Insta360 Antigravity
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #192 – Antigravity (foto: insta360.com)

Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te smartfonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych).

To już ponad 190. przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.

  • Michał Sitnik Instax SQ40bazowy Pixel 10 z teleobiektywem 5x
  • duet Pixeli 10 Pro z Pro Res Zoom
  • składany Pixel 10 Pro Fold z Instant View
  • Camera Coach (Fotoasystent) z Gemini
  • edycja w Google Zdjęcia przez „Zapytaj zdjęć”
  • iPhone 18 z uproszczonym Camera Control?
  • HMD Fuse z HarmBlock AI
  • iKKO MindOne Pro AI z peryskopem
  • składany Honor Magic V Flip 2 z 200 mpx
  • kamerka akcji Insta360 Go Ultra
  • dron HoverAir Aqua trafił na Indiegogo
  • startuje realme Photo Academy
  • rusza Xiaomi Imagery Awards 2025
  • jak zwykle przykłady najciekawszych zdjęć z kanałów społecznościowych popularnych marek

1. Pixel 10 z potrójnym aparatem (w końcu z teleobiektywem)

Nowa generacja Google Pixeli z Androidem to jak zwykle jakiś nowy upgrade możliwości fotograficznych smartfonów z Androidem na pokładzie. Dziesiąta odsłona telefonów w bazowym wariancie po raz pierwszy zaproponuje potrójny system aparatów. Pixel 10 zyska teleobiektyw, ale kosztem dwóch pozostałych czujników. Bliżej im będzie do możliwości Pixeli 9a, ale z trybem lepszych zbliżeń. Według mnie to korzystny układ, ponieważ zwiększają się opcje aplikacji aparatu.

Co nowego w bazowych Pixelach 10? Teleobiektyw otrzyma bezstratne zbliżenie 5x, ale pełny zakres zooma nie będzie aż tak imponujący jak w modelach Pro, co zresztą zrozumiałe. Google obiecuje też szybki autofocus, dziesięciokrotny zoom „jakości optycznej” oraz Super Res Zoom 20x. Podstawowa odmiana najnowszej serii skorzysta z kamerki głównej 48 mpx i drugiego aparatu z ultra wide 13 mpx. Dla porównania, bazowy Pixel 9 proponował połączenie 50 mpx + 48 mpx (ultra wide). Z przodu kamerka selfie 10.5 mega, czyli podobnie jak przed rokiem. Oczywiście z trybami AI w apce Aparat Pixel, w tym kilkoma nowinkami. Pixele 10 posiadają też tryb Camera Coach (Fotoasystent z Gemini), ale o nim nieco szerzej w dalszej części przeglądu. Wykonywanie zdjęć w ostrzejszym słońcu będzie w tym roku łatwiejsze, bo Google podniosło jasność ekranów Actua do 3000 nitów.

Zestaw fotograficzny w Google Pixel 10:

  • 48 mpx z f/1.7 (sensor główny 1/2.0″) z dual pixel PDAF i OIS
  • 13 mpx (sensor ultra wide 1/3.1″, 120°) z PDAF
  • 10.8 mpx z f/3.1 (tele 1/3.2″, 5x z Super Res Zoom do 20x) z dual pixel PDAF i OIS
  • selfie: 10.5 mpx z f/2.2 (sensor ultra wide 1/3.1″, 95°) z PDAF

2. Duet Pixeli 10 Pro z teleobiektywem Pro Res Zoom 100x

W nowych Pixelach 10 Pro poprawek hardware’owych w praktyce nie ma. Potrójny zestaw aparatów nie przeszedł żadnych udoskonaleń jeśli chodzi o architekturę. Google skupiło się na ulepszeniach software’owych, m.in. w obrębie algorytmów AI, które będę wpływać na jakość obrazu. Na warsztat wzięto peryskopowy teleobiektyw, w którym zaproponowano profesjonalny tryb Pro Res Zoom 100x. Amerykański gigant obiecuje minimalizację tzw. halucynacji oraz innych rozwiązań do „wyostrzania” ludzi przy dużych zbliżeniach. W przypadku zejścia do 30x cały mechanizm poprawek przejdzie do algorytmów Super Res Zoom. Wspomniane poprawki zbliżeń udało się dorzucić dzięki nowemu układowi obliczeniowemu Tensor G5.

