
Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te smartfonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.
W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych). To już mój ponad dwusetny przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.
W tym tygodniu w zestawieniu przygotowałem:
- [testy] vivo X300 Ultra z trybem księżycowym (i bez!)
- [smartfon tygodnia] Oppo Reno16 z „lusterkiem” Bubble
- [foto-przystawki] ArcBlue C42 do astrofotografii
- [smart okulary] Specs AR Glasses z kamerkami POV
- [sensory] Sony demonstruje matrycę Lytia 910 z LOFIC
- [aplikacje] VSCO z płatnym serwisem Studio Pro
- [aplikacje] Instagram z usprawnieniami dla karuzeli zdjęć
- AI Camera Assistant w Xperii 1 VIII
1. [testy] vivo X300 Ultra z trybem księżycowym (i bez!)
Vivo X300 Ultra posiada w swoich fotograficznych zasobach tryb księżycowy. Marka przeniosła go do sekcji „Landscape and Night”. Opcja Supermoon działa raczej wyłącznie w obrębie własnych kamerek, tj. bez opcjonalnego telekonwertera. Ja zdjęcia Księżyca robiłem bez użytkowania wsparcia algorytmami automatycznych ustawień (mam tu na myśli tryb AI, który dobiera je na podstawie rozpoznanego obrazu). Wszystko dlatego, że bardzo dobrym zbliżeniem wykazała się „luneta”, którą wraz ze smartfonem testuję. W trakcie zdjęć telefon sugeruje jednak, by spróbować przełączyć się na inny tryb. To pierwszy mój tak wyraźny kadr typowo astrofotograficzny.
Do tej pory robiłem, a raczej próbowałem robić, zdjęcia Księżyca innymi smartfonami, ale dopiero z X300 Ultra (i jego 400 mm extenderem) udało mi się w końcu zrobić jakościowe ujęcie. Najciekawsze, że udało mi się tego dokonać z ręki, a więc bez użycia statywu. Zauważę, że zbliżyłem obraz przy ekwiwalencie 3200 mm, czyli hybrydowo. Jasnym jest, że największą robotę zrobiła optyka telekonwertera, ale ta łączy się też z możliwościami 200-megpaikselowego teleobiektywu w peryskopowym wydaniu, co łączy ich rozwiązania.
2. [smartfon tygodnia] Oppo Reno16 z „lusterkiem” Bubble
Jutro premiera globalnego wydania serii Reno16, która w Chinach debiutowała kilka tygodni. W międzynarodowym wydaniu z kilkoma różnicami – innymi pojemnościami akumulatorów, innymi chipami i trochę innymi zestawami aparatów. O ile w chińskich wydaniach potrójne zestawy były bez zmian, to w globalnych Androidach marki widać jedną zmianę we właściwościach kamerek. Cennik jednostek pojawi się raczej w lipcu – wtedy spodziewam się polskiego debiutu serii.
Co nowego w Reno16? Główną różnicą między Reno16 i Reno16 Pro jest aparat główny. W tym pierwszym 50 mega, w tym drugie – jak w wersji chińskiej – z wyższą rozdzielczością 200 megapikseli. Stylistycznie telefony są bez większych zmian. Mam tu na myśli zarówno porównanie z odmianami z Państwa Środka, jak i estetyką poprzedniej generacji. W smartfonach działają różne układy obliczeniowe, co będzie pewnie miało jakieś znaczenie w kwestiach zdolności w obrębie przetwarzania sygnału obrazu.
AI Camera System obejmie funkcyjnie mniej więcej ten sam zestaw funkcji ze wspomaganiem AI, które widziałem w Reno15 Pro. Mowa tu m.in. o trybie portretowym (AI Flash Photography i AI Portrait Glow), zoomowaniu w zakresie 3.5x-120x, czy nagrywanie video w 4K/60fps w ramach 4K HDR Ultra-Steady Video. Selfie jak zwykle w tej serii w maksymalnej możliwej ofercie, czyli z grupowym efektem i autofocusem. W zasobach aparatów na pewno będą dostępne też wcześniejsze tryby Popout (łączenie zdjęć ruchomych i statycznych w dynamiczną kokreację), AI Motion Photo Slow-Mo („dramatyzujące” przez zwolnione tempo), czy narzędzia AI do edycji (m.in. usuwanie obiektów ze zdjęć i video). Nowością ma być przycisk Snap Key, który obsłuży skróty i funkcje AI, a pewnie też opcje aparatu.

