalił magnetyczny mocowanie, łączność Bluetooth między wyświetlaczami i modułem z klawiaturą, no i przede wszystkim mechanizm budowy. Zmniejszono tu m.in. przestrzeń między ekranami – dwoma OLED 3K 144Hz Lumina Pro. Mają one teraz tylko po 8.28 mm, a więc aż o 70% węższy profil od tego wcześniejszego. Bateria ma teraz 99Whr (vs 75Whr w poprzedniku). Mimo tego urządzenie jest mniejsze od wcześniejszego. Za łączność odpowiada Wi-Fi 7, porty USB-C (z Thunderbolt 4), czy pełnowymiarowy HDMI 2.1. ASUS proponuje też współpracę z rysikiem. W środku układ Intel Core Ultra 7 355 z Ultra 9 386H, 32GB RAM i 2TB na dane. Obawiam się, że upgrade będzie kosztował. Na razie nie znam jeszcze ceny.
Wyróżnienie za: smuklejsza konstrukcja, lepsze ekrany, wydajniejsze wnętrze
Lenovo ThinkPad Rollable XD Concept i Legion Pro Rollable
Lenovo to gwarancja ciekawych prezentacji przy okazji każdych większych targów, szczególnie tych w Las Vegas. Tu już od kilku lat marka przywozi różnorodne koncepcje ekranowe. Laptopy z innowacyjnymi wyświetlaczami są prezentowane na CES niemal każdego roku. W 2026 w trakcie Lenovo Tech World producent zaproponował dwie jednostki z rozwijanymi panelami. ThinkPad Rollable XD Concept proponuje rolowany ekran w formacie wertykalnym, natomiast Legion Pro Rollable to bardziej gamingowa propozycja z rozwijaniem wyświetlacza do horyzontalnej panoramy. Obie konstrukcje są demonstrowane na stanowisku Lenovo, potwierdzając działanie technologii.
Lenovo ThinkPad Rollable XD Concept to laptop z 13.3-calowym ekranem, który powiększa się w pionie do 16 cali. Zwiększa tym samym obszar roboczy o dodatkowe 50%. Oprócz powiększenia ekranu jest tu też opcja pełnego zawinięcia panelu o 180 stopni (tego w poprzedniku nie było). W ten sposób OLED ma oferować więcej praktycznych opcji w trakcie użytkowania komputera. Wertykalne proporcje mają sprzyjać pracy z dokumentami A4 i terenowemu multi-taskingowi. Lenovo przygotowało nawet laptopowi specjalne funkcje. Gestowy system Swipe to X przez dotyk oraz obsługę komendami głosowymi.
Lenovo Legion Pro Rollable Concept to laptop przystosowany do gier. Linia Legionów ma wiele propozycji, ale rozwijanej jeszcze nie miała. Rozsuwanie ekranu na boki ma podnosić poziom imersji w trakcie rogrywki. Tu obszar powiększamy z 16 do prawie 24 cali. Pozwoli to poszerzyć zakres widzenia. Proponowane są trzy tryby: Focus Mode (16″), Tactical Mode (21.5″) i Arena Mode (23.8″). W obu nowych konceptach uwzględniono też sporo rozwiązań AI. Jak się pewnie domyślacie, obie te propozycje są pokazowe, więc nie spodziewajcie się szybkiej premiery. Technologie te są dopiero (nomen omen) rozwijane, ale mogą być zaadaptowane w kolejnych komputerach przenośnych marki Lenovo.
Wyróżnienie za: demonstrację technologii rozwijany ekranów w ramach modeli proof-of-concept
ASUS ROG Zephyrus Duo (2026) czyli gamingowy Zenbook Duo
Pierwsza generacja gamignowego laptopa ROG Zephyrus Duo z 2020 roku oferowała już dwa ekrany, ale nie takie dwa, jak ta zaprezentowana na targach CES 2026. Poprzedni Zephyrus Duo 15 od ASUSa proponował drugi, delikatnie odginany wyświetlacz nad klawiaturą. W tegorocznej edycji sprzęt idzie kierunkiem Zenbooka Duo, czyli dając graczom podwójny panel pełnych rozmiarów. Tajwańska marka przekonuje, że nowy model ma być pierwszym gamingowym laptopem z podwójnym ekranem OLED o przekątnych 16 cali. Klawiatura jest tu nakładana na drugi wyświetlacz, przemieniając sprzęt w normalniejszej konstrukcji laptop. Budowa całości uwzględnia podpórkę pod rozkładany ekran. Całość nadal można uznać za przenośną, ale wygodniejszą raczej przy jakimś biurku. Producent przekonuje, że podwójny panel poszerzy zabawę zarówno w trybie solo (w ramach pojedynczego stanowiska), ale też przy grze z przyjacielem (z obróconym ekranem).
ROG Zephyrus Duo otrzymał też aktualniejsze wnętrze. Tegorocznej jednostce przygotowano układ Intel Panther Lake z grafiką Nvidia RTX 50 (z opcjami do RTX 5090). Generalnie jest to Zephyrus G16, ale z drugim ekranem. Znajdziemy to więc sporo portów, m.in. HDMI 2.1, USB-C z Thunderbolt 4, no i oczywiście USB-A. Cena? Jeszcze jej nie określono, ale na pewno tanio nie będzie. Premiera gdzieś pod koniec drugiego kwartały 2026 roku. Wtedy to też poznamy pewnie cennik.
Wyróżnienie za: dodatkowy ekran dla graczy terenowych (w wielu opcjach)
Głośniki i urządzenia audio
Fender ELIE, czyli głośniki łączące się z czterema źródłami