Co nowego w Pixelach Pro? Jak czytam w komunikacie prasowym, aparat Pixeli ma ulepszony moduł optycznej stabilizacji obrazu z dwukrotnie większym zakresem kompensacji. Google podaje, że funkcja „Ulepszona jakość obrazu” ma dać najlepszą stabilizację obrazu w smartfonie. W tym roku dopracowano tryb HDR+ w ramach kolorystyki, ostrości, detali, redukcji szumów, czy wspomnianego już zoomu. Ulepszona jest również segmentacja. Nowymi telefonami mamy robić też ujęcia w natywnej rozdzielczości 50 megapikseli. W aplikacji aparatu znajdziemy też opcję panoramy z pięciokrotnym zoomem przez teleobiektyw, pozwalający wykonywać efektowne kadry do 100 megapikseli (z ręcznym ustawieniem ostrości). Nie zabraknie tu też nowego Camera Coach. Video nagramy nawet w 8K (z Video Boost, które będzie pewnego rodzaju upscalingiem z 4K).

Zestaw fotograficzny w Google Pixel 10 Pro i 10 Pro XL:

  • 50 mpx z f/1.7 (sensor wide, 1/1.31″) z dual pixel PDAF i OIS
  • 48 mpx z f/2.8, 113mm (peryskopowe tele 5x)z dual pixel PDAF i OIS + Pro Res Zoom 100x
  • 48 mpx z f/1.7 (sensor ultrawide 123°) z dual pixel PDAF
  • selfie: 42 mpx z f/2.2 (sesnor ultrawide 103°) z PDAF

3. Składany Pixel 10 Pro Fold z Instant View

W składanej propozycji też bez zmian w obszarze specyfikacji modułu fotograficznego. Podobnie jak w przypadku dwóch pozostałych odmian Pro, w Pixelu 10 Pro Fold postawiono na elementy związane z przetwarzaniem sygnału i algorytmami AI. Google stara się podkreślić dodatkowe możliwości wynikające ze składanego formatu poprzez tryb Instant View. Rozwiązanie to ma rozwinąć podgląd wykonanych zdjęć po otwarciu urządzenia. Większy wyświetlacz zaoferować ma szerszy ogląd wykonanych prac z opcją ich szybkiej edycji i poprawy, m.in. w ramach opcji Made You Look (który pojawił się w Pixelach w zeszłym roku). Dual Screen Preview ma dać jakąś przewagę z użycia dwóch wyświetlaczy (chyba na wzór tego, co testowałem w odpowiedniku od Honor).

Google Pixel 10 Pro Fold dysponuje też trybem Macro Focus i zbliżeniami Super Res Zoom do 20x. Ważną kwestią tego modelu ma być też tryb portretowy w obrębie selfie. Oczywiście z wykorzystaniem składanej konstrukcji i Rear Camera Selfie. W sumie tym telefonem będziemy mogli wykonać zdjęcia z wyciągniętej ręki aż trzema kamerkami. Tymi w ekranach, jak i zestawem głównym przy wykorzystaniu ekranu na klapce jako wizjera.

  • 48 mpx z f/1.7 (sensor wide, 1/2.0″) z dual pixel PDAF i OIS
  • 10.8 mpx z f/3.1 (teleobiektyw 112 mm, 1/3.2″, 5x) z dual pixel PDAF i OIS
  • 10.5 mpx z f/2.2 (sensor ultrawide 127˚, 1/3.4″) z PDAF
  • selfie: 10 mpx z f/2.2 (sensor wide, 1/3.94″) z PDAF (w obu ekranach)

4. Camera Coach (Fotoasystent) z Gemini

Jedną z tegorocznych nowości software’owych dla Pixeli 10 ma być funkcja Camera Coach, która wykorzysta modele AI. W Polsce te usługi będą znane jako Fotoasystent z Gemini, co wyraźnie sugeruje wykorzystanie podpowiedzi wirtualnego pomocnika w trakcie wykonywania zdjęć. To nie pierwsze tego typu propozycje na rynku, gdy AI ma wspomagać wykonywanie ujęć, ale nie pamiętam już, który producent podjął się tego tematu jako pierwszy (czy nie czasem nubia w Z70 Ultra?).


