Marzec 2024 roku to ogromne zmiany dla użytkowników iPhone’ów na terenie krajów Unii Europejskiej. W teorii lepsze, w praktyce – trudno jeszcze powiedzieć. Od lat słyszeliśmy zapowiedzi pomysłów Komisji Europejskiej na nowe regulacje, których celem miała być ochrona obywateli państw członkowskich przed monopolistycznymi działaniami/praktykami gigantów technologii. Jakiś czas temu podjęto w tych kwestiach konkretne działania. Wielkie marki musiały dostosować swoje polityki działań na terenie Unii do nowych wymogów aktu o rynkach cyfrowych (Digital Markets Act, czyli DMA).
Apple przedstawiło swoje plany dopasowania oferty usług do DMA, które ruszą zgodnie z harmonogramem aktu, czyli na początku marca bieżącego roku. Spółka z Cupertino przygotowywała się do jednych z większych modyfikacji rozwiązań swojego systemu operacyjnego dla smartfonów iPhone. 2024 rok to wyraźne przemiany platformy dla sporej części mieszkańców Starego Kontynentu. O czym konkretnie mówimy? Poniżej kilka zdań na temat każdej z najistotniejszych zmian w iOS 17.4.
2024 to rewolucyjne dla Apple zmiany
Pozwoliłem sobie rozszerzyć ten materiał o jeden dodatkowy podpunkt, który mocno wiąże się z nowościami jakie podjęło Apple w reakcji na wytyczne UE. Rozpocznę od elementu, który przygotowano już w roku ubiegłym.
Port USB-C – od końca 2024 na terenie Unii Europejskiej wszystkie mobilne urządzenia elektroniczne muszą oferować ładowanie przez port USB-C. Celem była standaryzacja, a więc jeden powszechnie obowiązujący przewód ładujący. Apple przeprojektował najnowsze iPhone 15 i we wrześniu 2023 przedstawił generację telefonów z portem USB-C zamiast wcześniej stosowanego Lightning. Amerykański gigant trzymał się swoich rozwiązań i długo opierał przed USB-C, ale unijne regulacje wymusiły przejście na konkurencyjny standard.

Zalety USB-C w iPhone’ach:
- większa uniwersalność przy ładowaniu (baterię można uzupełnić prawie dowolną ładowarką z portem USB-C, np. od innych urządzeń)
- brak konieczności noszenia przewodu Lightning
- dwustronny wtyk pozwalający na podłączenie przewodu na dwa sposoby (obie strony takie same)
- protokół DispayPort umożliwiający podpięcie iPhone’a do zewnętrznego ekranu (także z iPadami, ale tu potrzebne są dodatkowe moduły do przechwytywania obrazu)
- być może tańsze opcje nabywania akcesoriów, ładowarek lub stacji dokujących, bo przy Lightning Apple życzyło sobie od partnerów licencji Made for iPhone (co podnosiło koszty)
- tryb powerbanku (iPhone 15 lub nowszy może przez USB-C ładować innego iPhone’a z USB-C)
- szansa podłączenia do iPhone’a zewnętrznych nośników na USB-C
- nagrywanie video na zewnętrznych nośnikach (tylko w Pro)
- szansa na przerobienie iPhone’a w zewnętrzny router z Internetem do PC (potrzebny adapter Ethernet)
Wady USB-C w iPhone’ach:
- niepewność co do szybkości ładowania (bo różne ładowarki mają różną moc itd.)
- różnej jakości przewody USB-C (Lightning oferował większą pewność)
- zgodność z USB 3.2 Gen 2 tylko w iPhone’ach 15 Pro (nie wiem jak będzie z iPhone’ami 16), czyli szybsze przesyłanie danych
Oddzielną kwestią jest proces transferu danych oraz konkurencyjne ładowanie przez Qi (już drugiej generacji) i promowany przez Apple standard MagSafe, czyli magnetyczne podłączanie przewodów. To rozwiązania, na które Apple stawia oraz mocniej. Opcją jest też adapter USB-C <-> Lightning. Generalnie całe zamieszanie z USB-C jest ciekawym dla klientów marki Apple zjawiskiem. Przypomnę, że już kilka lat temu Apple wdrażało USB-C w iPadach, więc jakieś doświadczenie z portem już miało.
Co w 2024 roku zmieni iOS 17.4?
Przejdę teraz do zmian w iOS 17.4, które otworzą nieco ekosystem Apple w stylu Androida. Nie aż tak mocno, bo platforma Google jest pod tym względem dużo mnie restrykcyjna. DMA na terenie Unii Europejskiej wymusza na amerykańskim producencie daleko idące zmiany, na których wdrożenie Apple miało jednak chyba wystarczająco sporo czasu. Myślę, że do ryzyka zmian i tak się wcześniej przygotowywało. Od marca 2024 w iOS odczujemy kilka naprawdę wielkich zmian:
- nowe sposoby opłat za aplikacje/serwisy w App Store
- szansa na instalację aplikacji z pominięciem sklepiku App Store oraz instalowanie sklepików zewnętrznych (jak ma to miejsce w Androidach od dawien dawna)
- nowe sposoby przetwarzania płatności (czyli wykorzystanie NFC iPhone’a nie tylko przy użyciu systemu płatności Apple Pay oraz opłat w samym systemie iOS)
- alternatywne silniki przeglądarek (użytkownik otrzyma szansą skorzystanie z zewnętrznych przeglądarek z wykorzystaniem ich własnych rozwiązań, a nie tego samego WebKit, które wymuszało Apple). Chrome będzie działał na Blink, a Firefox na Gecko.
- użytkownik iOS 17.4 (lub nowszego) będzie mógł wybrać domyślą przeglądarkę (zamiast Safari)

