mobilna fotografia 199 iPhone 17 Pro Max
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #199

Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te smartfonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych).

To już mój dwusetny (jubileuszowy) przegląd mobilnej fotografii. Tak się składa, że bardzo obfity w materiał. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.

  • Michał Sitnik Instax SQ40[testy] iPhone 17 Pro Max z Center Stage
  • premiara serii vivo X300 (Chiny)
  • Photographer Kit dla vivo X300 Pro
  • flagowa seria Honor Magic8 (Chiny)
  • przymierzanie wirtualnych butów z AI
  • partnerstwo realme x RICOH GR
  • aparaty w Xiaomi 17 Ultra (przecieki)
  • zapowiedź serii Oppo Find X9
  • Apple zamyka edytor Clips
  • zapowiedź nubii Z80 Ultra
  • Photography Kit dla Z80 Ultra
  • jak zwykle przykłady najciekawszych zdjęć z kanałów społecznościowych popularnych marek

1. [testy] iPhone 17 Pro Max z Center Stage (Centrum uwagi)

iPhone 17 Pro Max Centrum uwagiW zeszłym tygodniu przyglądałem się nowemu teleobiektywowi w iPhonie 17 Pro Max. Teraz odwracam stronę smartfona i sprawdzam nową kamerkę na jego przodzie. Ma do zaoferowania znacznie więcej, niż było to w poprzednich generacjach smartfonów Apple. Amerykański gigant zaadaptował w iPhone’ach rozwiązania, które już wcześniej oferował w innych swoich urządzeniach. Mowa o Center Stage, czyli Centrum uwagi – automatycznym kadrowaniu obrazu w trakcie połączeń video. W iPhone’ach 17 rozwinięto to do obsługi selfie. Apple promuje wszystko hasłem „wirtuoza kadrowania”. Czy faktycznie nowa przednia kamerka będzie rewolucją?

Smartfony i ich wertykalny format mocno wpłynęły na format zdjęć. Bardzo duża ich część jest wykonywana w pionie, bo tak właśnie trzymamy telefon. Nie wszyscy ten układ akceptują, a w wielu sytuacjach ogranicza on też wykonywanie zdjęć. Apple wpadło na pomysł, by przedniej kamerce zaproponować nietypowy, bo kwadratowy sensor. Matryca w takim kształcie ma być elastyczniejszy, gdyż umożliwi automatyczną zmianę ułożenia prostokątnych ujęć i to niezależnie jak w danej chwili trzymamy smartfon. Rynek smartfonów sam wykreował ten problem i dopiero teraz go rozwiązuje. Nie jestem pewien, ale kojarzę podobne podejście w głównym aparacie jakiejś marki, ale był to dawny eksperyment, więc już go dobrze nie pamiętam.


Apple w iPhone’ach 17 wymyśliło bardzo prosty sposób na ominięcie problemu z wertykalnymi ograniczeniami przednich kamerek. Kwadratowa matryca jest gotowa na automatyczne zmiany, gdy w kadrze zmienia się sytuacja. Przykładowo, większa grupa znajomych na wspólnym zdjęciu nie zmusi nas do zmiany ułożenia telefonu w ręce, tylko samodzielnie poszerzy widok, by ująć wszystkich razem. To bardzo podobnie do FaceTime w iPadach Pro z analogicznym Center Stage, ale do celów zdjęciowych. Sprytne połączenie unikatowego hardware’u z adaptacyjnym oprogramowaniem. W użyciu jest 18-megapikselowy sensor i widzenie komputerowe z uczeniem maszynowym. iPhone’y 17 wykonają dzięki temu wysokiej rozdzielczości foty i video w dowolnej orientacji. Warto dopisać, że przodem z rejestracją filmów w 4K Dolby Vision w 60 fps!