Co nowego zaproponuje Camera Coach z Gemini? Opcja dostępna z poziomu aplikacji aparatu ma na bazie widzenia komputerowego podpowiadać, jak najlepiej wykorzystać w danej chwili aparat. Amatorom fotografii ten tryb niczego nowego raczej nie wniesie, ale może za jakiś czas asystenci tego typu będą tak przeszkoleni, że będą w stanie wskazywać bardziej konkretne sugestie. Camera Coach ma oferować ekranowe podpowiedzi krok po kroku. „Idealne ujęcia dzięki Gemini” mają być osiągane dzięki pomysłom chatbota, co ma pozwolić odkrywać nowe opcje przez proste instrukcje. Google mówi tu o lepszych ustawieniach do oświetlenia, wpływ na kompozycję, czy inne aspekty. Zamysłem w tej fazie Fotoasystenta jest uczenie podstaw. Zobaczymy jak to wszystko rozwinie się w czasie, bo zapewne będzie dopracowywane.


5. Edycja w Google Zdjęcia przez „Zapytaj zdjęć”

O edycji zdjęć przez narzędzia „Zapytaj zdjęć” już na blogu pisałem. W Pixelach 10 narzędzia te zostają dopracowane o modyfikowanie prac przy użyciu promptów Gemini bezpośrednio w aplikacji Google Zdjęcia. Na początek oprogramowanie będzie dostępne dla użytkowników na terenie Stanów Zjednoczonych. Edycja zdjęć z AI ma przypominać tą przy generowaniu obrazu w Gemini. Mamy przez interakcję słowną (lub tekstową) z aplikacją modyfikować/poprawiać nasze zdjęcia. Czy to w zakresie zmian kolorów (np. ubrań), czy pozbywania się z kadru zbędnych obiektów (również osób). Ma to umożliwić jeszcze szybszą zmianę efektów, bo nie będzie zmuszało do zaznaczania obiektów ręcznie (o ile program zrozumie, co chcemy usuwać/modyfikować). Opcje konwersacyjno-agentowe w tej propozycji mają być oferowane jako eksperymentalne, co z czasem ma je odpowiednie usprawnić.

W zasobach Aparatu Pixel pojawi się też nowy Auto Best Take, czyli możliwie najlepsze połączenie serii zdjęć, zwłaszcza tych grupowych, by wszyscy na wspólnym zdjęciu wyglądali korzystnie. Zaktualizowano też Add Me, czyli funkcję pozwalającą dodać nas do zdjęcia (gdy nie mamy kogo poprosić o wykonanie fotki, a chcemy wszyscy znaleźć się na pamiątkowym zdjęciu). Cieszy mnie też pakiet zmian dla trybu portretowego. Pixele 10 mają dysponować tu lepszą segmentacją, detalami, ostrością i teksturami. Google zapewnia, że ulepszenia portretów z AI będą wyglądały naturalniej, a nie jak po edycji narzędziem Sztucznej Inteligencji.


6. iPhone’y 18 z uproszczonym Camera Control?

Apple Camera Control
Camera Control (foto: apple.com)

Trwają przygotowania do prezentacji iPhone’ów 17, tymczasem w minionym tygodniu po sieci zaczęły krążyć spekulacje na temat przycisku Camera Control do sterowania aparatem telefonu, które debiutowały w aktualnej generacji modeli. Wynika z nich, że użytkownicy iPhone’ów 16 niezbyt chętnie korzystają z Camera Control, a to miałoby sugerować kasację elementu z konstrukcji telefonów. Instant Digital na Weibo przekonuje jednak że tak się nie stanie, natomiast w iPhoone’ach 18 ten moduł może zostać uproszczony z uwagi na problematyczne naprawianie przycisku.

W nowszej wersji miałby utrzymać wyłącznie „siłownik” nacisku, jednak bez czujnika pojemnościowego. Obniżyłoby to też koszty produkcji. Miałoby to odpowiadać rozwiązaniom konkurencji, która z właśnie takich przycisków korzysta (np. w vivo X200 Ultra, czy OPPO Find X8 Ultra). Wciąż dając spory zakres gestowej obsługi: od lekkich stuknięć, przez mocniejsze dociśnięcia, aż po przesuwanie.


