Jeśli sięgnięcie głębiej pamięcią, być może przypomni wam się pewien projekt, o którym pisałem w zeszłym roku. Dotyczy on sprzętu to warzenia piwa z opcją współpracy z aplikacją mobilną na smartfon. Brewbot był ciekawym narzędziem dla miłośników domowego browaru. Właściwie był to pełnowartościowy zbiornik z całościowym podejściem i kontrolą całego procesu z poziomu iPhone’a. Amatorzy przygotowywania takiego napoju mają zawsze satysfakcję z jego roboty, ale nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Właśnie dlatego powstają wynalazki umożliwiające eksperymentowanie ze składnikami i niemal 100% pewnością, że piwo się uwarzy. Kolejnym gadżetem jest BrewNanny – czyli “niańka” w postaci czujników do warzenia piwa.

Cała “zabawa” trwa bardzo długi czas, więc wolimy jednak jak wszystko przygotuje się perfekcyjnie. Satysfakcja będzie może mniejsza, ale efekt lepszy. Hobbyści mogą wspomagać się różnymi poradnikami, sugestiami innych, ale to wszystko może dostarczyć im specjalny sensor monitorujący sytuację. Konstrukcja nie wymaga w zasadzie posiadania specjalnego urządzenia jak w przypadku BrewBota, a zwykły zbiornik, w którym zanurzymy czujnik i uszczelnimy bańkę. Będzie to taki nowoczesny korek do fermentacji, mający zapobiec przedostawaniu się powietrza do pojemnika (lub uwalniania dwutlenku węgla).

Najważniejszą częścią tego nowoczesnego elementu jest mikrokontroler i wspomniany czujnik, który będzie mierzył ciśnienie i monitorował CO2. BrewNanny potrafi wykryć zawartość alkoholu, poziom fermentacji, potrzeby cukru niezbędnego w wywarze, no i orientację w czasie trwania całego procedurze – aż do wskazania nam momentu końca. Przy okazji mierzona jest temperatura powietrza, temperatura wywaru i poziom światła. Wszystkie te dane razem wzięte dadzą informacje do kompleksowej analizy i transmisji jej przez Wi-Fi do naszego urządzenia z wyświetlaczem. Dostęp do danych może widnieć przez przeglądarkę lub specjalną aplikację na iOS  (też iPad) lub Androida.

Tam właśnie będziemy obserwować cały proces i reagować na sugestię i porady. Platforma przetworzy dane z czujników i będzie nam pomagać w dostrajaniu wszystkiego. Każdy z sensorów będzie dostarczał nam powiadomienia na telefon (w różnej postaci: maili, lub wiadomości tekstowych). Jest to monitoring w czasie rzeczywistym, więc na wszystkie zmiany można reagować bardzo szybko. Zbierane informacje są bardzo dokładne i analizowane wielokrotnie w trakcie poszczególnych minut, więc grafy na ekranie smartfona będą w stanie pokazać całą historię fermentacji. Tymi plikami możemy się dzielić z innymi amatorami piwa własnej roboty i sprawdzać progres lub o coś dopytać.

W zasadzie producent twierdzi, że dzięki czujnikom to użytkownik może kontrolować i uczyć się warzyć piwo, inaczej niż w przypadku BrewBota. Możemy poznać różne techniki, sprawdzać cały proces i bawić się przygotowywaniem trunku. Autorzy – Lyons Lab – uruchomili specjalną kampanię na Kickstarterze, gdzie szukają wsparcia do produkcji wynalazku i dają możliwość tańszego zamówienia urządzenia. Niecałe 250 dolarów pozwoli na zakup BrewNanny jeszcze w tej fazie, a dodatkowa stówa to model Pro (możliwość modyfikacji w oprogramowaniu i hardwarze). Jeśli zbiórka się powiedzie, finalna wersja powinna być rozsyłana już w czerwcu.

źródło: BrewNanny, Kickstarter via gizmag.com