Podsumowując, nowa kamerka selfie w iPhone’ach 17 ma kilka nowych zadań:

  • automatyczne rotowanie orientacji bez zmiany położenia telefonu w dłoni (wygodniejsze, bo dynamicznie reagujące na sytuację rozwiązanie, np. dla grupowych zdjęć)
  • Centrum uwagi (Center Stage) zadziała też w trakcie połączeń Face Time (jak w iPadach Pro, gdzie Sztuczna Inteligencja od Apple stawia nas na pierwszym planie i po środku kadru)
  • nowa stabilizacja działająca również w trybie video (4K Dolby Vision w 60 klatkach na sekundę)
  • pierwszy raz iPhone’y mogą nagrywać obraz z obu stron jednocześnie (do kreatywnego wykorzystania)

2. Premiera serii vivo X300 z potrójnym ZEISS (Chiny)

Jesienią na rynku topowych smartfonów swoje działa wytoczą wszystkie liczące się w Chinach marki. Wśród nich jest też vivo (od zeszłego roku ponownie obecne w naszym kraju). W Państwie Środka zadebiutowała seria X300. Flagowe Android są jednymi z pierwszych z nowym układem Dimensity 9500 od MediaTek, który zajmie się też tematem obrazowania. Warto dodać, że modele serii X300 stosunkowo szybko dotrą do Europy. Marka już zwiastuje ich prezentację na naszym kontynencie. Zapowiedziała ją na 30 października.

vivo X300
vivo X300 (foto: vivo)

Co nowego w vivo X300? W nowym duecie flagowców kontynuowane są najlepsze cechy poprzedników. Oczywiście z upgradem. Wciąż aparaty mają rozwiązania ZEISS (w tym technologie korekcji APO), dobre zbliżenia, a w tej generacji nawet elementy wcześniej zarezerwowane wyłącznie dla high-endowych wariacji Ultra, czyli współpracę z zewnętrznym teleobiektywem. O nim więcej w kolejnym podpunkcie. Telefony oferują stabilizację obrazu zgodną ze standardem CIPA 4.5 i 5.5 z poszerzonym kątem stabilizacji ±1.5°, a także wysokiej klasy tryby portretowe.

Zestaw fotograficzny w vivo X300 Pro:

  • 50 mpx z f/1.6 (sensor Sony LYT-828, 1/1.28″) z PDAF i „gimalowe” OIS (CIPA 5.5)
  • 200 mpx z f/2.7 (peryskopowe tele ISOCELL HPB, 1/1.4″ z optycznym zbliżeniem 3.7x i macro 2.7:1) wielokierunkowym PDAF i OIS + jeszcze lepsze zoomy z opcjonalnym teleobiektywem 2.35x
  • 50 mpx f/2.0  (sensor ultrawide Samsung JN1 z 119˚, 1/2.76″) z AF
  • selfie: 50 mpx z f/2.0 (sensor 1/2.76″) z AF

Podsumowując: w modelu Pro mamy nowy sensor 200 mega dla teleobiektywu, certyfikację CIPA 5.5 (dla stabilizacji), sprawniejsze ZEISS APO w ramach redukcji aberracji przy największych zbliżeniach. Oprócz tego optyka z powłokami ZEISS T*, czyli minimalizowanie ghostingu. Dimensity 9500 z NPU ma współpracować z silnikiem BlueImage Extreme Subject-Tracking. Zwiększy to możliwości śledzenia obiektów w kadrze. Aparat główny działa z VCS 3.0, która wierniej reprodukuje kolory. W vivo X300 Pro dobrze wygląda też temat nagrywania video. Jest portretowy tryb 4K/60fps, 4K/120fps z Dual-Channel EIS i bardzo dobra stabilizacja oraz Dolby Vision. Nie zabraknie też bardziej profesjonalnego 10-bit LOG (dla 4K/120fps).

