Signify (dawniej Philips Lighting) kolejny raz przeprojektowało swoją aplikację dla platformy smart oświetlenia. To już czwarta większa aktualizacja Philips Hue. Update jest większy i w zasadzie wygląda na budowany od podstaw, więc cały interfejs oraz UX zostały przemodelowane. Oczywiście celem jest wygodniejsza, ale i szybsza kontrola urządzeń, scen i integrowanie modułów. Pojawiły się specjalne zakładki. Ma być inteligentniej.

aplikacja Philips Hue 4.0

Philips Hue 4.0 – zakładka Dom

Co się zmieniło? Co poprawiło? Generalną korzyścią z przeprojektowania aplikacji Hue ma być szybkość (czyli innymi słowy – intuicyjność) ogólnej obsługi. Funkcji i trybów zarządzania oświetleniem jest już tyle, że teraz najważniejsza jest odpowiednia optymalizacja wszystkiego pod kontem odbioru przez użytkownika.

Kontrolę oświetlenia (przy założeniu, że nasza sieć obejmuje więcej niż kilka urządzeń Philipsa) ma być zakładka Home (Dom). To tutaj znajdziemy wszystkie moduły oraz sceny, które przygotowaliśmy dla naszego smart wnętrza, ale i ogrodu, bo także na zewnątrz możemy instalować sporo różnych LEDów. Żeby nie grzebać za głęboko, wszystko jest ogólnodostępne w jednym miejscu.

Zakładka z galerią aranżacji Hue

W ten sposób zmienimy szybko jasność, temperaturę, kolor, czy inne ustawienia, jakie daje Hue. Tu też można grupować oświetlenie, edytować ustalane wcześniej ustawienia itd. Podoba mi się nowa galeria proponowanych scen (“Galeria aranżacji Hue”), dzięki którym Philips pomoże odkryć nowe możliwości (o których być może nigdy byśmy się nie dowiedzieli). Wskazówki to zawsze szansa na wzbogacenie smart funkcji. Czasem dodatkowych rzeczy uczymy się najlepiej właśnie w ten sposób.

Nowe sceny będzie można szybko ocenić i dodać do naszego profilu, by z nich korzystać. Będzie łatwiej i prościej rozbudować sobie smart oświetlenie.

Zakładka Rutyny to teraz Automatyka

Developer postanowił przerobić Rutyny w Automatykę. Nowa zakładka ma objąć bardziej zaawansowane funkcje i ustawienia dotyczące scen (lub jak kto woli – rutyn). To tutaj zmienimy wyzwalacze dla takich trybów jak wejście lub wyjście z domu. Kwestie oceny obecności domowników w domu ułatwi nowa opcja geofencingu dla wielu użytkowników. System ma pracować pod tym względem precyzyjniej. Nie wyłączy wszystkich świateł, gdy ktoś pozostanie w domu. W zakładce Automatyka znajdziemy też Strefy i Światła, czyli wszystko też w jednym miejscu dla wygodniejszej kontroli.

Philips udoskonalił też kontrolę programowania scen dla wschodów i zachodów słońca (z przesuwaniem czasowym reakcji oraz trybu symulacji obecności w domu). Będzie więcej możliwości zmiany ustawień. Co jeszcze znajdziemy w Philips Hue 4.0? Jest jeszcze kilka drobnostek, ale też z myślą o poprawie wygody, jak np. dodawanie/przypisywanie nowego LEDu do wybranego pomieszczenia prosto z zakładki Room. Aktualizacji poddano też wskaźnik kolorów. Dużo łatwiej będzie też przełączać się między mostkami, a nie widać też ograniczeń odnośnie ich liczby.

Philips Hue 4.0

Entertainment z edytorem 3D

Bardziej zaawansowanym spodoba się nowość dla Entertainment, gdzie można dobierać kolorystykę oświetlenia w 3D. Chodzi o dobieranie ustawień poświat w pomieszczeniu. Można stworzyć ciekawszy klimat i atmosferę w bardziej indywidualny sposób. Poszczególne strefy może ustawić wirtualny widok w apce. Obejmą lampy, żarówki, węże LEDowe, ale i Hue Play HDMI Sync Box. Widzę też zapowiedź dynamicznych scen. Będzie szansa na połączenie różnych motywów, by nie było zbyt monotonnie (będą zmieniać się w czasie).

Ocena zmian? Dobrze, że Philips dba o poprawki softu, bo przy tych (wysokich) cenach hardware’u takie elementy są ważnym wsparciem.

źródło: signify