7. HMD Fuse z HarmBlock AI (ochrona dzieci)

Zdjęcia to nie tylko aparaty, aplikacje do edycji i techniki kadrowania, to też ich publikacje i transfer między użytkownikami. W moich przeglądach poruszam kwestie nowinek technologicznych, ulepszeń serwisów z trybami edycji, ale też rozwiązań im towarzyszących. W tym podpunkcie krótko o nowym narzędziu HarmBlock AI od HMD, które marka zaproponowała w najnowszym smartfonie Fuse dla dzieci. Ma chronić najmłodszych przed zagrożeniami współczesnej ery wszędobylskiej nagości.

Co nowego w ramach HarmBlock AI? Omawiane narzędzie bazujące na algorytmach Sztucznej Inteligencji ma być zaporą nie do obejścia w ramach nagich zdjęć. Niezależnie czy docierają drogą komunikatora, czy w przeglądarce internetowych. HarmBlock AI od SafeToNet w telefonie HMD Fuse ma uniemożliwiać wyświetlanie takich treści. Będzie częścią ochrony rodzicielskiej, pozwalającej opiekunom chronić swoje pociechy przed niebezpiecznymi sytuacjami (np. próbom kontaktu z nieletnimi przez niebezpieczne grafiki). Sam smartfon bazuje na modelu HMD Fusion. Został zaproponowany na początek w Wielkiej Brytanii i Australii.


8. iKKO MindOne Pro AI z peryskopem (crowdfunding)

TechMix 403 iKKO Mind One AI
iKKO Mind One AI (foto: iKKO)

Czy smartfony z jednym aparatem mają rację bytu? Apple w iPhone’ach 16e próbuje przekonać, że tak, ale nawet w budżetowych Androidach pojedynczy obiektyw to dziś już powoli poniżej standardu. A co, gdy telefon usuwa nawet kamerkę do selfie? Takie podejście oferuje nowy projekt od iKKO – kwadratowy smartfon MindOne Pro. Niedawno o nim w przeglądzie pisałem. Właśnie uruchomiono mu crowdfundingową kampanię.

Co nowego w MindOne Pro AI? Cały telefon od iKKO wydaje się nietypowy. Ma kwadratowy ekranik, opcjonalną klawiaturkę QWERTY, podwójny system operacyjny (Android + AI OS), a nawet bezpłatnego neta. Konstrukcyjnie najdziwniej wygląda jednak peryskopowa kamerka. Odginany moduł pozwalający wykorzystać sensor Sony 50 mega z optyczną stabilizacją obrazu (OIS). Takie mechanizmy już w smartfonach widziałem, ale dawno temu (nie przetrwały jednak próby). Twórcy MindOne Pro AI wierzą, że w crowdfundingu znajdą chętnych na tak oryginalny smartfon. Jeden aparat to obsługi wszystkich zdjęć to być może niewiele, ale za 369$ (na Kickstarterze) ma wystarczyć. Zaletą ma być głównie kompaktowość propozycji.

Aparat Sony to matryca 1/.56″ z f/.188. Moduł ma pozwalać na niemal dowolną regulację położenia obiektywu, więc wzrasta elastyczność (i jednocześnie kreatywność) wykorzystania mechanizmu przy wykonywaniu zdjęć.


9. Składany Honor Magic V Flip 2 z 200 mega

Pozostając przy składanych konstrukcjach, ale już w ramach foldable. Wykorzystanie aparatu głównego do celów selfie to też domena składanych Androidów. Kilka poprawek w nowej generacji swojego flip-phone’a zaproponował w Chinach Honor (pewnie za niedługi czas z ofertą w Europie). Magic V Flip 2 wciąż ma dwa aparaty w klapce i 50-megapikselowe selfie w ekranie głównym, ale ten zewnętrzny moduł podniósł parametry.

Honor Magic V Flip 2
Magic V Flip 2 (foto: Honor)

Co nowego w Honor Magic V Flip 2? Rywal dla Galaxy Z Flip7 i Motoroli Razr 60 Ultra zaoferuje bardzo podobny stylistycznie front z ok. 4-calowym wyświetlaczem. W odróżnieniu do poprzednika, duet kamerek zajmie więcej przestrzeni, ale „oczka” zaoferują wyższą jakość nagrywania i zapisu obrazu. Tym razem sensor główny ma 200 mega, a ten ultra wide – 50 mpx. To znaczna poprawka względem wcześniejszego 50 + 8 mpx. Jak widać na załączonym obrazku, całkiem sensownie wykorzystano też tryb podglądu w aplikacji aparatu. Jak zwykle z promowaniem specjalnych trybów aparatu z wykorzystanie składanej konstrukcji. W opisie na chińskiej stronie marki Honor widzę też sporo miejsca poświęconego portretom (obiema stronami telefonu).