Fender, czyli marka kojarzona z segmentu gitarowego, działa też w branży urządzeń audio w ramach Fender Audio. Na targach CES producent zaprezentował nowe głośniki Bluetooth z linii ELIE. Nazwa nie jest przypadkowa. To skrót od „Extremely Loud Infinitely Expressive”, co ma potwierdzać odpowiednie brzmienie. Duet w modelach E6 i E12 proponuje połączenie technologii DPS z przetwarzaniem sygnału system-on-a-chip, które podniesie głośność bez większego wpływu na zużycie energii. Odmiany mają różną wielkość i donośność. Każdą można połączyć z kolejną sztuką w ramach stereo, a we wspólnej sieci może pracować nawet sto głośników ELIE.
Nietypowo wygląda możliwość połączenia głośnika z nawet czterema źródłami jednocześnie. Może to być na przykład smartfon i mikrofon przez XLR lub 1/4″, a do kompletu można podpiąć jeszcze dwa inne akcesoria w ramach sieci bezprzewodowej marki Fender. Warto dodać, że sprzęt ma funkcjonować na licencji singapurskiego RiffSound. Głośniki mają nawet 120W i do 18 godzin pracy na baterii.
Wyróżnienie za: szeroki zakres połączeń czterech różnych źródeł jednocześnie
Lifestyle’owe głośniki Samsung Music Studio 5 i 7
Oprócz monitorów koreańska marka zaprezentuje w Las Vegas też nowe głośniki w bardziej lifestyle’owym formacie. Będą to atrakcyjnie wyglądające modele Music Studio 5 i 7. Oczywiście z Wi-Fi. Design jest minimalistyczny, ale przyjemny dla oka. Odmiany różnią się wielkością i brzmieniem. Ten mniejszy ma cztery woofery i podwójny tweeter, a także wsparcie AI Dynamic Bass Control do lepszego odwzorowania niskich tonów i redukcji zniekształceń. Kontrola zarówno przez apkę, jak głosowo. Nie zabraknie wsparcia do obsługi serwisów streamingowych. Większy Music Studio 7 zaoferuje więcej, bo przestrzenne 3.1.1 z bardziej imersyjnym 3D audio. Jest tu też wspomniany AI Dynamic Bass Control, ale do tego jeszcze kalibracje Samsung Audio Lab Pattern Control Technology. Model może współpracować z innymi urządzeniami audio Samsunga, a jakość dźwięku ma trzymać poziom Hi-Resolution Audio z 24-bit/96kHz.
Wyróżnienie za: kalibrację i boost niskich tonów ze wsparciem AI

LG Sound Suite, czyli modułowy system 13.1.7 przygotowany z Dolby
W zeszłym roku debiutowały technologie FlexConnect z Dolby Atmos. To bezprzewodowa łączność do tworzenia bardziej elastycznych sieci surround w ramach kina domowego. Nie śledziłem losów rozwoju tego systemu, ale jeśli kojarzę, to od przedstawienia formatu nie zadebiutowało zbyt wiele modeli kompatybilnych z nim głośników. Inaczej – na pewno wieści o nich by do mnie dotarły, więc o ważniejszych premierach w przeglądach było. Na styczniowe targi CES LG wspólnie z Dolby planują pokazać cztery nowe głośniki zgodne z konfiguracją 13.1.7 w ramach serii LG Sound Suite. Oczywiście w integracji z Dolby Atmos FlexConnect.

Nowy soundbar LG współpracuje z czterema satelitkami (M5 i M7), które wspólnie utworzą wielokanałowy dźwięk przestrzenny. Belka H7 z chipem Alpha 11 Gen 3 (układ znany z telewizorów LG z OLED i nowego Micro RGB LED) będzie częścią LG Sound Suite o modułowym charakterze. Rzecz jasna z subwooferem (W7), który zadba o niskie tony. Każdy z wymienionych elementów ma korzystać z Peerless Audio, by dostarczyć odpowiednią komunikację. Zestaw od LG będzie ciekawszy od TCL (jednego z nielicznych z FlexConnect), ponieważ nie ograniczy się do połączenia z tylko czterema głośnikami (licząc z subem). Komplet od koreańskiej marki pozwoli rozbudować dźwięk nawet do 13.1.7. LG podkreśla, że zaoferuje 27 różnych konfiguracji. Od stereo, aż po pełen system surround. W każdym optymalizacją zajmie się FlexConnect od Dolby – niezależnie od położenia głośników. Ta elastyczność w rozstawianiu nagłośnienia ma być główną zaletą tego standardu.
Wyróżnienie za: integrację z FlexConnect od Dolby
LG Stage 501 z AI usuwającym wokale (tryb AI Karaoke Master)
Technologie AI wkraczają wszędzie. Każdy liczący się producent elektroniki adaptuje je w swoich urządzeniach, cały czas szukając algorytmom Sztucznej Inteligencji nowych zadań. LG przywiozło na targi CES cztery mobilne głośniczki z bezprzewodowym graniem. Jeden z nich wyróżnia się trybem AI Karaoke Master, którego zadaniem jest usuwanie wokali z ulubionej muzyki, by zaoferować zabawę w stylu karaoke. Teoretycznie daje to pełną swobodę i niezależność od katalogów utworów przygotowanych specjalnie pod podkład muzyczny. LG Stage 501 robi zatem podobne rzeczy jak jeden z jego rywali, czyli Soundcore Rave 3S. Koreańska propozycja ma dodatkową funkcję dopasowywania utworów pod poziom użytkowników. Głośnik jest przenośny, więc praktycznie wygląda wymienna bateria 99Wh z nawet 25 godzinami pracy (dostarczając 160W mocy).