Zestaw fotograficzny w vivo X300:

  • 200 mpx z f/2.7 (sensor główny ISOCELL HPB, 1/1.4″) z PDAF i OIS (CIPA 4.5)
  • 50 mpx z f/2.6 (peryskopowe tele LYT-602 70 mm, 1/1.95″ z optycznym 3x) z PDAF i OIS
  • 50 mpx f/2.0  (sensor ultrawide Samsung JN1 z 119˚, 1/2.76″) z AF
  • selfie: 50 mpx z f/2.0 (sensor 1/2.76″) z AF

W bazowym vivo X300 sensor ISOCELL HPB z dwustoma megapikselami zastosowano w obrębie obiektywu głównego. To ciekawy eksperyment, bo producent może sprawdzić zachowanie aparatu w dwóch różnych warunkach (w droższym modelu w ramach lepszych zbliżeń). W zasobach tego smartfona jest też funkcja AI One-Shot Multi Crop, czyli współtworzenie obrazu przez kompozycję wielu różnych ujęć. Oczywiście i tutaj temat portretów ma być na wysokim poziomie. Seflie identyczne jak w Pro, a więc wysokiej rozdzielczością 50 mega ze wsparciem AF.


3. Photographer Kit 2.35x vivo ZEISS dla vivo X300 i X300 Pro (Chiny)

Photographer Kit 2.35x
Photographer Kit 2.35x dla vivo X300 (foto: vivo)

Wspomniałem wyżej, że nowe smartfony serii X300 będą współpracowały z gripem Photographer Kit z 2.35x. To coraz modniejsze w segmencie mobilnej fotografii akcesorium, dzięki któremu poprawia się wygoda użytkowania funkcji fotograficznych, ale i ogólne możliwości modułów z sensorami. W przypadku vivo ten adapter był proponowany wcześniej wyłącznie w wariantach Ultra. Teraz będzie dostępny nawet w bazowej edycji telefonu.

Zestaw Photographer Kit ma oferować wygodniejszy uchwyt, dodatkową energię, a także fizyczne przyciski do obsługi migawki i zbliżeń. Podobnie jak wcześniej z obsługą opcjonalnej „lunety” z 2.35x, która poprawi jakość zbliżeń. Obudowę z gripem przygotowała marka PGYTECH. To aż siedmioczęściowy zestaw. Są zdejmowane filtry 62 mm na pierścieniowym adapterze oraz bank energii z 2300 mAh. Oczywiście z dwustopniową migawką, przyciskiem do nagrywania video i sliderem dla zooma. Jest opcja blokowania ostrości i ekspozycji oraz tryb ciągłego ostrzenia AF-C. To mniej więcej standardowe opcje, które mamy w body większego aparatu.

Sam 2.35x vivo Zeiss to zwiększenie ogniskowej smartfona z 85 do 200 mm. Telekonwerter ma też opcję 400, 800 i 1600 mm, ale to już w trybie cyfrowym. W Chinach teleobiektyw kosztuje 999 juanów, a grip 699 juanów. Przeliczając bardziej na nasze (i bez ceł oraz podatków) to łącznie ponad 200€. Photographer Kit z vivo X300 Pro wyceniono na ok. 1000€. Zapewne w Europie będzie drożej o cła.


4. Seria Honor Magic8 ze stabilizacją CIPA 5.5 (Chiny)

mobilna fotografia 200 Honor Magic8
Honor Magic8 (fot: Honor na Weibo)

Honor rozpoczęło zwiastuny swojej najnowszej linii topowych Androidów już w zeszłym tygodniu. 15 października marka zaprezentowała w Chinach serię Magic8. Podobnie jak w ubiegłych latach, na rynku debiutuje duet tej serii – wariant bazowy i Pro. W 2026 roku tę rodzinę ma reprezentować jeszcze high-endowa odmiana Ultra (nowa w rodzinie). Urządzenia za jakiś czas otrzymają też globalne wydanie.

Co nowego w serii Magic8? Zacznijmy od tego, że na pokładzie nowego duetu pracuje mocarny układ Snapdragon 8 Elite 5. Będzie to miało swoje znaczenie również w przypadku samego obrazowania. W telefonach tych moc obliczeniowa chipa Qualcomm będzie wykorzystania w ramach AIMAGE Honor Nox Engine, czyli nowych możliwości w obrębie nocnej rejestracji obrazu.

