
Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem smartfonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.
Podsumowanie segmentu smartfonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie smartfonów.
Zapraszam na już 209. przegląd smartfonów tygodnia.
W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:
- [premiera] polska premiera serii Honor Magic8 (krótka relacja)
- składana Motorola Razr Fold – pierwszy z większych foldable marki
- seria Infinix Note 60 z dwukierunkową łącznością satelitarną dla połączeń
- Motorola Signature – Android premium z poczwórnym 50 mega
- Motorola Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition na piłkarskie mistrzostwa
- TCL NXTPAPER 70 Pro z Color Paper Mode, Ink Paper Mode i Max Ink Mode
- seria POCO M8, czyli jeszcze tańsze odpowiedniki Redmi Note 15
- seria średnioklasowych Realme 16 Pro debiutuje w Indiach (wkrótce w Europie)
Rynek smartfonów (drugi tydzień 2026 roku)
Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po mniej istotne.
Kącik rekordów (liczby i statystyki):
- 3.85 mln – takie wyniki odnotował gamingowy Realme Neo8 w AnTuTu
- 7.98 mm – tylko taką grubość ma Honor Power2 mimo ogromnej baterii 10080 mAh
- 11 mln – już prawie tylu Polaków korzysta z usług aplikacji mObywatel (od 1 stycznia z wirtualnym asystentem)
- 280$ – nawet tyle mogą kosztować układy A20 od Apple (aż +80% względem obecnych A19). Droższy w produkcji jest też Exynos 2600 od Samsunga (pierwszy chip 2 nm), a tegoroczne Snapdragon 8 Elite Gen 6 i Dimensity 9600 (też w litografii 2 nm) prawdopodobnie również będą droższe w produkcji. | wg Economic Daily News
- 7 – tyle lat aktualizacji Androida ma zaoferować Motorola w smartfonie Signature (marka dołączy do grupy producentów, którzy takie gwarancje już oferuje – Samsunga i Google)
- 200 mpx – taki aparat może zadebiutować w iPhonie 21 (rok 2028) | wg Morgan Stanley
- 0.1 mm – tylko taką grubość ma specjalna piezoelektryczna warstwa aktywnej wibracji, która ma chłodzić przyszłe smartfony marki Infinix (25 000 wibracji na sekundę ma być skuteczniejsze od łopatek wiatraczków)
- 6.1 mm – tylko taki profil ma mieć smartfon Honor Magic8 Pro Air (producent zapewnia, że połączy smukłość i rozwiązania premium również w kwestiach możliwości fotograficznych)
- 60W – potwierdzają się plotki o ładowaniu Galaxy S26 Ultra
There’s more than one side to this story.
Coming soon.#StayTuned pic.twitter.com/BkbqqFdsGp
— Lava Mobiles (@LavaMobile) January 8, 2026
Z ciekawszych ogłoszeń ze świata smartfonów:
- Lava zwiastuje Androida z tylnym ekranem (w stylu flagowych Xiaomi 17 Pro)
- iPhone 11 Pro uznany przez Apple za produkt przestarzały (nie otrzyma wsparcia w oficjalnych serwisach)
- ASUS raczej nie odświeży w tym roku swoich smartfonów (raczej nie zobaczymy w 2026 roku flagowych Zenfone 13 Ultra i gamingowego ROG Phone 10)
- iPhone’y 16 Pro Max puchną w locie i teoretycznie mogą wypchnąć obudowę (takie przypadki były zgłaszane przez użytkowników na świecie – na szczęście nielicznych, ale już alarmujących)
- Samsung pokazał na CES giętki ekran bez widocznego zgięcia po rozłożeniu ekranu (to prawdopodobnie panel, który zobaczymy w składanym iPhonie i kolejnych generacjach Galaxy)
- Infinix Note 60 otrzyma dwustronną komunikację głosową przez łączność satelitarną
- Realme może wrócić pod skrzydła grupy BBK (wymieniając technologie między Oppo i OnePlus)
- jeszcze w tym roku możliwy debiut hardware’u z WiFi 8 | wskazują informacje z CES