Zestaw fotograficzny w Oppo Reno16 Pro:
- 200 mpx z f/1.8 (ISOCELL HP5) z PDAF i „gimbalowym” OIS
- 50 mpx z f/2.8 (peryskopowe tele Samsung JN5 z optycznym 3.5x) z PDAF i OIS
- 50 mpx z f/2.0 (sensor ultrawide 116˚) z AF
- selfie: 50 mpx z f/2.0 (sensor ultrawide 100˚) z AF
Bazowy Reno16 ma w globalnej wersji sensor 50 mpx (Sony LYT-600)
Ciekawym (opcjonalnym) gadżetem do serii Reno16 jest Oppo Bubble, czyli mini ekranik do ujęć selfie.
Mowa o okrągłym wyświetlaczu, który wyświetli obraz z głównego aparatu dla lepszej jakości zdjęć z wyciągniętej ręki. Akurat kwestie możliwości przedniego aparatu w Reno16 są na wysokim poziomie (m.in. dzięki 50 mpx i autofocusowi), ale marka chce zaproponować w nowych telefonach coś wyróżniającego (i młodzieżowego, bo to główny target linii). „Custom Vibe E-Badge” ma pracować zdalnie, umożliwiać mocowanie modułu w różnych miejscach, no i przede wszystkim ułatwić kadrowanie. Niektóre telefony oferują do tych celów małe lusterka.
Magnetyczny panel ma bezprzewodowe połączenie Bluetooth, a więc opcje zdalnej obsługi. Okrągły AMOLED nie jest duży, ale wystarczający, by podejrzeć kadr. Wbudowana bateria 550 mAh powinna wystarczyć na spory czas. Nie został on jednak przez Oppo określony. Gadżet ma 7 mm grubości. Kompatybilność ma objąć modele Reno14, 15, no i najnowszą 16, ale też flagowe Find X8, X9, X9 Pro oraz najświeższego X9 Ultra. Do działania wymagana jest dedykowana aplikacja. W Chinach cena wynosi 500 juanów, więc i w euro nie powinno być drogo.
3. [foto-przystawki] ArcBlue C42 do astrofotografii
Moje fotograficzne przeglądy poświęcam przede wszystkim rozwiązaniom stricte mobilnym, ale czasem przedostają się tu też inne propozycje. C42 pokazano w USA podczas National Association of Broadcasters już w kwietniu, a niebawem projekt wejdzie też do crowdfundingu. Marka ArcBlue przygotowała modułowy system do astrofotografii, a więc uzyskiwania obrazu efektownych układów w kosmosie. Najważniejsze, że w pełni kompaktowy, co mieści się w tutejsze tematyce. Urządzenie łączy technologie z dużo większych urządzeń z funkcjami odmian smart.

Co nowego w ArcBlue C42? Największą zaletą propozycji jest obniżenie bariery wejścia do astrofotografii. Zarówno kosztowo, ale i konstrukcyjnie. Twórcy uprościli budowę w modelu all-in-one. W komplecie jest pełna klatka sensora CMOS Sony IMX410 z 24 megapikselami (5.94-μm), szumy poniżej 1.5e, specjalne chłodzenie i duża moc obliczeniowa. Ma dać czystsze ujęcia w trudnych warunkach świetlnych i więcej przestrzeni do późniejszej postprodukcji. Oprócz tego szeroka kompatybilność z aparatami (mocowaniami Sony E, Canon EF, Nikon F) przez różnego rodzaju adaptery. Optycznie mamy tu wsparcie od 14 mm ultra wide, a po ponad 2000 mm. Oczywiście w odpowiedniej stabilizacji dla poprawy precyzji. Obiecywane jest 1 arcsec/min i ekspozycja do 10 minut. Kalibracje i ustawienia są oferowane w większości na automacie, co skraca okienko przygotowań z godziny do 10-20 minutut.
W zestawie jest jeszcze ekranik do zdalnej kontroli i oprogramowaniem z podglądem na żywo. Jeśli dobrze rozumiem, ArcBlue C42 może być jednym z przyjaźniejszych rozwiązań do ujęć kosmosu. Pytanie, ile to wszystko będzie kosztował. Dowiemy się chyba niebawem, bo firma zapowiada zbiórkę na Kickstarterze.
4. [smart okulary] Specs AR Glasses z kamerkami POV