W Magic8 Pro nie zabraknie lepszej stabilizacji z certyfikacją CIPA 5.5, a więc możliwościami idącymi w parze z bezpośrednim konkurentem od vivo. System stabilizacji ma kompensować trzęsące się ręce, dając migawce nawet 5.5x wolniejszą pracę bez fizycznego stabilizowania. Poprawi to efekty na zdjęciu, bo nie zmusi do krótszego naświetlania. Sam zestaw aparatów nie przeszedł jakichś szczególnych poprawek odnośnie hardware’u. Wydaje się, że to software i funkcje AI mają podrasować efektywność aparatu. Jeśli dobrze widzę, maksymalne zbliżenie (cyfrowe) wynosi w nowym Magic aż 100x.

Potrójny aparat w Honor Magic8 Pro:

  • 50 mpx z f/1.6 (sensor główny 1/1.3″) z OIS
  • 200 mpx z f/2.6 (peryskopowe tele 1/1.4″ z optycznym 3.7x) z OIS
  • 50 mpx z f/2.2 (sensor ultra wide 122˚)
  • selfie: 50 mpx z f/2.0 (wide 90˚) i czujnikiem 3D

Potrójny aparat w Honor Magic8:

  • 50 mpx z f1.9 (sensor 1.56″) z OIS
  • 64 mpx z f/2.5 (teleobiektyw z optycznym 3x).
  • 50 mpx z f/2.0 (sensor ultra wide 122˚)
  • selfie: 50 mpx z f/2.0 (wide 90˚) bez wsparcia czujnika 3D

5. Wirtualne przymierzanie butów z AI od Google

Nie tak dawno temu Google przedstawiał projekt wirtualnej przymierzalni ubrań, która wykorzystuje kamerkę smartfona i technologie Rzeczywistości Rozszerzonej (zapewne ze wsparciem narzędzi AI). Aparat smartfona już od pewnego czasu służy, nie tylko zdjęciom i filmom, ale też tego typu aplikacjom AR. W najnowszym wydaniu (na razie tylko w kilku krajach świata) obejmie też przymierzanie butów. Co ciekawe, wcale nie będziemy musieli skanować stóp, ani też robić im zdjęć. Algorytmy na bazie zdjęć same nałożą nam na nogi wirtualne buty. Opcja „try on” bazuje na wspomnianym AI w serwisie Google Shopping. Pozwoli przymierzyć bardzo różne fasony obuwia. Od sneakersów, aż po szpilki. Całość jest chyba w jakiś sposób powiązana z Google Doppl. Przymierzanie wirtualnej odzieży wystartowało w maju od koszulek, spodni oraz sukienek i spódnic. W USA usługa jest dostępna od lipca. AI try-on ma wkrótce dotrzeć też do Japonii, Kanady i Australii. O innych rynkach na razie nie wspomniano. Amerykański gigant stara się ją połączyć z AI Mode w Gemini, by korzystanie z narzędzi było możliwie szybkie i proste. Sądzę, że za pewien czas takie aplikacje będą rynkową normą, a marki oddzieżowe będą chętnie (lub z rynkowego przymusu) go adaptować.


6. Partnerstwo realme x RICOH GR z filozofią Snap by No Rules

Większość producentów smartfonów stara się dziś współpracować z jakąś marką kojarzoną ze świata fotografii. Są firmy działające z Leica, Hasselblad, czy ZEISS. Realme postawi na firmę RICOH. 14 października zainaugurowano partnerstwo w formie strategicznej kooperacji obu marek. Dodam od razu, że RICOH ma trzydziestoletnie doświadczenie. Nie jest to może tak imponujący dorobek, jak i pozostałych marek, ale spory zakres czasu.

Realme x Ricoh
Opcje dostępne dzięki współpracy Realme x Ricoh (foto: Realme na X).