- Samsung patentuje mechanizm 360-stopniowego zginania ekranów
- Oppo we wrześniu może być kolejną marką, która spróbuje walczyć bezpośrednio z nadchodzącym iPhonem w składanym wydaniu, proponując „książeczkowy” format w Find N7 w szerszych proporcjach
Ciekawsze smartfonowe zapowiedzi:
- w styczniu Realme Neo8 ze Snapdragonem 8 Gen 5 (wybrane rynki)
- w styczniu premiera Redmi Turbo 5 Max (oprócz Turbo 5 i 5 Pro)
- 15 stycznia premiera Honor Magic8 Pro (również w Polsce)
- 15 stycznia MediaTek przedstawi nowe chipy, m.in. Dimensity 8500
- 19 stycznia możliwa premiera Honor Magic8 RSR Porsche Design i Magic8 Pro Air
- w lutym prezentacja topowego iQOO 15 Ultra | wg Digital Chat Station
1. [premiera] polska premiera serii Honor Magic8 (krótka relacja)

Dzisiaj polska premiera serii Magic8 od Honor, którą na naszym rynku reprezentować będą modele Pro i Lite. Oba już na blogu przedstawiałem. Ten pierwszy z uwagi na jesienny debiut na terenie Chin. Ten drugi też został już przez markę demonstrowany. Czas na rynek europejski. Przy okazji polskiej demonstracji poznaliśmy cennik, a na spotkaniu prasowym możliwe było bliższe zapoznanie się z Androidami flagowej linii.
Honor Magic8 Pro to flagowiec pełną gębą. Z mocarnym układem Snapdragon 8 Elite Gen 5, ze świetnym ekranem z wysoką jasnością szczytową 6000 nitów, pokaźną baterią 6270 mAh, bardzo szybkim ładowaniem 100W, Androidem wypełnionym opcjami AI, no i efektownym zestawem aparatów, które otrzymały bardzo dobre wyniki w rankingu DxOMark. Wyróżnia się tu peryskopowy teleobiektyw o wysokiej rozdzielczości aż 200 megapikseli. O poszczególny rozwiązaniach będzie jeszcze okazja napisać szerzej, bo marka obiecała podesłać jednostkę testową.
Honor Magic8 Lite to oczywiście wariacja entry-level. W polskiej ofercie nie ma bazowego Magic8, więc Lite jest tą najtańszą propozycją nowej linii. Smartfon w tym wydaniu ma słabsze podzespoły, ale o dziwo znacznie pojemniejszy akumulator. Pojemność imponująca, bo z aż 7500 mAh. Ładowanie może wolniejsze, gdyż z 66W, ale nadal szybkie. Magic8 Lite to połączenie Snapdragona 6 Gen 4, 8 GB RAM i 256/512 GB na dane. Ekran też z 6000 nitami jasności, a cała konstrukcja również z wysoką szczelnością IP66, IP68 i IP69K. Mniej ciekawy jest tu zestaw aparatów. Kamerka główna ma 108 mega, ale pozostałe kamerki już bez rewelacji. Honor zachwala szczególnie wytrzymałość jednostki. Magic8 Lite jest podobno pierwszym w branży z certyfikacją SGS Triple Resistant Premium Performance. Oprócz wspomnianych IP68 + IP69K jest też odporność na upadki z aż 2.5 metra. Estetycznie telefon przypomina poprzednika, ale zyskał aktualizację wielu podzespołów.
[UPDATE: 12.01.2026] Jestem już po oficjalnej prezentacji, która odbyła się na szczycie warszawskiego Varso. Tak wysoko na prezentacji produktowej jeszcze nie byłem. Załączam cennik i trochę zdjęć z wydarzenia, na którym gośćmi specjalnymi były: Aleksandra Mirosław (mistrzyni olimpijska we wspinaczce na czas) i Agata Załęcka (aktorka i sportowiec we freedivingu). Obie panie promowały smartfony marki Honor w ramach kampanii związanej z wytrzymałością nowych Androidów. Przy okazji pierwszej prezentacji w tym roku, marka Honor pochwaliła się też polskimi wynikami w 2025. Flagowe modele Honor odnotowały w naszym kraju w zeszłym roku aż 76% wzrost, serie numeryczne (czyli średnioklasowe propozycje) – aż 128%, a seria Lite – 52%. Całkiem nieźle.