W ubiegłym tygodniu Snap Inc. przedstawiło swoje najbardziej zaawansowane okulary, w których wbudowane kamerki mają kluczowe znaczenie. Specs to stosunkowo kompaktowa (jak na możliwości) konstrukcja wearable z trybem rejestrowania obraz z perspektywy pierwszej osoby, ale też przetwarzania obrazu przez AI. Gadżet zwracający na siebie uwagę, ale… kosztujący prawie 2200 dolarów! W dodatku tylko w kilku krajach globu.
Co nowego w Specs AR Glasses? Twórcy obiecują dostarczenie prawdziwych efektów AR w modnym designie. Noszona na nosie elektronika ma dostarczyć zdolności widzenia komputerowego, funkcje AR, no i zgodność z AR Lenses z poprzedników (filtrów z okularów Spectacles). Wciąż nie są to jeszcze okulary w idealnym formacie, ale jakoś już się prezentują. Specs mają dostarczyć asystę AI i wiele funkcji w obrębie możliwości Rzeczywistości Rozszerzonej, m.in. z pomocą obrazu z aparatu.
5. [sensory] Sony demonstruje matrycę LYTIA 910 z LOFIC
Na rynku są już smartfony z matrycami LOFIC (Lateral Overflow Integration Capacitor), dzięki którym poprawia się zakres dynamiczny (a także redukcja prześwietleń). W takie sensory wyposażono już Xiaomi 17 Ultra, czy serię Huawei Pura 90 oraz Mate 80. Z moich analiz wynika, że również Honor Magic6 Ultimate posiadał takie możliwości. Technologie te oferował już OmniVision, a teraz będzie je miało też Sony. Japońska marka pokazała specyfikacje i możliwości najnowszego czujnika LYTIA L910.
1回の撮影で100dBのダイナミックレンジを実現する、モ
バイル向けイメージセンサーが登場!
LOFIC構造を採用した新HDR技術と暗部ノイズ低減回路の搭載により、明暗差の大きなシーンでも高画質な撮影体験をお届けします。 pic.twitter.com/hyUd7YlNWq— ソニーセミコンダクタソリューションズグループ (@SonySemicon_JP) June 17, 2026
Co nowego w Lytia 910? Nowy sensor ma mieć klasyczne 50 megapikseli z układem 4 do 1 dla większej czułości. Matryca ma 1/1.28″ i piksele o wielkości 1.22μm. Zakres dynamiki w HDR ma dochodzić do 100dB na jednej klatce. Masowa produkcja ma ruszyć jeszcze latem, więc spodziewam się premier w ostatnim kwartale roku. Zapewne w jednostkach flagowych, które na jesieni mają zwykle swojego debiuty. Fotodiody w Lytia 910 mają ograniczyć przesycenie przez dodanie specjalnych kondensatorów obok nich.
Sony obiecuje też Triple Conversion Gain (TCG) HDR, czyli potrójne odczyty światła (przy słabym, średnim i mocnym świetle) dla późniejszego ich połączenia w jeden obraz. Ma to ograniczyć prześwietlenia i sprawdzić się najlepiej przy nagrywaniu video. Te przez Lytia 910 ma być zapisywane w 4K przy 60 fps. LOFIC ma też zredukować efekty migotania. Za obniżenie szumów aż o 30% (względem poprzednich matryc Sony) ma odpowiadać Ultra High Conversion Gain.
| Nazwa modelu |
LYTIA L910 |
|
|---|---|---|
| Wielkość sensora |
1/1.28-type (diagonal 12.49 mm) |
|
| Liczba pikseli na matrycy |
ok. 50 megapikseli |
|
| Wielkość piksela |
1.22 μm (H) ×1.22 μm (V) |
|
| Filtr kolorów |
Quad Bayer Coding |
|
|
Frame rate (dla full-pixel AF) |
50 mpx (4:3) |
30 fps |
| 12.5 mpx (4:3) |
120 fps |
|
| 4K2K (16:9) |
60 fps (2×2 Bin, DCG-HDR) |
|
| Power supply | Analog |
2.8 v/1.8 v |
| Digital |
0.81 v |
|
| Interface |
1.8 v or 1.2 v |
|
| Output interface |
MIPI® C-PHY 2/3 trio, Max. 6.0 Gsps/trio |
|
6. [aplikacje] VSCO z płatnym serwisem Studio Pro