Co nowego da RICOH marce Realme? Wspólnie działania z RICOH IMAGING COMPANY LTD ogłoszono w Pekinie. To chwilę przed prezentacją nowego Realme GT 8 Pro, który powinien zadebiutować jeszcze w październiku. Oczywiście z nowinkami RICOH GR. Współpraca Realme z RICOH ma być jedną z najgłębszych w historii tego typu przedsięwzięć. Tak przynajmniej zapowiada Realme. „Połączenie ma sprawić, że precyzja, kreatywna i profesjonalna fotografia będzie dostępna dla każdego użytkownika”. Generalnie uważam, że będą to po prostu lepiej ponazywane i skalibrowane funkcje w ramach zdjęć i video. Trzeba je przecież jakoś promować. Integrację rozwiązań przeprowadzały zespoły badawcze obu firm. Wypracowały koncepcję Snap by No Rules, czyli wychodzenie poza standardy.

Realme GT 8 Pro ma być jednym z pierwszych chińskich smartfonów tej generacji, który zadebiutuje w Europie. Oczywiście jeśli wierzyć zapowiedziom marki. O potencjalne nowego partnerstwa i nowych funkcjach będzie okazja dowiedzieć się już niebawem. Główny aparat we flagowcu ma mieć specjalne opcje, nowe soczewki w wyższej przezroczystości, powłoki przeciwodblaskowe, minimalizacje zniekształceń oraz optyczne standardy RICOH GR. Mnie najbardziej zainteresowała zapowiedź nowego trybu migawki z precyzyjniejszym ustawianiem odległości ogniskowej. W zapowiedziach widzę też kilka trybów portretowych, tryb wizjera (ukrywanie ustawień) oraz kilka tonów RICOH GR (pozytyw, negatyw, wysoki kontrast B&W, standardowy oraz monochromatyczny).


7. Przecieki na temat aparatów Xiaomi 17 Ultra

Ledwo co zadebiutowały pierwsze modele serii Xiaomi 17, a po sieci już hulają przecieki na temat topowego wariantu Ultra, który zwykle debiutuje na początku kolejnego roku. Aktualnie w ofercie chińskiej marki są: bazowy Xiaomi 17 oraz duet lepiej wyposażonych Xiaomi 17 Pro i Xiaomi 17 Pro Max. Za kilka miesięcy dołączy do nich podrasowana edycja w wydaniu Ultra. To już któraś z generacji w high-endowej propozycji. Ostatnio dostępna również na terenie Europy.

Xiaomi 17 Pro
Xiaomi 17 Pro (foto: mi.com)

Co nowego w Xiaomi 17 Ultra? Digital Chat Station twierdzi, że smartfon w tej wersji otrzyma poczwórny aparat. Trzy kamerki będą miały po 50 megapikseli, a jedna aż 200 mpx. Główny aparat ma mieć szeroki zakres dynamiki, a peryskopowy teleobiektyw nowe technologie optyczne. Marka Xiaomi w odmianie Ultra stara się zwykle przetestować nowinki opracowywane w ramach ulepszeń modułu fotograficznego. Możliwości są zwykle wyższe od bazowych jednostek, ale wciąż bez efektów w postaci punktacji w rankingu fotograficznym DxOMark. Tym razem leakster zaznacza, że Xiaomi ma poczynić znaczne postępy względem poprzednich Ultra. Ciekawostką jest, że Xiaomi 17 Ultra ma być proponowany w dwóch wariacjach. Ta mocniejsza ma dysponować jakimiś rewolucyjnymi rozwiązaniami obrazowania.


8. Zapowiedź serii Oppo Find X9 z Hasselblad

Jutro (16 października) prezentacja Oppo Find X9, czyli kolejnej flagowej serii w chińskim wydaniu. Podobnie jak w przypadku wcześniej wymienionych nowości, ta również początkowo będzie dostępna wyłącznie na terenie Państwa Środka. Producent odsłonił już kilka informacji na temat swoich najnowszych Androidów. O ich pełni możliwości napiszę dopiero w przyszłym tygodniu. Przypomnę tylko, że Oppo współpracuje fotograficznie ze szwedzkim Hasselblad, którego logotypu na obudowie smartfona oczywiście nie zabraknie.