W nowej ofercie widzę też model LG Xboom Blast, który jest nieco mniejszy od Stage 501 i zaprojektowany do działania terenowego. Ma wygodniejsze rączki do transportu i oczywiście odpowiednie wzmocnienia. Ten wariant również z wymiennymi akumulatorami (dającymi nawet 35h). Bardziej kompaktowe są LG Xboom Mini i LG Xboom Rock. Ten drugi zintegrowany z Bluetooth Auracast do odbierania dźwięku ze wspólnego źródła nadawania. Wszystkie cztery modele wyposażono w AI do analizowania dźwięku i dopasowywania EQ. Marka wspomniała też, że AI dopasowuje wbudowane światełka LED do odtwarzanej muzy. Większe i mocniejsze Stage 501 i Xboom Blast posiadają jeszcze technologie Space Calibration Pro, która kalibruje audio pod napotkane warunki otoczenia. LG nie sprecyzowało jeszcze cennika nowej oferty.
Wyróżnienie za: z własnymi narzędziami AI do usuwania wokalu z utworów
Projektory i rzutniki
Hisense z laserowym projektorem XR10 z 6000 lumenów
W styczniu planuję przetestować kilka laserowych projektorów (Samsunga i Epsona). W tym samym miesiącu, a konkretnie w trakcie targów CES w Las Vegas zaprezentowanych zostanie kilka (naście?) nowych propozycji, które pokażą rozwój technologii w tej kategorii RTV. Hisense przygotował na amerykańskie expo projektor XR10 z potrójnym laserem RGB i zaawansowanym chipsetem LPU 3.0 Digital Laser Engine. Sprzęt ma oferować aż 6000 ANSI lumenów jasności i przekątną w zakresie 65-300 cali. Takie wielkości to już prawdziwe kino domowe. Hisense obiecuje natywny kontrast na poziomie 6000:1 i odpowiednie pokrycie BT.2020. Projektor ma posiadać automatyczne ustawianie otworu i ekspozycji, ciekłe chłodzenie i kompaktowe gabaryty. Dopasowaniem obrazu mają zajmować się Ambient Light Rejection i asysta AI. Jeszcze nie podano cennika, ale dotychczasowy odpowiednik starszej generacji kosztował 6000$, więc tu może być podobnie.
Wyróżnienie za: wysoką jasność i sporą przekątną obrazu

Samsung Freestyle+, czyli lifestyle’owy projektor z ulepszeniami

Freestyle od Samsunga zaciekawił klientów swoim lifestyle’owym formatem. Podobne konstrukcje (nawet stylistycznie) oferuje jednak mnóstwo marek na rynku, więc koreańska marka musiała w końcu podrasować parametry gadżetu. W Las Vegas zaprezentowała model Freestyle+. Co oznacza dopisek „plus” w nazwie gadżetu do projekcji obrazu? Urządzenie typu all-in-one zyskało na jasności i smart funkcjach. 430 ISO lumenów to podobna „prawie dwa razy wyższa jasność od poprzedniej generacji”. Przypomnę, że Freestyle był oferowany już w dwóch generacjach i obie dysponowały 550 lumenami (nie tymi ISO). Trzeba wierzyć, że przeliczania giganta z Seulu są poprawne.
Kompaktowy projektor oferuje też optymalizacje i korekcje obrazu z wykorzystaniem AI. Technologie AI OptiScreen zajmą się keystone w 3D dla redukcji zniekształceń, AF w czasie rzeczywistym i automatycznym dopasowaniem do ramki. Sama konstrukcja utrzymała charakterystyczny format i podobne możliwości w regulacji: 180 stopni obrotu i 360 stopni w ramach audio. Nie zabraknie zgodności z Q-Symphony, czyli współpracą z wybranymi soundbarami Samsunga, a także Vision AI Companion.
Wyróżnienie za: poprawę jasności i nowe korekcje przy wsparciu AI
Soundcore Nebula P1i, czyli nieco tańszy projektor z kierunkowymi głośnikami

Soundcore od Anker wyrasta na jednego z ciekawszych producentów projektorów na całym rynku. Jego ostatnie propozycje z linii Nebula przyciągały uwagę modułowością i rozpiętością możliwości dźwiękowych. W zeszłym roku marka pokazała model P1, X1 i X1 Pro. W trakcie CES 2026 przedstawia dalsze plany w obrębie oryginalnych projektorów. Po pierwsze, w końcu przedstawiono plan realizacji odmiany Pro z systemem 7.1.4. Sprzęt za 5000$ zadebiutuje 20 stycznia. Po drugie, jeśli mniejszy Nebula P1 za prawie 800$ był dla Was zbyt drogi, to do oferty dodano P1i, czyli znacznie tańszy wariant o nieco słabszych parametrach. Nebula P1i ma kosztować 369$ i proponować obraz 1080p w niższej janości. Wciąż jednak z nietypowymi rozwiązaniami audio. Boczne głośniki są odchylane z głównej konstrukcji i obracane w 180 stopniach. Specjalna nóżka pozwala zmienić nieco kąt rzutu obrazu.
Wyróżnienie za: rozbudowany system audio
XGIMI Titan Noir Max – projektor 4K z dynamicznym IRIS
Odkąd XGIMI jest na rynku projektory zyskały na jakości. Pierwsze jednostki tego producenta były bardziej budżetowe, kolejne lifestyle’owe, a od niedawna marka atakuje też segment premium. Na CES zaprezentowano projektor 4K w topowym wydaniu. Titan Noir Max zwraca na siebie uwagę dynamicznym systemem optycznym z IRIS, który był dotąd zarezerwowany do profesjonalnych projektorów kinowych. Nowa optyka podniesie kontrast, a reszta ulepszeń ma też podnieść jasność. Wszystko dzięki specjalnej budowie i lepszemu odprowadzaniu ciepła. Model Max designem przypomina Titana z zeszłego roku. Od tej jednostki jest nieco większy. Marka niestety nie wspomniała, czy Titan Max współdzieli budowę z poprzednikiem, więc nie wiadomo, czy w środku pracuje ten sam chip Texas Instruments 0.78-inch DMD.