Honor Magic8 Pro (12/512 GB) ma kosztować 5799 zł (ze zniżką 1000 zł do 1 lutego). Honor Magic8 Lite ma być oferowany w dwóch konfiguracjach. Ta niższa z 8/256 GB ma kosztować 1699 zł, a 8/512 GB – 1899 zł. Do 1 lutego ze zniżką 200 zł.
2. Składana Motorola Razr Fold – pierwszy z większych foldable marki

Motorola jest obecna w segmencie smartfonów foldable już od wielu lat, ale do tej pory proponowała wyłącznie modele flip phone’ów, czyli tych mniejszych konstrukcji w składanym wydaniu. Seria Razr już zdążyła nawet wyrobić sobie opinię. Jako jedna z pierwszych wprowadziła większy wyświetlacz na klapce, który „oblewał” okrągłe obiektywy aparatów. Na CES 2026 w trakcie Lenovo Tech Day pokazano w końcu większy model „składaka”. Razr Fold to „książeczkowy” wariant z większym ekranem głównym o przekątnej 8.09″ (LTPO z 2K). Ten zewnętrzny ma 6.56″. Ogólnymi proporcjami telefon przypomina wszystkich konkurentów.
Motorola Razr Fold zaskoczyła rynek, choć niekoniecznie parametrami. Na pewno wyróżnieniem modelu będzie obecność rysika, którego Samsung w nowszych Galaxy Z Fold7 się pozbył. Moto Pen Ultra powinien być precyzyjny. Android skorzysta z doświadczenia zebranego przy mniejszych Razr, ale z temat jeszcze z racji większego panelu rozwinie. Na pokładzie oczywiście znane z Moto narzędzia AI. Nie wszystkie parametry smartfona jeszcze podano. Znany jest jedna skład kamerek. Z tyłu, podobnie do nowej Signature, znajdzie się potrójne 50 mega (Sony LYTIA jako aparat główny, a jest też peryskopowe tele z optycznym 3x). Moduł będzie zdolny do nagrywani video z Dolby Vision. W ekranach czujniki selfie z 32 i 20 mpx. Wykończenie oczywiście z kolorami PANTONE. Na więcej informacji, m.in. wycenę trzeba będzie jeszcze poczekać.
- Plusy: w końcu Razr w większym wydaniu i od razu z rysikiem Moto Pen Ultra
- Minusy: proporcje ekranowe w kwadratowym formacie (dopiero składany iPhone dostarczy wygodniejsze)
2. Seria Infinix Note 60 z dwukierunkową łącznością satelitarną dla połączeń
Infinix już od kilku lat pokazuje się na większych targach z ciekawymi technologiami. Dział R&D tej marki rozwija nietypowe propozycje dla smartfonów. Nie wszystkie potem wdraża, ale nowinkami demonstruje swój potencjał. Na CES 2026 w Las Vegas przygotowano zapowiedź serii Infinix Note 60. Producent zapowiada, że ich nowe Androidy będą pierwszymi z Explorer Satellite Communication Technology, czyli dwustronną komunikacją audio przez satelity. Ma to być jeszcze bardziej zaawansowane od wcześniejszego Infinix Satellite Communication. Przypomnę, że Google przygotowuje natywne wsparcie dla łączności satelitarnej w kolejnej generacji Androida, by firmy, które wdrażają nową łączność mogły lepiej integrować jej wykorzystanie z systemem operacyjnym.
Introducing Infinix’s 1st Global Satellite Calling & Messaging! 🛰️
*This technology will be available only on specific models within the NOTE 60 Series. Please stay tuned for official updates.#CES2026 #Infinix #ShowStoppersCES2026 #JoyTechBeyondLimits #techfestival pic.twitter.com/FFk4nYmfY9
— Infinix Mobile (@Infinix_Mobile) January 7, 2026
Infinix zapowiedział, że połączenia głosowe będą funkcjonowały w dwóch trybach: Speaker Mode i Bluetooth. Innymi słowy – z opcją przez głośnik telefonu lub sparowane z nim zestawy słuchawkowe. Na razie nie przekazano jeszcze, czy Explorer Satellite Communication Technology trafi do wszystkich odmian rodziny Note 60, czy tylko tych topowych. Może się okazać, że ta opcja połączeń będzie wyróżnikiem najdroższego Infinix Note 60 Ultra, którego design zaprojektowało studio Pininfarina. Sieć satelitarna dla systemu ma mieć spore pokrycie globu – aż 2/3 świata. Ma dostarczyć tylko 4Kbps, ale dla głosu w HD powinno wystarczyć. Infinix obiecuje, że łączność w smartfonach ma się płynnie przełączać między źródłami, czyli naziemnymi masztami i satelitami. Nie sprecyzowano jeszcze na kiedy wyznaczono prezentację nowej serii omawianych Androidów.