Oppo Find X9 grip z tele Hasselblad (foto: Oppo na Weibo)
Oppo Find X9 grip z tele Hasselblad (foto: Oppo na Weibo)
Nowy grip dla Oppo Find X9 (foto: Oppo na Weibo)
Nowy grip dla Oppo Find X9 (foto: Oppo na Weibo)
Oppo Find X9 z modułem świetlnym (foto: Oppo na Weibo)
Oppo Find X9 z modułem świetlnym (foto: Oppo na Weibo)

Co nowego w Oppo Find X9? W oczy rzuca się przeprojektowana wyspa z aparatami. Przez kilka generacji Oppo stawiało na duży, centralnie obsadzony moduł w okrągłym wydaniu. Teraz „oczka” są proponowane w bardziej kwadratowym wydaniu (spójnym z nowymi OnePlusami 15, z którymi rozwiązania będą pewnie częściowo współdzielone). Marka zwiastuje funkcje 4K Live Photos i teleobiektyw 200MP Hasselblad. Będzie on party o najnowszą matrycę ISOCELL HP5 od Samsunga. Możliwości tego sensora przedstawiono ledwie tydzień temu. Seria Find X9 będzie dysponowało tylko jednym tele. Poprzednik proponował dwa: 73 i 135 mm. Na pewno wszystko będzie wspomagane nowymi modelami/algorytmami AI.

Na portalu Weibo, gdzie Oppo odsłania kolejne wieści na temat najnowszych Androidów, widać też nowy grip, mocniejszy moduł doświetleniowy (0.5M i 2200 lux) i opcjonalny teleobiektyw z większą ogniskową. Marka chce postawić też na jakość video. Telefony mają dysponować rejestrowaniem 4K/120fps z 10bit Log i HDR


9. Apple zamyka projekt edytora Clips

Jakiś czas temu również Apple zaproponowało własną aplikację do edycji, przycinania i montażu filmów lub rolek na media społecznościowe. Aplikacja Clips miała całkiem sporo różnych ustawień, filtrów AR i innych modyfikacji, które znamy z podobnych rozwiązań od Meta, ByteDance. Okazuje się, że serwis nie spełnił chyba swoich założeń, ponieważ gigant z Cupertino usunął go z App Store. Posiadacze zainstalowanego programu wciąż mogą z niego skorzystać, ale już bez aktualizacji. Apple Clips nie będzie już dostępne do pobrania na iPhone’y i iPady. Pytanie, do kiedy narzędzie będzie funkcjonowało na iOS i iPadOS. Sądzę, że w końcu zostanie wstrzymane.

Apple Clips
Apple Clips (foto wrzucone na blog w 2017 roku – źródło: Apple)

Platforma zadebiutowała w 2017 roku, czyli dość dawno temu. Przez ten czas Clips raczej nie przyciągnęły większej uwagi. Natywne rozwiązania wewnątrz Instagrama, TikToka, czy YouTube’a (a także zewnętrzne apki do podobnych celów) dawały odpowiednie opcje, więc nie było chyba sensu pobierać dodatkowej aplikacji do zmian swoich plików. Ja uczulę użytkowników Apple Clips, by na wszelki wypadek zarchiwizowali prace wykonane w aplikacji, by mieć je w pamięci swojego smartfona lub tabletu.


10. nubia Z80 Ultra – pierwsza zapowiedź flagowca

Praktycznie cała chińska czołówka producentów smartfonów planuje jesienią prezentację flagowych Androidów. Większość z marek już na blogu wymieniłem. Brakowało tylko konkretów od ZTE. Firma zapowiedziała w końcu datę demonstracji topowego telefonu spod znaku nubii. Z80 Ultra ma pokazać swoje pełne parametry już 22 października. Oczywiście w Chinach, gdzie premiery będą miały wszystkie nowe smartfony z Państwa Środka. Większość z nich ma pojawić się też w Europie.