System IRIS ma gwarantować wysoki kontrast na poziomie nawet 10000:1, a więc głębszą czerń i jednocześnie jaśniejsze efekty. Precyzyjna optyka powinna też sprzyjać kolorom. Producent nie podał parametrów jasności, ale zakładając, że jest wyższa od wcześniejszej, możemy śmiało zakładać, że może dojść do 5000 lumenów. Poczekajmy jednak na więcej danych. Ciekawe, ile Titan Noir Max będzie kosztować. Titan z 2025, który wszedł na rynek niedawno, kosztuje 4000$. Max na pewno będzie droższy.
Wyróżnienie za: dynamiczna optyka z IRIS w domowym projektorze
Sprzęt RTV/AGD (m.in. telewizory)
LG Gallery TV – kolejny swój telewizor Mini LED w stylu obrazu
Segment stylowych telewizorów w nowoczesnych ramach imitujących obrazy zbudował Samsung i przez jakiś czas nie miał żadnej konkurencji. Dziś rywali jest więcej, choć nadal potrafiłbym wymienić je jedynie na palcach jednej ręki. Do grona marek, które chcą oferować takie eleganckie TV w bardziej masowy sposób dołącza LG. Koreańska marka przygotowała na targi CES telewizor w technologii Mini LED i technologiami AI do generowania „sztuki”, czyli grafik i reprodukcji na bazie dzieł lub naszych widzi mi się.

LG Gallery TV będzie typowo lifestyle’ową opcją w dwóch przekątnych: 55 lub 66″. Każda z ramkami w różnym wykończeniu i magnetycznym zapięciem. Modele będą oferować obraz 4K i procesor Alpha 7 AI. Oczywiście z usługą LG Gallery+, w ramach której (płatnie) otrzymamy dostęp do ponad 4500 prac. Generator AI pozwoli tworzyć własne na bazie modyfikacji własnych zdjęć i przeróbek. Specjalny tryb Gallery Mode ma zoptymalizować ustawienia kolorystyki i jasności otoczenia, a sam wyświetlacz posiadać warstwy redukujące odbicia.
Wyróżnienie za: kolejny model stylowego TV na ścianę
[CES 2026] Ember Artline, czyli odpowiedź Amazona na The Frame
Jeszcze przed startem CES zwracałem uwagę (m.in. bezpośrednio powyżej) na upowszechnianie się większych ekranów w stylowych ramach imitujących obrazy. Taki format nie jest już na wyłączność Samsunga i jego The Frame. Kilka marek włącza się o uwagę klientów szukających eleganckich wersji telewizorów, a wszystko dodatkowo nakręcają jeszcze ramki z e-tuszowymi wyświetlaczami z jeszcze efektowniejszym rezultatem. Na targach w Las Vegas ze swoim stylowym telewizorem pokazał się Amazon. Ember Artline to najnowsza seria o bardzo smukłym profilu (1.5″) oraz panelu 4K QLED. Oczywiście ze specjalną powłoką redukującą odbicia oraz integracją z Amazon Photos, gdzie proponowanych jest ok. 2000 darmowych grafik przemieniających TV w nowoczesną ramę z dziełami sztuki.

Jak się pewnie już domyśliliście, Ember Artline współpracują z Alexą+, a więc z gotowością na komunikację z asystentem zintegrowanym z chatbotem AI. Oznacza to, że telewizor działa jak przerośnięty smart ekran z lepszych nasłuchem. Alexa+ ma nawet potrafić analizować otoczenie i własnym „okiem” proponować obraz w ramach dekoracji zgodnej z naszym wystrojem. Nie zapominajmy, że wciąż jest to też telewizor z platformą Fire TV. Jego parametry pozwolą na obejrzenie treści z Dolby Vision i HDR10+ przez Wi-Fi 6. Premiera dopiero wiosną. Model o przekątnej 55 cali ma startować od 899$.
Wyróżnienie za: minimalistyczną estetykę i spory wybór kolorystyki ram
Rozwiązania dla inteligentnego domu
Birdfy Hum Bloom i Feeder Vista – nowe smart kamerki do obserwacji ptaków

Zbliżają się targi CES 2026, więc coraz więcej marek szykujących stoiska na expo w Las Vegas zapowiada swoje nowości. Birdfy, które specjalizuje się w ogrodowych kamerkach do obserwacji ptaków, zaproponuje dwa nowe produkty. Oba oczywiście do tego samego celu, ale z nieco innymi parametrami. Oba zostały zresztą wyróżnione w ramach tzw. Innovation Awards. Zestaw Birdfy Bath Pro w sekcji Best of Innovation Award Winner, natomiast Birdfy Hum Bloom w dziale Innovation Awards Honoree. Pewnie szerzej napiszę o tych rejestratorach już po starcie imprezy. Na razie podam tylko kilka rozwiązań przygotowany w nowych karmnikach (bo to dzięki nim ptaki podlatują to obiektywów). Tą pierwszą wyposażono w fontannę, opcje AI i podgrzewanie, a w drugim zwolnione tempo (120 fps) do obserwacji kolibrów. Nie jestem pewien, ale nowy w ofercie jest też chyba Birdfy Feeder Vista z 360-stopniowym zakresem widzenia i sensorem 6K. Modele mają trafić do sprzedaży w drugim kwartale 2026 roku.
Wyróżnienie za: udoskonalanie rozwiązań do obserwacji ptaków
Petkit AI Ecosystem for Everyday Pet Care dla kotów
Urządzenia i moduły do inteligentnego domu nikogo już nie dziwią, ale smart rozwiązania dla naszych pupilów są wciąż niszowe. Petkit to jedna z marek, która specjalizuje się w projektowaniu tego typu elektroniki. Na CES przywiozła trzy nowe propozycje. Wszystkie skierowano do czworonogów – głównie kotów. Zestaw promowany jako „AI Ecosystem for Everyday Pet Care” składa się z: Petkit Yumshare Daily Feast, czyli zaawansowanego podajnika karmy słusznych gabarytów. Petkit Eversweet Ultra, tj. inteligentnego poidła, a także otwartej smart kuwety Petkit Purobot Crystal Duo. Wszystkie automatyzują działania, więc powinny obsłużyć mruczka nawet podczas wyjazdu. Potrafią też przez kamerkę i algorytmy AI monitorować zdrowie naszych czworonogów.