- Plusy: Android z Explorer Satellite Communication Technology w ramach połączeń głosowych
- Minusy: niszowe rozwiązanie, choć z pokryciem 2/3 globu (jak obiecuje marka)
3. Motorola Signature – Android premium z poczwórnym 50 mega

Motorola oferuje flagowe Androidy, ale najnowszą propozycją chce podbić ich postrzeganie i zwrócić uwagę na bardziej high-endowe rozwiązania. Na CES przedstawiono model Signature, w którym dostarczono mocne parametry w optymalnym wydaniu i designie premium. Nie do końca jeszcze wiem, jak klasyfikować jednostkę, ale jej ogólne właściwości na pewno zaliczę do sztandarowych.
Co nowego zaoferuje Motorola Signature? Rynek uznał, że nowy Android marki to projekt z segmentu ultra premium. Nie w każdym obszarze to widać, ale większość zastosowanych podzespołów faktycznie na to wskazuje. Ekran ma efektowne parametry, zestaw fotograficzny jest zacny, wysokie konfiguracje pamięci, a wszystko w szczelnym opakowaniu.
Co konkretnie proponuje Signature? Ekran AMOLED z dużą przekątną 6.8″, wysokim odświeżaniem 165Hz i wysoką jasnością szczytową 6200 nitów. W dodatku panel ma wsparcie Dolby Vision i HDR10+, a także certyfikacje Pantone Color i SkinTone. Na pokładzie telefonu są aż cztery aparaty 50 mega. Trio z tyłu (główny Sony Lytia 828 z f/1.6, tele Lytia 600 z optycznym 3x i ultra wide z makro) i przedni z autofocusem. Pamięć to nawet 16GB RAM (LPDDR5X) i 1TB na dane (UFS 4.1), a Android 16 ma oferować komplet funkcji moto AI. Do tego aż siedem lat aktualizacji, czyli tylko co u Google i Samsunga. Słabiej wygląda chip, bo jest to Snapdragon 8 Gen 5, a więc nie ten Elite. Podobać się może dźwięk Sound by Bose z Dolby Atmos i szczelność zgodna z IP68, IP69 oraz MIL-STD-810H. Bateria ma 5200 mAh, więc odbiega od ostatnich trendów chińskich marek. Ma jednak szybkie ładowanie – 80W przewodowo i 50W bezprzewodowo. W Europie Motorola Signature ma kosztować ok. 1000€.
- Plusy: wysoka szczelność, niezły zestaw aparatów, jakościowy wyświetlacz
- Minusy: mocny, ale nie najmocniejszy aktualnie chipset i standardowa bateria
4. Motorola Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition na piłkarskie mistrzostwa

2026 jest rokiem dwóch globalnych imprez sportowych największego kalibru: zimowych igrzysk we Włoszech, a także piłkarskiego święta w ramach Mistrzostw Świata w Ameryce Północnej (USA, Kanas i Meksyk). Obie imprezy mają wielkich sponsorów, którzy chcą pokazywać swoje marki w trakcie sportowych rywalizacji. Z FIFA współpracuje Motorola, która przedstawiła w trakcie CES specjalną edycję składanej Razr 60 na piłkarski mundial.