Moduł fotograficzny składanego Honor Magic V Flip 2:

  • 200 mpx z f/1.9 (sensor wide, 1/1.3″) z wielokierunkowym PDAF i OIS
  • 50 mpx z f/2.0 (sensor ultra wide 120˚) ze wsparciem AF
  • selfie: 50 mpx z f/2.0 (sensor wide) z AF

10. Kamerka akcji Insta360 Go Ultra

mobilna fotografia 193 insta360 Go Ultra
Insta360 Go Ultra (foto: insta360.com)

W ubiegłym tygodniu Insta360 wprowadziła do oferty nową generację (a właściwie odmianę) kamerki akcji z serii Go. Go Ultra ma być od modelu Go 3 nieco większa, ale nadal kompaktowa. Podwoi kilka parametrów, zachowując przy tym najlepsze cechy mniejszej odmiany. Z adapterem Action Pod zamieni się we flagową jednostkę z dodatkowymi rozwiązaniami. W Polsce cenę ustalono na aż 1949 zł, a więc drożej od poprzednika (który przecież też względem „dwójki” podrożał).

Co nowego w Insta360 Go Ultra? Gabaryty wzrosły (ale nadal są wielkości etui do AirPodów), więc i potencjał musiał się poprawić. Odczepiany moduł nadal jest lekki, więc można go mocować na czapce, ubraniu i w wielu innych miejscach, z perspektywy których chcemy uzyskiwać ujęcia typu POV.

Powiększono czujnik do 1/1.28″ (prawie dwukronie względem Go 3S). Do tego chipset jest aktualniejszy, bo litografii 5 nm i ze wsparciem AI. Ma to podnieść jakość rejestracji w trudniejszych warunkach świetlnych oraz kalibrację kolorystyczną w czasie rzeczywistym (oba w ramach PureVideo). Materiał nagramy w 4K/60fps z HDR lub w 50 mpx jeśli chodzi o zdjęcia. W Insta360 Go Ulra jest sporo znanych trybów nagrywania i kilka nowych. Od timeshift, przez timelapse, czy slo-mo 240fps, aż po „toddler titan” (reakcje dzieci z bliska). Adapter dorzuci ekranik i dłuższy czas działania. Sama Go Ultra ma ok. 70 minut pracy (+80% względem poprzednika), natomiast z Action Podem będzie 200 minut. Na dane będzie do 2 TB w postaci kart pamięci. Certyfikacja IPX8 ma pozwolić nagrywanie pod wodą. Oczywiście z kompatybilnością z opcjonalnymi akcesoriami. To tak w generalnym skrócie. Całość wolałbym ocenić dopiero po ewentualnych testach.


11. HoverAir Aqua trafił na Indiegogo

Wracam jeszcze do drona, którego wstępnie już na blogu przedstawiałem. HoverAir Aqua trafił do crowdfundingu, gdzie odsłonił pełne specyfikacje i możliwości. Przypomnę, że chodzi o jednego z nielicznych dronów konsumenckich (do 249 gramów), które nie muszą się obawiać zbiorników wodnych. Konstrukcja drona z kamerką zsotała przystosowana do pracy nad wodą, a nawet na wodzie, bo spokojnie z niej wystartuje lub na niej wyląduje. W kampanii na Indiegogo można zapoznać się z pełnymi parametrami gadżetu, również tymi związanymi z rejestratorem POV.

Co nowego w HoverAir Aqua? Poza odporną na wodę konstrukcją, łatwej obsłudze (dzięki braku konieczności posiadania „papierów” na operowanie), jest tu też oryginalny ekranik AMOLED o przekątnej 1.6 cala bezpośrednio na dronie, no i naramienny kontroler Lighthouse będący jednocześnie punktem, za którym gadżet podąża. Generalnie Aqua ma być autonomiczną odmianą, uwalniającą nas od sterowania, a koncentrującą na nagrywaniu z powietrza. Jednostka poradzi sobie z wiatrem do 61 km/h, a jej maksymalna szybkość w powietrzu to 55 km/h. Bateria pozwoli na funkcjonowanie przez 23 minuty.