Ten pierwszy z trio jest odpowiedzialny za podawanie „posiłków”, a przy okazji monitorowanie „diety” naszych ulubieńców. Urządzenie Petkit działa z mokrą karmą, co nie jest zbyt powszechne w tym segmencie urządzeń. Dozownik może działać przez tydzień, a nieświeże (nie zjedzone) resztki po odpowiednim czasie usunie. Oczywiście z czyszczeniem UVC. Kamerka ma 1080p i nocny night vision. Fontanna Petkit Eversweet Ultra (200$) też śledzi sytuację przez kamerkę i AI, a świeżą wodę ma utrzymywać przez nawet dwa tygodnie. Inteligentna kuweta działa we wspólnym ekosystemie, więc sytuacja związana z monitorowaniem zwierzaka jest kompleksowa. Zestaw ten będzie można nabyć od kwietnia.
Wyróżnienie za: udoskonalanie rozwiązań do obserwacji ptaków
Fraimic Smart Canvas – e-papierowy obraz z trybem AI
Jeszcze niedawno ramy z wyświetlaczami imitującymi obrazy były czymś wyjątkowym. Technologie się jednak upowszechniają, szczególnie w grupie paneli typu E Ink, które do takich zadań są jak znalazł. Przedstawiałem już na blogu wiele tego typu „smart ramek”, w którym e-papierowy wyświetlacz jest w stanie zaprezentować dzieła sztuki, ulubione grafiki lub własne zdjęcia w atrakcyjny sposób. Zarówno w wersji opieranej, jak i zawieszanej na ścianie. Fraimic Smart Canvas to kolejna tego typu propozycja. Producent zaprezentował obie wielkości swojego nowego wyrobu w trackie targów CES 2026 w Las Vegas. Obie dysponują mikrofonem, który reaguje na prompty, a więc z opcją generowania obrazu na bazie własnych komend. Innymi słowy – ze wsparciem AI do tworzenia własnych grafik. Smart Canvas nie będą tanie. Ten mniejszy wyceniono na 399$, a ten większy kosztuje aż 999$.
Wyróżnienie za: generator obrazu z AI dla własnych „dzieł sztuki”
Sufitowe Goveee Sky Ceiling Light i Ceiling Light Ultra

Govee nie ominął okazji, by na CES zaprezentować nowe smart światła. Wśród nowości są dwie lampy sufitowe: Goveee Sky Ceiling Light i Ceiling Light Ultra. Obie zgodne ze standardem Matter i współpracą z platformą SmartThings od Samsunga.
Sky Ceiling Light ma imitować dzienne oświetlenie, a więc odczucia przypominające warunki panujące na zewnątrz. Taka lampa ma się sprawdzić najlepiej szczególnie w pomieszczeniach bez okien. Pomagać mają w tym specjalne diody, które płynnie przejdą z naturalnego światła do tego symulującego zachód słońca. W specyfikacjach widzę zakres 2700-6500K i nawet 5200 lumenów przy kolorach.
Ceiling Light Ultra ma być pierwszą tak zaawansowaną świetlnie lampą sufitową na rynku. 616 diod RGB z indywidualną kontrolą ma dysponować najszerszym zakresem ustawień dla różnorodnych efektów. W apce zaproponowano aż dwadzieścia presetów. Technologie AI Lighting Bot 2.0 mają przekształcać prompty w oczekiwane oświetlenie – również w ramach dynamicznych animacji.
Wyróżnienie za: jeszcze precyzyjniejsze symulacje efektów świetlnych
Smart zamek SwitchBot Lock Vision ze skanerem twarzy

Inteligentne zamki oferują spore zakresy dostępu do drzwi, a w ostatnim czasie kładą coraz większy nacisk na biometrykę. Najczęściej w postaci skanerów palca. Pojawiają się też odmiany skanujące dłoń i twarz. SwitchBot w najnowszym modelu Lock Vision proponuje ten ostatni format. Swoimi możliwościami przypomina klawiaturę Keypad Vision z zeszłego roku.
SwitchBot Lock Vision to połączenie inteligentnego zamka z klawiaturą i czytnikiem twarzy. Producent chwali się przy tym zgodnością Matter-over-Wi-Fi, co pozwala na szerszą integrację ze smart platformami, m.in. z Apple Dom. Urządzenie rozpoznaje buzie domowników w zapisie 3D, czyli z głębią. Drzwi do mieszkania otworzymy szybkim, wygodnym spojrzeniem w skaner. Trzeba zauważyć, że nowy model wymaga bezpośredniej instalacji w drzwiach. To zupełnie inaczej od wszystkich poprzednich propozycji tej kategorii. Marka proponuje dwie odmiany nowego zamka. W bazowym Lock Vision są kody, wirtualne klucze, geofencing, dostęp z aplikacji, czytnik NFC oraz skaner twarzy (nie licząc oczywiście fizycznego klucza). W Lock Vision Pro widzę dodatkowe opcje: skaner palca i dłoni. Jeszcze za wcześnie na wyceny.
Wyróżnienie za: jeszcze szerszy zakres dostępu do domu (zwłaszcza w wersji Pro)
InkPoster z gigantyczną ramą formatu A1 z kolorowym E Ink
Stylowe obrazy z panelami E Ink mogą okazać się bardzo dochodowym biznesem. Kto poszukujący obrazów w ramach dekoracji wnętrza (nie w celach inwestycyjnych) nie chciałby cieszyć oczu zmiennymi grafikami? Propozycji e-papierowych wyświetlaczy w nowoczesnych ramach jest coraz więcej, a konkurencja wymusza dopracowywanie technologii oraz poszerzania oferty modeli. PocketBook w ramach linii InkPoster miał ich już dostatecznie dużo, ale na CES 2026 przywiózł kolejną propozycję. Tym razem gigantyczną, bo z prawie 41-calową przekątną. Duna formatu 1A otrzymała aluminiowe obramowanie (i trochę Alcantary) w projekcie włoskiego studia Pininfarina, więc stylu jej nie zabraknie.