Co nowego w edycji Razr 60 FIFA World Cup 26 Eidtion? Hardware’owo to oczywiście ta sama jednostka, którą Motorola wprowadziła na rynek jeszcze w pierwszej połowie zeszłego roku (teoretycznie przed mistrzostwami może zadebiutować nowa generacja). Różnice w limitowanej serii tkwią w stylistyce. Razr 60 FIFA World Cup 26 Edition jest zielonkawa i zdobiona oznaczeniami mistrzowskiej imprezy. Na pokładzie Androida tematyczne motywy, m.in. tapety i dzwonki. W aparacie fotograficznym jest opcjonalny znak wodny dla zdjęć – najlepiej wykonywanych na stadionie, gdzie takie połączenie będzie miało sens.
- Plusy: specjalna kolorystyka i kolekcjonerskie wydanie
- Minusy: model będzie dostępny chyba wyłącznie na terenie USA i Kanady (za 700$)
5. TCL NXTPAPER 70 Pro z Color Paper Mode, Ink Paper Mode i Max Ink Mode

TCL przyzwyczaił już do technologii NXTPAPER. Marka dopracowuje ją już od kilku lat. Na CES pochwaliła się jej kolejną generacją. Panele NXTPAPER 4.0 zyskały wsparcie kalibracji przy użyciu AI, co ma dać obrazowi dodatkowe efekty odciążające nasz wzrok. Przypomnę szybko, że wyświetlacze NXTPAPER powstały, by dostarczyć zalety dwóch światów: wygody e-papieru z kolorystyką LCD. Jednym z nowszych smartfonów z tym panelem ma być TCL NXTPAPER 70 Pro.
Co nowego zaoferuje TCL NXTPAPER 70 Pro? Najnowsza odsłona NXTPAPER to aktywna praca algorytmów AI w ramach dostosowywania jasności i kolorystyki obrazu. Nie wiem w jak głębokim zakresie, ale na pewno z dodatkową korzyścią dla ochrony oczu (i zapewne komfortu użytkowania ekranu podczas przeglądania treści). Wszystkie pozostałe zalety wcześniejszych generacji NXTPAPER nadal do dyspozycji, m.in. matowa powłoka z redukcją odbić i przyjaźniejszy czytaniu tryb. W ustawieniach systemu do wyboru będzie kilka wersji dostosowania obrazu: Color Paper Mode, Ink Paper Mode lub Max Ink Mode. Każdy z nieco innymi właściwościami (np. bez migotania) i w szybkim przełączaniu dedykowanym przyciskiem NXTPAPER Key. Warto jeszcze dodać, że w tym ostatnim z „autentycznym” odczuciem pisania rysikiem T-Pen. Dodatkowo z funkcjami AI.
Wypada jeszcze z kronikarskiego obowiązku podać całościowe parametry nowego modelu. Ekran w NXTPAPER 70 Pro ma 6.9″, 120Hz i FHD+. Pod panelem układ Dimenisty 7300, 8 GB RAM i 256/512 GB na dane (+microSD). Bateria nie imponuje, bo ma standardowe 5200 mAh i 33W, ale może przy tym wyświetlaczu nie potrzeba więcej. TCL podało, że w trybie Max Ink smartfon ma wytrzymać nawet 26 dni w trybie standby. Moduł fotograficzny dość ubogi. Obok kamerki głównej z 50 mega (z OIS) jest tylko aparat ultra wide 8 mpx. z przodu selfiak z 32 mpx. Video nagramy w 4K z tylko 30 fps. W Europie cena ma startować od 339€.
- Plusy: ochrona wzroku na kompleksowym poziomie i przyjazny czytaniu wyświetlacz
- Minusy: na razie wstrzymują się ze wskazaniem wad (może przyczepię się do zestawu fotograficznego)
6. Seria POCO M8, czyli jeszcze tańsze odpowiedniki Redmi Note 15
Kiedy Xiaomi prezentowało serię Note 15 w ramach marki Redmi, dało się odczuć zachwyty na optymalnych konfiguracjach oraz stosunku możliwości do ceny. Teraz, gdy zadebiutowały modele rodziny M8 od POCO, widać mnóstwo podobieństw do propozycji Redmi, ale w jeszcze niższej cenie. Modele POCO M8 i M8 Pro zadebiutowały również w Polsce. Oznacza to, że na naszym rynku wybór przystępniejszych cenowo Androidów z ciekawymi konfiguracjami obejmie w sumie kilka telefonów, bo w polskiej ofercie są oferowane i POCO M8 i Redmi Note 15.