nubia Z80 Ultra
nubia Z80 Ultra (foto: nubia na Weibo)

Co nowego w nubii Z80 Ultra? Jeszcze nieco za wcześnie na jakiekolwiek oceny, ponieważ producent dopiero odsłonił pierwsze rendery nowej generacji z flagowej serii „Z”. Obrazki potwierdzają kontynuację ogólnej estetyki oraz drobne zmiany w ułożeniu poszczególnych obiektywów. Spodziewam się udoskonaleń silnika NeoVision, upgrade’u wydajności (dzięki Snapdragonowi 8 Elite 5), no i zgodności ze specjalnym gripem poprawiającym komfort użytkowania aparatów. Poprzednicy takowe mieli, więc wątpię, by nubia z tego wygodnego akcesorium zrezygnowało.

EDIT: opublikowano więcej szczegółów odnośnie modułu fotograficznego Z80 Ultra. Smartfona ma oprawiony aparat ultra wide o ekwiwalencie 18 mm. Obiektyw z siedmioma soczewkami i filtrami IR ma współpracować z matrycą 1/1.55″. Do tego kamerka główna Omnivision 990 z 35 mm i 1/1.3″. Peryskopowy teleobiektyw z OIS ma dysponować hybrydowym zoomem 50x. Poprzednik miał 64 mega i optyczne 2.7x, więc niewykluczone, że teraz będzie podobnie. Zakres ogniskowych ma się kończyć na 140 mm.


11. Photography Kit dla nubii Z80 Ultra

Wspomniałem wyżej, że zapewne wraz z nubią Z80 Ultra pojawi się też uchwyt do wygodniejszej fotografii tym smartfonem. Nie myliłem się. Producent zainwestował w akcesoria Photography Kit już ponad rok temu, więc ich ulepszone edycje wprowadza przy okazji kolejnych generacji topowych smartfonów. Takie moduły mają podkreślać zdolności fotograficzne telefonu, a przy okazji przyciągać do zakupu miłośników robienia zdjęć.

Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #200 - Photography Kit nubia Z80 Ultra (foto: nubia na Weibo)
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #200 - Photography Kit nubia Z80 Ultra (foto: nubia na Weibo)

Co nowego w Photography Kit dla Z80 Ultra? Ogólna konstrukcja adaptera przypomina dwie wcześniejsze. Została przystosowana do gabarytów nowszego telefonu. Grip obudowuje nubię w ten sam sposób, który dostępny był z Z70S Ultra. Wymaga złożenia ze wszystkich czterech stron. Pozwoli to pewniej trzymać telefon, a przy okazji go chronić. Zestaw możliwości w większości pokrywa się z poprzednimi iteracjami akcesorium. Na jednej z grafik widać nawet współpracę z zewnętrznymi obiektywami. Propozycja utrzymała swój retro styl, co przyciąga wzrok i nadaje gadżetowi klimatu. Akcesorium ma charakter vintage również przez materiał imitujący skórę. Zakres funkcji w standardzie znanym z podobnych (i wcześniejszych) gripów, czyli przycisk migawki, czy regulator zbliżenia.


Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów smartfonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.


12. #ShotOnRealme (Ricoh GR Positive Film Style)

Realme ogłosiło współpracę z Ricoh i już teraz prezentuje tonacje, które pojawią się do dyspozycji w aplikacji aparatu dla nadchodzącego Realme GT 8 Pro. Jak wspominałem wcześniej, będzie ich pięć. Jeden z nich – Ricoh GR Positive Film Style – przedstawiono w pierwszych samplach opublilkowanych w social media:


13. #ShotOnXiaomi (mini tutorial)

Xiaomi wrzuca na swoje kanały społecznościowe, nie tylko zdjęcia wykonywane swoimi smartfonami, ale i kreatywne tutoriale, pomagające stworzyć ciekawe ujęcia. W ostatnim, w którym wykorzystano oczywiście jeden z najnowszych Androidów marki (konkretnie Xiaomi 15T Pro) pokazano, jak ciekawie wykorzystać tryb panoramiczny i trickiem dla znikającego odbicia. Tą metodą można stworzyć ciekawy efekt bez korzystania z narzędzi AI.