Wyświetlacz E Ink Spectra 6 ma imitować teksturę, głębię i tonacje przypominające wydruk na papierze. W tak sporej wielkości urządzenie ma być konkurencją dla smart TV z podobnym przeznaczeniem, ale bez opcji oglądania filmów. W zestawie z Duną będzie apka z zasobami do wyświetlania na panelu, m.in. szkiców Pininfarina. Urządzenie nie będzie tanie. Jednostka zadebiutuje w kwietniu w cenie kilku tysięcy dolarów. W tym miesiącu pojawi się na Milan Design Week.
Wyróżnienie za: stylowy format i wykończenie oraz ogromna przekątna
Urządzenia dla zdrowia i urody
Smart waga Withings Body Scan 2 z aż 60 biomarkerami
Withings oferuje smart wagi już od bardzo dawna. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że francuska marka upowszechniła, a na pewno wypromowała bardziej zaawansowane odmiany wag z dokładnymi odczytami i zapisem historii pomiarów do aplikacji mobilnej. W 2023 roku firma zaprezentowała model Body Scan z rozwiązaniami, które znajdujemy głównie na siłowniach, ewentualnie w placówkach medycznych. Na początku 2026 debiutuje Body Scan 2 z jeszcze wszechstronniejszym zakresem analiz. Model ten ma wszystkie zalety poprzednika, m.in. bardzo dokładne EKG, monitorowanie składu poszczególnych partii ciała i pilnowania pracy wielu układów wewnątrz organizmu. W drugiej generacji będzie łącznie aż 60 biomarkerów, które jeszcze podniosą ocenę profilu zdrowia naszego ciała. To o 20 więcej niż w poprzedniku.
Dojdzie monitoring nadciśnienia, a także zdrowie naszych komórek. Łącznie te wszystkie analizy mogą wskazywać wczesne sygnały schorzeń, a więc zapobiegać poważniejszym stanom przez szybszą reakcję na niekorzystne sygnały. Z ciekawszych nowości wymieniłbym: Impedance Cardiography (ICG) do monitorowania zdolności serca w zakresie rozprowadzania krwi po organizmie, a także Bioimpedance Spectroscopy (BIS), które lepiej oceni stan nawodnienia, masę aktywnych komórek i zdolności metabolizmu. Oczywiście wszystko ze wsparciem modeli AI dla głębszych wyników. Cieszy pojawienie się ekranu w rączce z czujnikami, którego wcześniej brakowało. Będzie wygodniej odczytywać wyniki. Inteligentna waga Body Scan 2 czeka na certyfikacje. Ma trafić na rynek w drugim kwartale roku w cenie ok. 500€.
Wyróżnienie za: bardzo zaawansowane odczyty zdrowia całego organizmu
Glyde – smart trymer z AI do automatycznego stylizowania fryzur

Pewnie nie tylko ja zastanawiałem się nad automatycznym trymerem/golarką, który w jakimś stopniu zastąpi profesjonalnego fryzjera (dzisiaj barbera…), a przynajmniej ograniczy ciągłe wizyty w coraz droższych salonach. Ja już od dwóch lat korzystam z pomocy siostry, która maszynką i nożyczkami stara się jak może, by głowa jakoś wyglądała. Twórcy Glyde chcą w tym obszarze coś zaproponować. Ich urządzenie wygląda jak maszynka do golenia głowy, ale z regulacjami długości przycinania włosów na „automacie” – zapewne na bazie lokalizacji położenia gadżetu.
W zestawie specjalna ochrona do oczu, no i AI, która przy okazji podpowie, jak wykonywać poszczególne ruchy. Nie wiem, czy zestaw ten posłuży do samodzielnego cięcia, bo aż tak dobrze nie będzie, ale nasz pomocnik nie musi już się stresować, że przytnie fryz za bardzo. Na ten moment to jeden z najbardziej pożądanych przeze mnie gadżetów z tegorocznego CES w Las Vegas.
Wyróżnienie za: automatyczne przycinanie i stylizowanie męskich fryzur
Odkurzacze i urządzenia sprzątające
Narwal Flow 2 z AI rozpoznającym mnóstwo przedmiotów