Aplikacji do edycji zdjęć jest mnóstwo. Jest ich coraz więcej i potrafią też coraz więcej. Niektóre są oferowane bezpłatnie, a inne w abonamencie. Zależy od podejścia. VSCO przedstawiło nowy, bardziej zaawansowany serwis na smartfony z iOS, który będzie kosztował rocznie aż 500$. Studio Pro ma rywalizować z Adobe i służyć do bardziej profesjonalnej obróbki w trybie masowym (wielu zdjęć jednocześnie).
Co nowego w Studio Pro? W środku aplikacji znajdziemy pakiet narzędzi do edycji i mnóstwo stylów, a także ustawienia pobierane ze zdjęcia referencyjnego (tryb Style Match). Oczywiście nadal z opcjami publikacji i dzielenia się przez VSCO Galleries. Z czasem do programu dojdzie więcej funkcji, m.in. wsparcie formatu RAW, zaawansowane możliwości eksportu i inne. Zapewne przez regularne aktualizacje. Główne przeznaczenie to obróbka większej liczby zdjęć z sesji portretowych, ślubnych, eventów, wydarzeń sportowych itd. Studio Pro ma potrafić edytować do stu zdjęć na raz. Nie widzę jeszcze nic o apce na Androidy. W zakresie możliwości VSCO chce rywalizować z Photoshopem i Lightroomem.
7. [aplikacje] Instagram z usprawnieniami dla karuzeli zdjęć
Social media przyjmują dziennie tony zdjęć, ale wciąż najbardziej rozpoznawalną (i chyba najpopularniejszą na rynku) aplikacją do publikacji obrazów jest Instagram. Kiedyś mocno ograniczony, m.in. do kwadratowych proporcji, dziś z wieloma ciekawymi ustawieniami i szerszą edycją samego grida. Jednej opcji na IG mi zawsze brakowało. W końcu Meta ją zaoferuje. Chodzi o indywidualne podpisy pod każdym zdjęciem w karuzeli obrazów.
Co nowego na Instagramie? Do tej pory galeria zdjęć w poście wymuszała jeden wspólny podpis dla wszystkich „slajdów”. Mocno ograniczało to relację i komentarz, zwłaszcza przy chęci podkreślenia istotnych komunikatów dla wybranych klatek. Instagram pozwoli teraz na dowolne podpisanie każdego z maksymalnie dwudziestu zdjęć, jakie możemy wrzucić w jednej galerii. Oczywiście nadal istnieje tryb wspólnego podpisu. Warto na koniec dodać, że galeria była wcześniej ograniczona tylko do 10 fotek, więc przy okazji podwojone jej objętość.
8. [gadżety] Game Boy Camera we współpracy ze smartfonem