14. #ShotOniPhone

Na Instagramie marki Apple wróciłem do jednego ze zdjęć z poprzedniego tygodnia. Amerykańska spółka wyróżniła jedno z ujęć makro wykonanego przez użytkownika któregoś z iPhone’ów. Szkoda, że nie określono, którego konkretnie. Ostrość wysoka, choć nie w spojrzeniu pajączka. Zbliżenie bardzo duże (albo pajęczak ogromny :P).


15. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na Insta zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi smartfonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będę linkował do ogólnej galerii na IG. W zeszłym tygodniu wracając z Dell Technologies Forum 2025 przyuważyłem okazję do ciekawego uchwycenia samolotu. Trajektoria jego przelotu wskazywała, że przetnie on kadr w miejscu, które może wyjść ciekawie. Nie miałem zbyt wiele czasu (no i zlokalizowania) na coś lepszego, ale „strzał” wyszedł.


Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej

Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.


16. [testy] nowości fotograficzne w iPhone 17 Pro Max

Całkiem niedługo po premierze, bo już na początku października, mogłem sprawdzić możliwości fotograficznego najnowszej generacji smartfonów Apple. W moje ręce wpadł topowy iPhone 17 Pro Max, a więc pierwszy w historii amerykańskiej marki model z potrójnym sensorem w 48 megapikselach. Telefon przeszedł redesign, co widać po obszernej „wyspie” fotograficznej. Poprawiono możliwości peryskopowego teleobiektywu poprzez integrację z matrycą wyższej rozdzielczości. Największą rewolucję, którą pewnie za jakiś czas zaadaptują rywale z Androidami, widać jednak na froncie iPhone’a. Spółka z Cupertino przygotowała nietypowy aparat selfie. Wszystkie nowe rozwiązania sprawdziłem we własnym zakresie. Zapraszam do materiału.

Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max

iPhone 17 Pro Max test


17. Dwieście przeglądów mobilnej fotografii

mobilna fotografia 200 Photography Kit nubia Z80 Ultra
Photography Kit nubia Z80 Ultra (foto: nubia na Weibo)

Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, że co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, że aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, że był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.

Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200


18. Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max

iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone 3Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa smartfony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli smartfonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi właściwościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.


19. Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

historia mobilnej fotografii Nokia N90
Nokia N90 (zrzut ekranu z instrukcji obsługi telefonu).

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych smartfonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, że nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych smartfonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a że lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, że byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.

Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I


20. Test składanego Honor Magic V3

Honor Magic V3 test Michał SitnikPrzez około dwa miesiące wrzucałem tutaj krótkie uwagi na temat modułu fotograficznego składanego Honor Magic V3. Przygotowałem też trochę zdjęć w kilku różnych sesjach fotograficznych. Czas na pełen materiał związany z tym efektownym Androidem. Przez ten czas całkiem go polubiłem i choć nie we wszystkim był idealny to zaoferował sporo flagowych rozwiązań. Również w aspekcie zdjęć i nagrywania filmów. Wszystkie wrażenia zebrałem w zbiorczej publikacji. Sprawdziłem większość możliwości. Telefon oceniałem przede wszystkim z perspektywy zakresu nietypowej konstrukcji. W ocenie uwzględniłem też obszary, w których Honor może jeszcze coś w swoim smartfonie poprawić.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3.


21. Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026

fotosmartfony 2026 nubia Z80 Ultra Photographer kit
nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje smartfonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania smartfonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


22. Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Apple Camera Control
Camera Control (foto: apple.com)

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych ulepszeń systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na smartfony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a właściwie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).

Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).


23. Ostatnie foto smarthacki:

smarthacki maksymalne zbliżenie aparat iphoneOd kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i zapewne wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). Obecnie w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.


24. Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)

mobilna fotografia działNa sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, że w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci smartfonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a nawet budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.

Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)