Brzmi ciekawie? Pod wieloma względami otwarcie iOS jest korzystne, ale są też punkty, na które wskazuje Apple. Nieprzypadkowo przecież firma budowała zamknięty ekosystem, który ułatwiał ochronę przed zagrożeniami. Prawdą jest, że przy okazji utrudniał konkurencji zarabianie na platformie, ale tak to już na świecie wygląda. IMO regulacje, które wdraża UE (niestety ostatnio jest ich coraz więcej) mają też inne, pośrednie cele, ale nie o tym dziś materiał. Zgodzę się z Apple, że konieczność przystosowania się do DMA spowoduje dla użytkowników iPhone’ów więcej zagrożeń.
Apple zauważa, że wgrywanie aplikacji zewnętrznymi metodami i dokonywanie płatności obcymi systemami może powodować więcej malware’u, fraudu i scamu, a także potencjalnie więcej nadużyć w kwestiach bezpieczeństwa użytkowników. System wciąż będzie chroniony, ale „furtka” dla zagrożeń uchylona. iOS będzie aktualizowane, by zagwarantować zabezpieczenia, ale wejść do telefonu przybędzie (służbom specjalnym np.).
Na szczęście Unia Europejska nie może zabronić Apple stosowania własnej polityki bezpieczeństwa odnośnie jakości aplikacji docierających do iOS. Amerykańska firma wprowadza:
- notaryzację dla aplikacji iOS (wciąż ich poziom będzie przez Apple sprawdzany przed udostępnieniem w systemie dla iPhone’ów)
- autoryzację dla developerów aplikacji handlowych i sklepików (czyli tych korzystających z zewnętrznych płatności i systemów pobierania pieniędzy)
- ujawnianie informacji dot. alternatywnych płatności (użytkownik iOS musi otrzymać komunikat)

Co oznaczają zmiany w iOS 17.4?
To na koniec krótkie podsumowanie zmian jakie wprowadza Apple z uwagi na konieczność dostosowania się do europejskiego DMA. Od marca 2024 roku posiadacze iPhone’ów oraz developerzy oprogramowania otrzymają większą elastyczność w kilku kwestiach, które do tej pory nie były możliwe. Najlepiej dać obrazowe przykłady:
- zainstalujesz aplikację spoza App Store – nie oznacza to jednak, że będzie pod tym względem aż taka swoboda jak w przypadku Androida (Apple będzie weryfikowało ich jakość, ale udostępniane API może służyć hackerom do wgrywania nam niebezpiecznych rozwiązań)
- zainstalujesz w iOS zewnętrzny sklepik – tu również a’la Android, gdzie są dostępne np. Huawei App Gallery (uatrakcyjniające zawartość dla ich użytkowników)
- zapłacisz za serwis streamingowy lub gamingowy inaczej – twórcy VOD i platform do grania będą pobierać opłaty za swoje usługi z pominięciem mechanizmu Apple, a to szansa na niższe abonamenty
- skorzystasz z płatności zbliżeniowych (NFC) konkurencji – iPhone nie będzie ograniczony do płacenia wyłącznie przy użyciu Apple Pay
- wrócą aplikacje, które łamały przepisy dawnego App Store – Epic Games już ogłosił powrót Fortnite! Kilka lat temu rozpoczął się wielki spór, który wymusił usunięcie ze sklepiku popularnego battle royale
- skorzystasz z pełnego potencjału zewnętrznej przeglądarki internetowej – developerzy przeglądarek będą mogli korzystać z własnych silników, a nie uniwersalnego, który hamował ich możliwości względem Safari
źródło: apple
Michał Sitnik
Najciekawsze smartwatche na rynku (2025/2206)

Najlepsze flagowe smartfony (2025/2026)

Przegląd najlepszych handheldów (2025)

Najciekawsze smart pierścienie 2024
























![[zwiastun] relacja z MWC 2026 w Barcelonie MWC 2026](https://smartniej.pl/wp-content/uploads/2026/02/MWC-2026-ico.jpg)








