Współczesne roboty sprzątające potrafią naprawdę dużo i to nie tylko wyłącznie w topowych odmianach. Autonomiczne odkurzacze mają zaawansowane technologie sprzątania, omijania przeszkód, a także ich rozpoznawania. Narwal pokazał na CES 2026 drugą generację flagowego Flow. Jego nowe zdolności w rozpoznawaniu przedmiotów mają być niemal nieograniczone.
Flow 2 ma oczywiście flagowe parametry i podrasowane opcje poprzednika, ale najciekawiej wygląda tryb szukania AI Floor Tag. Teraz robota możemy wysłać do skanowania podłogi w poszukiwaniu upuszczonych drobiazgów, np. kolczyków, kluczy i innych drobnostek. Co prawda, robot go nie przywiezie (na szczęście, bo nie chcemy, by coś wciągnął), ale zlokalizuje. Wszystkie napotkane tego typu rzeczy pokaże nam w powiadomieniu na smartfonie. Wbudowane AI to rozpoznawania obiektów ma spory potencjał dzięki podwójnej kamerce RGB z szerokim polem widzenia. Wśród funkcji znajdziemy też te poświęcone futrzakom. Narwal obiecuje dokładniejsze sprzątanie po zwierzętach, a także ich lokalizację (to pewnie, gdy jesteśmy poza domem). Narwal Flow 2 zwiększył też moc ssania do 30000Pa (poprzednik 22000Pa) i mopowanie z gorącą wodą 60°C. Podobnie jak poprzednio, do wyboru są dwie stacje dokujące. Ta mniejsza z opcją podpięcia do stałego poboru wody. Premiera dopiero w kwietniu, więc jeszcze bez cennika.
Wyróżnienie za: tryby AI Floor Tag, Baby Care i Pet Care
Dreame Cyber10 Ultra z robotycznym ramieniem i Cyber X z nóżkami
Podczas wrześniowych IFA w Berlinie marka Dreame pokazała kilka prototypowych robotów sprzątających z linii Cyber. Ich kolejna demonstracja odbywa się na styczniowych CES w Las Vegas, gdzie coraz bliżej im do rynkowego debiutu. Na stoisku chińskiej marki wyróżniały się dwa modele, którym z korpusu wyrosły kończyny. W Cyber10 Ultra jest to robotyczne ramię, a więc bezpośrednia konkurencja dla Roborocka Saros Z70. Warto dodać, że robot ten samodzielnie wymieni końcówki do różnych działań, by zwiększyć zakres swoich możliwości w ramach dbania o domową czystość. Posiada moc ssania z aż 30000 Pa, więc powinien poradzić sobie z najbardziej opornymi zanieczyszczeniami.
Cyber X ma z kolei nóżki, dzięki którym pokona schody. Samodzielne poruszanie się po wielopiętrowym budynku przestaje być problemem. System Bionic QuadTrack ma radzić sobie ze stopniami i automatycznie docierać na kolejne poziomy mieszkania. To oczywiście nie wszystkie nowości marki Dreame na CES, ale o kolejnych będę sukcesywnie uzupełniał materiał
Wyróżnienie za: odważne eksperymenty w rozbudowie możliwości robotów sprzątających
Roborock Saros Rover, czyli robot poruszający się po schodach
Roborock należy do jednych z bardziej innowacyjnych producentów rozwiązań AGD do sprzątania domów. Ma ostatnio coraz szerszą konkurencję w postaci Dreame i MOVA, ale odpiera te ataki kolejnymi innowacjami. Na CES producent pokazał swoją propozycję robota z umiejętnością pokonywania pięter. Saros Rover łączy koła z niezależnie unoszonymi „modułami wspinającymi”. Roborock przekonuje, że ich system wraz z technologiami jest pierwszym takim na świecie. Urządzenie ma samodzielnie pokonywać stopnie. Robot na nietypowych „kończynach” wygląda oryginalnie, a jeszcze ważniejsze, że działa. Wszystko dzięki niezależnie poruszających się ramionach. Marka przekonuje, że moduły pozwolą na pokonywanie różnych schodów. Od tych prostych, aż po zaokrąglone i te tzw. bullnose. Wsparciem będą tu algorytmy AI.
Pokonywanie kondygnacji to jedno, ale czy przy okazji robot odkurzy też stopnie? Technologie będą się rozwijać, a ja przewiduję, że w końcu schody będą też mopowane, przynajmniej te kamienne. Nic już nie trzeba będzie w domu robić… Prototyp pokazuje, że potrafi poruszać się w trójwymiarowej przestrzeni z przeszkodami, ale na razie za wcześnie na wprowadzenie gotowego produktu. Kto wie, może na wrześniowych IFA?
Wyróżnienie za: system „kończyn” na kółkach, które pozwalają wdrapywać się po stopniach
„Move Up, Move Beyond” – nowe roboty marki MOVA
MOVA, podobnie jak Dreame, szokuje tempem rozwoju oferty smartdomowych urządzeń. Obserwuję obie marki od dłuższego czasu i w ostatnim czasie mocno mi zaimponowały. Nawet nie chodzi o różnorodność propozycji, ale i sprzęt nowych kategorii. Na targach CES 2026 w ramach kampanii „Move Up, Move Beyond” pojawiło się kilka interesujących urządzeń pod brandem MOVA. Na początek wybrałem dwa, bo mocno wyróżniają się na stoisku producenta. O pozostałych też jeszcze będzie okazja pewnie napisać. Podejrzewam, że wszystkie styczniowe przeglądy smartdomowych nowości będą poświęcone nowinkom z Las Vegas. MOVA demonstrowała na CES roboty Rover Master do basenu i Pilot 70 do wielopiętrowych budynków.
MOVA Rover Master to automatyczny czyściciel basenów. Roboty sprzątające w tej sekcji robią się coraz ciekawsze, co na pewno wiecie jeśli uważnie śledzicie mój blog. Robot MOVA w tym wydaniu wyróżnia się rozwiązaniem, które w zeszłym roku na rynek wprowadził Roborock w ramach robotów podłogowych, a mianowicie robotyczne ramię. Ma ono wystarczającą swobodę ruchu (6DoF) i służy do wybierania z wody większych zabrudzeń, m.in. gałęzi i zabawek. To automat w bardziej kompleksowej ofercie usług. Pod wodą też zrobi swoje dzięki wymiennym głowicą szczotkującym, pozwalającym dotrzeć do narożników. System 7w1 OMNI oraz mapowanie przez LiDAR dają precyzyjne poruszanie się i nawigację po zanurzeniu. Nietypowo prezentuje się system podwodnej projekcji do pokazów świetlnych, czyli tryb imprezowy. Ramię jest tu promowane w ramach kelnera. To bajer, ale zwracający uwagę rynku na markę.
MOVA Pilot 70 jest jeszcze bardziej spektakularny. Pokazał na targach, jak alternatywnie przetransportować robota między piętrami. W momencie, gdy większość konkurencji stawia na wdrapywanie się urządzeń po schodach (czy no specjalne nóżki, czy gąsienice), MOVA proponuje stację w stylu drona, a więc wznoszenie robota. Schody w wielopoziomowych mieszkania przestaną być barierą. Podobnie zresztą z tarasami na piętrze, czy przeszklonych dachach ogrodowych. Generalnie powierzchniach, które wymagały dotąd pomocy w przenoszeniu robotów lub po prostu naszej ręcznej pracy. Koncepcja bardzo odważna, ponieważ podniesienie cięższego robota wymaga odpowiedniej mocy. MOVA proponuje 4-osiowy układ sześciu bezszczotkowych śmigieł. Oczywiście z systemem czujników do unikania kolizji. To raczej prototyp, ale pokazujący, jak ambitnie do tematu sprzątania podchodzi chiński producent. Z tego co się dowiedziałem, marka planuje rozwijać temat, a nawet integrację z funkcją mycia okien i ramion robotycznych. Nie uwierzę jak nie zobaczę 😛
Wyróżnienie za: bardzo nietypowe technologie dla robotów sprzątających
Narwal U50, czyli odkurzacz z trybem UV do materaców
Materace naszych łóżek też wymagają sprzątania i odkurzania. Tradycyjne odkurzacze poradzą sobie tylko z częścią brudów i zanieczyszczeń, które gromadzą się w głębszych warstwach leżyska. Tu do akcji wkraczają zwykle wyspecjalizowane jednostki. Rynek już takowe widział. Ze specjalnymi trybami i końcówkami. Narwal przedstawił na targach CES 2026 bezprzewodową wariację takiego modelu. U50 to model specjalnie do odkurzania łóżek (zakładam, że też kanap i sof). Model ma rączkę i pojemnik z automatycznym opróżnianiem. Do tego wymienne baterie, filtrację H13 oraz cyklonowy silnik. Generalnie to po prostu przeprojektowana jednostka, którą będziemy stosować do nawet codziennego odświeżania materaców. Urządzenie ma usuwać alergeny, odkurzać na ciepło i ze sterylizacją UVC. 16000 Pa to spore ssanie. Bateria nie jest duża, ale do czyszczenia materaca ma wystarczyć. Ceny i dostępności jeszcze nie przedstawiono.
Wyróżnienie za: wyspecjalizowany odkurzacz do materaców
Robotyka i elektromobilność
LG zwiastuje humanoidalnego robota LG CLOiD dla domu
W ostatnich kilkunastu miesiącach humanoidalne roboty zaczęły imponować poziomem postępów w kilku obszarach. Wizje z filmów i książek science fiction jeszcze się nie ziszczają, ale już nawiązują do tychże propozycji. Sam wrzucałem na blog kilka tego przykładów. Większość konstrukcji jest kierowana do fabryk i pracy przemysłowej. Pojawiają się też koncepcje robotów z ofertą pod nasze dachy. LG proponuje swojego robota CLOiD, którego zadania mają być typowo domowe. Koreańczycy zapewniają, że ich jednostka ma potrafić zastąpić człowieka w wielu podstawowych zadaniach. Mowa pewnie o pomoc, której starzejące się społeczeństwo będzie wkrótce potrzebować we wzmożony sposób. Jakiś czas temu prezentowałem w przeglądzie robota o podobnym przeznaczeniu, ale w początkowej fazie w trybie avatara (sterowanie zdalne przez realnych operatorów). LG prezentowało już domowe roboty, ale ostatni model był chyba na kółkach i posiadał tylko jedno ramię.