Do rozpoznawanie powierzchni wody HoverAir Aqua wykorzysta radar milimetrowy (mmWave), co pozwoli unosić się nad nią nawet tylko na 5 cm. Jak wyglądają parametry kamerki? Producent proponuje sensor CMOS o wielkości 1/1.28″ ze wsparciem HDR. Nagrywanie video ma się odbywać maksymalnie w 4K/100fps. Specjalna, hydrofobowa powłoka na obiektywie poradzi sobie z wodą i parą. Wszystkie ze wsparciem stabilizacji SmoothCapture 3.0. Zdaje się, że wytrzymałość obudowy obejmuje też słoną wodę, choć po niej warto sprzęt umyć. 128 GB przestrzeni na dane (w UFS 2.2) nie robi wrażenia, bo pozwoli na zapis tylko godziny materiału w H.265. Wspomnę jeszcze o trybach nagrywania. Jest ich ponad piętnaście. Od podążania za postacią, przelotu nad powierzchnią wody, aż po opcję surfingową. Na koniec cena, która determinuję ocenę drona. W crowdfundingu koszt startuje od 999$ (finalnie będzie to aż 1299$). Plan realizacji to grudzień 2025.

Znaleziono na Indiegogo


Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów smartfonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.

12. Startuje projekt realme Photo Academy

Realme już od dłuższego czasu zgłasza aspiracje do grona marek kojarzonych z dobrej jakości mobilną fotografią. Ich Androidy przeszły pod tym względem sporo korzystnych zmian. Niejako idąc za ciosem, chiński producent chce, by niezłemu hardware’owi towarzyszyła też otoczka związana za samymi zdjęciami. Firma ogłosiła projekt realme Photo Academy. Ma to być nowa inicjatywa marki, w której pojawią się aspekty edukacyjne kierowane do amatorów fotografii. Wygląda mi to na podejście przypominające podobne rozwiązania Xiaomi.

Najnowsze plany Realme to nic innego jak jednoczesna promocja smartfonów z foto-funkcjami, a także przybliżanie tajników tworzenia jakościowych, kreatywnych zdjęć. Chętni będę mogli poznać techniki robienia ciekawszych zdjęć, a przy okazji także możliwości telefonów Realme. Realme Photo Academy obejmie w najbliższych miesiącach różniste wydarzenia kojarzone z fotografowaniem. Marka obiecuje warsztaty, spotkania, ale i konkursy, w których zapewne będzie można wygrać któryś ze smartfonów Realme. W notce prasowej zaznaczono, że do współpracy nad projektem zaproszono doświadczonych fotografów i ekspertów, którzy będą dzielić się swoją wiedzą w trakcie foto-touru.


13. #ShotOnPixel (Pixelami 10)

Google zaprezentowało nowe Pixele, więc chwali się też zdjęciami wykonanymi swoimi świeżutkimi Androidami. W serwisie X marka opublikowała małą galerię prac zrealizowaną przy pomocy Pixeli 10. Jak już pewnie wiecie z wcześniejszych podpunktów (prawie połowę materiału poświeciłem nowością Google), nowa rodzina smartfonów ma czym pstrykać.


14. Rusza Xiaomi Imagery Awards 2025

Xiaomi już zapowiadało tegoroczny konkurs fotograficzny. Teraz oficjalnie z nim startuje. Od 18 sierpnia można zgłaszać prace w ramach Xiaomi Imagery Awards 2025, który jest oczywiście wspierany przez Leica (strategicznego partnera chińskiej marki). Okres nadsyłania zdjęć trwa do 26 listopada. Jeszcze w tym roku powinniśmy poznać zwycięzców. Za zdjęcie roku do wygrania jest aż 10000$, a za wyróżnienia Xiaomi Creator high-endowe Xiaomi 15 Ultra. Jeśli dobrze zrozumiałem, wydarzenie jest organizowana dla członków społeczności Xiaomi Community. Najważniejszy hashtag: #XiaomiImageryAwards2025.