O urządzeniach marki Epilogue już na blogu pisałem, ale głównie w obrębie mobile gamingu. Teraz firma proponuje aplikację na smartfony z iOS i Androidem, która pozwoli wykorzystać aparaty Game Boy Camera. Kamerki te weszły na rynek w 1998 roku i wykonywały ujęcia niskiej rozdzielczości. Wyższych nie musiały, bo obrazy i tak były wyświetlane na ekranach przenośnych konsolek. Apka Flashback w trybie Hardware Mode łączy się bezpośrednio z aparacikiem. 2-bitowe fotki (128 x 111 pikseli) można obejrzeć na wyświetlaczu swojego telefonu – bez potrzeby angażowania Game Boya. Zakładam jednak, że z koniecznością wykorzystania modułu GB Operator (50$), który służy do oceny autentyczności gier na cartridge’ach.
Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)
Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów smartfonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.
9. AI Camera Assistant w Xperii 1 VIII
Już praktycznie w dniu premiery Xperii 1 VIII sporo kontrowersji wzbudził tryb AI Camera Assistant, którego celem miało być ulepszanie zdjęć. Wpływ algorytmów Sztucznej Inteligencji widać w bardzo wielu telefonach, ale żadna do tej pory nie podzieliła środowiska aż tak mocno. Efekty wirtualnego kompana we flagowym Androidzie odbiega od oferty konkurencji. Przypomina bardziej filtry z Instagrama. Mimo tego, Sony się nie poddaje i promuje swoje narzędzia na kanałach społecznościowych. Ja osobiście jeszcze nie miałem okazji ocenić rezultatów AI Camera Assistant, ale pierwsi recenzenci potwierdzają podobieństwo z grafikami promocyjnymi, które przecież nie wyglądały zbyt atrakcyjnie. Teoretycznie temat ten jest łatwy do skorygowana, ale pytanie, czy Sony zauważy w końcu zbyt agresywny wpływ swoich filtrów.
AI Camera Assistant offers more than just four mood suggestions. From fine-tuning settings to match your preferences, to recreating looks with customised parameters, make every shot epic with Xperia 1 VIII.https://t.co/zgSQ9MLWFP#SonyXperia #Xperia1VIII #AICameraAssistant pic.twitter.com/csqsadcr1p
— Sony | Xperia (@sonyxperia) June 18, 2026
10. #ShotOnSnapdragon (#JuneZoom)
Co najlepiej wychodzi w trybie makro? Oczywiście makrokosmos, czyli owady. Duże zbliżenia są motywem przewodnim zabawy z zdjęcia na kanałach Qualcomm. Czerwcowe #ShotOnSnapdragon (fotki wykonywane telefonami z chipsetami Snapdragon) to #JuneZoom. Przypomnę, że lipcowy temat po raz pierwszy będzie bazował na wyborze z nadsyłanych zgłoszeń.
Buggin’ out over #JuneZoom submissions so far 🪲 Share your up-close-and-personal micro shots and tag #ShotOnSnapdragon
📸: @im_manojit04 pic.twitter.com/Wn1iZXfNfv— Snapdragon (@Snapdragon) June 22, 2026
11. #ShotOniPhone
Posty na kanałach społecznościowych Apple jak zwykle w większości artystyczne. To zrozumiałe, gdy w przekazie nie wystarcza już sama jakość obrazu, a konkurencja od dawna oferuje w tych kwestiach więcej. Gigant z Cupertino promuje kadry artystów. To generalnie logiczne kroki i dobrze rozgrywane od strony marketingowej działania promujące iPhone’y.
12. #PstryknieteFonem (mój Instagram)
Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na Insta zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi smartfonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będzie tu widoczna galeria ostatnich prac z kilku różnych smartfonów, które ostatnio testowałem.
Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej
Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.
[moje testy] nowości fotograficzne we flagowych smartfonach
Ostatnio nie ma miesiąca, bym bezpośrednio nie testował jakiegoś smartfona z najwyższej półki. Aktualnie jest o tyle łatwiej o takie działania, że segment przyjął sporo efektownych propozycji. Choć swoją uwagę skupiam głównie na nowych generacjach topowych telefonów, to te z niższych półek coraz częściej uwzględniają efektowne rozwiązania w dziedzinie mobilnej fotografii. Bardzo mi to odpowiada, bo i szans na sesje fotograficzne więcej. Poniżej zrobiłem krótki przegląd ostatnich testów oraz zapowiedź kolejnych. Część materiały jest w trakcie realizacji. Na niektóre jednostki czekam w kolejce.
W listopadzie zeszłego roku przyjrzałem się nowemu zestawowi aparatów w iPhonie 17 Pro Max (oraz oryginalnemu, kwadratowemu sensorowi dla kamerki selfie). Na początku 2026 w moje ręce trafił topowy Honor Magi8 Pro, który zaimponował mi szczególnie w segmencie nocnych ujęć. Temu smartfonowi poświeciłem najwięcej sesji fotograficznych. Trochę przypadkowo, bo dwie były sytuacyjne. Zaraz po targach Mobile World Congress w Barcelonie, gdzie w rękach miałem wszystkie modele premium na ten rok, mogłem przyjrzeć się peryskopowemu teleobiektywowi w duecie przystępniejszych cenowo modelom serii Nothing Phone (4a). Najświeższy materiał w ramach mojego cyklu testów dotyczy realme GT 8 Pro. Z kolei na high-endowego vivo X300 Ultra przyjdzie czas w dalszej kolejności.
- Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
- Sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro)
- Sprawdź: mój test realme GT 8 Pro Dream Edition
- wkrótce: mój test vivo X300 Ultra z telekonwerterem
Dwieście przeglądów mobilnej fotografii

Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, że co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, że aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, że był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.
Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200
Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max
Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa smartfony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli smartfonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi właściwościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.
Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026

Swoje flagowe propozycje smartfonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania smartfonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych smartfonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, że nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych smartfonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a że lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, że byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.
Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I
Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych ulepszeń systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na smartfony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a właściwie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).
Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).
Ostatnie foto smarthacki:
Od kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i zapewne wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). Obecnie w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.
- wycinanie obiektów ze zdjęć w iOS 16
- maksymalny zoom w aparacie iPhone’a
- blokada AE/AF w aparacie smartfona
- blokada galerii zdjęć (ograniczony dostęp)
- tryb seryjny w mobilnej fotografii
- jak zmienić format zdjęć z HEIC do JPEG?
Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)
Na sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, że w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci smartfonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a nawet budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.
Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)
Michał Sitnik
Wearables tygodnia #230 (co nowego?)

Najciekawsze smartwatche na rynku (2025/2206)

Najlepsze flagowe smartfony (2025/2026)

Przegląd najlepszych handheldów (2025)

Najciekawsze smart pierścienie 2024




















![[zwiastun] relacja z MWC 2026 w Barcelonie MWC 2026](https://smartniej.pl/wp-content/uploads/2026/02/MWC-2026-ico.jpg)








