LG CLOiD ma posiadać siedem stopni swobody w ruchu, a więc zakresem działań nawiązywać do możliwości ludzkiego odpowiednika. W „głowie” zmieszczono chipset, ekran, głośniki, czujniki i kamery, a więc opcje służące interakcji i orientacji w otoczeniu. Marka przygotowała też “Affectionate Intelligence”, czyli technologie AI do lepszego rozumienia i „wczuwania się” w potrzeby klientów (obsługiwanych domowników). Cały czas mówimy o prototypie, który musi przejść wiele poprawek i treningów, ale te działania przez hardware i software będą w końcu opanowane, więc humanoidalne roboty w ramach smart home będą czymś normalny. Mogę się też założyć, że będzie spora konkurencja w segmencie tego typu asystentów. Aktualna propozycja LG to przede wszystkim demonstracja pomysłów w ramach kampanii „Zero Labor Home, Makes Quality Time”. Chodzi o odciążanie domową pracą, na którą wielu z nas brakuje czasu. Oby nie wyewoluowało to wizji w animacji WALL-E. Przykłady obsługi przez CLOiD będą demonstrowane na stoisku LG na terenie targów CES.
Wyróżnienie za: przygotowanie do asysty w domowych warunkach
SwitchBot z własną propozycją robota dla domu. Onero H1 na kółkach
SwitchBot zaczynał od tanich robotów sprzątających, a obecnie ma bardzo rozbudowaną ofertę inteligentnych urządzeń dla domu. CES to już kolejne większe targi, na których marka demonstruje swój potencjał. Na początku 2026 producent zaskoczył kolejnym robotem. Tym razem nie tylko sprzątającym, ale i służącym. Onero H1 to prototyp półhumanoidalnego robota, który ma być zdolny wykonać kilka typowo domowych prac. Porusza się na kółkach, ale to wystarczy, by z wykorzystaniem widzenia AI pomóc domownikom w kilku zadaniach. SwitchBot przedstawił swoją propozycję w kilku różnych sceneriach.
Jeśli wierzyć prezentacji video, Onero ogarnie sporo akcji przy pomocy swoich chwytnych rąk. Robota wyposażono w wiele kamer i bardzo szeroki stopień swobody w ruchu (22 stopnie DoF to tylko kilka mniej od Atlasa od Boston Dynamics z 29DoF). Warto dopisać, że na pokładzie robota działa model OmniSense vision-language-action (VLA), który pozwala adaptować się do otoczenia i uczyć nowych działań.
Wyróżnienie za: wykorzystanie know-how w humanoidalnym robocie
Materiał w trakcie tworzenia. Aktualizacje od 4 stycznia 2026 roku.
Michał Sitnik
Najciekawsze smartwatche na rynku (2025/2206)

Najlepsze flagowe smartfony (2025/2026)

Przegląd najlepszych handheldów (2025)

Najciekawsze smart pierścienie 2024



![MWC 2025: najciekawsze nowości [stały update]](https://smartniej.pl/wp-content/uploads/2025/02/Infinix-Zero-Mini-270x270.jpg)





















