Xiaomi Imagery Awards 2025
Xiaomi Imagery Awards 2025 (foto: mi.com)

15. #ShotOnOppo

W chińskim Shenzen (takim tamtejszym odpowiedniku Doliny Krzemowej) świętowano 45-lecie założenia okręgu technologicznego (26 sierpnia). W Państwie Środka zorganizowano w tym miejscu pokaz dronów. Ten uchwycono w kilku obrazkach high-endowym Oppo Find X8 Ultra. Sprawdziłem – na obszarze Specjalnej Strefy Ekonomicznej były dwie świetlne przedstawienia. Użyto aż 6000 dronów (daleko od rekordy z 2024 roku, gdy zastosowano prawie 11 tys. dronów.


16. Zwycięzcy #vivoVISIONplus (#ShotonVivo)

Marka vivo ogłosiła wygranych konkursu fotograficznego vivo VISION+ Mobile PhotoAwards 2025. W serwisie X opublikowano najlepsze zdjęcia i pogratulowano zwycięzcom. Najlepsze foto wykonano najmocniejszy modelem poprzedniej generacji, czyli vivo X100 Ultra (ujęcie pod słońce). W kategorii „foto serie” najlepsze zdjęcia wykonano aktualnym flagowcem, tj. X200 Ultra.


17. #ShotonCAMON

Całkiem ciekawe foto opublikowała na swoich social media marka Tecno. Czarno-białe ujęcie z dziecięcej zabawy uchwycono modelem CAMON 40 Premier 5G. Na pewno jest pozowane, bo to widać, ale nieźle skomponowane.


18. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na Insta zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi smartfonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, wiec w zamian będę linkował do ogólnej galerii na IG:


Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej

Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.


19. Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

historia mobilnej fotografii Nokia N90
Nokia N90 (zrzut ekranu z instrukcji obsługi telefonu).

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych smartfonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, że nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych smartfonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a że lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, że byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.

Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I


20. Test składanego Honor Magic V3

Honor Magic V3 test Michał SitnikPrzez około dwa miesiące wrzucałem tutaj krótkie uwagi na temat modułu fotograficznego składanego Honor Magic V3. Przygotowałem też trochę zdjęć w kilku różnych sesjach fotograficznych. Czas na pełen materiał związany z tym efektownym Androidem. Przez ten czas całkiem go polubiłem i choć nie we wszystkim był idealny to zaoferował sporo flagowych rozwiązań. Również w aspekcie zdjęć i nagrywania filmów. Wszystkie wrażenia zebrałem w zbiorczej publikacji. Sprawdziłem większość możliwości. Telefon oceniałem przede wszystkim z perspektywy zakresu nietypowej konstrukcji. W ocenie uwzględniłem też obszary, w których Honor może jeszcze coś w swoim smartfonie poprawić.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3.


21.  Najlepsze foto-smartfony na rynku (2024/2025)

fotosmartfony 2025 Huawei Pura 70 Ultra
Huawei Pura 70 Ultra (foto: Huawei)

Mamy ostatni kwartał roku i początek premier flagowych telefonów na przyszły sezon. Zwykle pod sam koniec roku przygotowuję zestawienie najciekawszych smartfonów ze lepszymi zdolnościami w zakresie mobilnej fotografii. W 2024 roku topowe jednostki wielu producentów debiutują wcześniej niż zwykle, więc i lista nowości możliwa do zbudowania wcześniej. Tegoroczny przegląd najlepszych foto-smartfonów przygotowałem już w październiku. Już w tym miesiącu propozycji jest sporo, a w kolejnych będzie docierać (w związku z czym publikacja będzie przeze mnie aktualizowana. Jak zwykle zestawiłem ze sobą większość high-endowych modeli premium. Podkreśliłem najlepsze cechy i funkcje, podałem ceny, ale też oceny serwisu DxOMark, który rankinguje telefony. Lista modeli jest całkiem spora, bo praktycznie wszystkie liczące się marki chcą rywalizować jakościowym modułem fotograficznym swojego smartfona. Zapraszam do materiału.

Sprawdź: najlepsze foto-smartfony na rynku (2024/2025)


22. Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Apple Camera Control
Camera Control (foto: apple.com)

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych ulepszeń systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na smartfony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a właściwie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).

Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).


23. Ostatnie foto smarthacki:

smarthacki maksymalne zbliżenie aparat iphoneOd kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i zapewne wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). Obecnie w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.


24. Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)

mobilna fotografia działNa sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, że w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci smartfonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a nawet budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.

Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)