Co nowego zaoferuje POCO M8? Seria ta przypomina Redmi Note 15, a stylistycznie różni się głównie detalami. W POCO M8 Pro zaproponowano Snapdragona 7s Gen 4 i 8/12 GB RAM, a także opcje 256 lub 512 GB na dane (w UFS 2.2). W bazowej odmianie chipem jest Snapdragon 6 Gen 3. Ekrany to AMOLEDy o różnych przekątnych. Tańszy wariant ma mniejszy ekran 6.77″ (120Hz i 3200 nitów w szczycie), a droższy – 6.83″ i ze wsparciem Dolby Vision i HDR10+. Różnej pojemności są baterie. W bazowym modelu będzie to 5520 mAh (z 45W), a w Pro 6500 mAh z ładowaniem aż 100W. Kamerki adekwatne do półki cenowej. POCO M8 dysponuje tylko pojedynczym aparatem 50 mpx Light Fusion 400 i selfie 20 mega. W POCO M8 Pro połączono kamerkę główną 50 mpx Light Fusion 800 z OIS, aparat ultra wide 8 mp i przedni czujnik 32 mega.
Cennik startuje od 1099 zł (949 zł do 25 stycznia) za POCO M8 8/256 GB i od 1499 zł (1299 zł do 25 stycznia) za POCO M8 Pro w konfiguracji 8/256 GB.
- Plusy: przystępne cenowo Androidy entry-level
- Minusy: efektowniejsze obszary wymagały kompromisów w tych innych
7. Seria średnioklasowych Realme 16 Pro debiutuje w Indiach (wkrótce w Europie)
O smartfonach serii Realme 16 Pro pisałem na blogu już sporo, a to z uwagi na sukcesywne odkrywanie poszczególnych specyfikacji tychże Androidów. Telefony zadebiutowały w Indiach, gdzie przedstawiono już ich pełne możliwości. Polska prezentacja już niebawem, myślę, że jeszcze w styczniu, więc będzie jeszcze okazja o urządzeniach pisać. Szczególnie interesujące będą wtedy polskie ceny. Teraz wypada zebrać wszystkie zaprezentowane specyfikacje do kupy i ocenić potencjał obu jednostek. Przypomnę, że poprzednia generacja, czyli Realme 15, miała swoją premierę w lipcu zeszłego roku.
Co nowego zaoferuje Realme 16 Pro? Do tej pory najwięcej o nowej serii pisałem w ramach przeglądów mobilnej fotografii. Dało się wtedy wyczuć, jak efektowne rozwiązania zaproponowano w nowych Realme. Spróbuję w telegraficzny sposób zebrać wszystkie najciekawsze informacje o obu urządzeniach – najlepiej zestawiając ze sobą obie wariacje. Oba modele są bardzo podobne. Różnią się głównie chipami i zestawem aparatów. W pozostałych obszarach praktycznie identyko. To ogólnie dobrze, bo klient będzie mógł zdecydować, czy chce dopłacić za więcej mocy i lepsze kamerki.

No to szybki przegląd Realem 16 Pro i 16 Pro+. Zacznijmy od podobieństw. Ekran OLED ma 6.8″ i odświeżanie z aż 144Hz. Obie wariacja proponują podobne konfiguracje pamięci z 8/12 GB RAM (LPDDR4X/LPDDR5X) i 128/256 GB (UFS 3.1), choć pewnie w europejskiej ofercie zostaną odpowiednio zróżnicowane. Akumulatory mają aż po 7000 mAh i ładowanie 80W. Liczę na utrzymanie tych parametrów w polskiej dystrybucji. Szczelność też na wysokim poziomie, bo z normami IP68, IP69 i IP69K. Androidy 16 oczywiście z najnowszymi nakładkami Realme UI 7.0. Co zatem odróżni oba modele? Układami są odpowiednio Dimensity 7300 Max (od MediaTek) i Snapdragon 7 Gen 4 (od Qualcomm). Jeśli chodzi o zdolności fotograficzne to w obu modelach będą pracować nowe silniki LumaColor Image i aparaty głównej 200 mega, ale w opcji Pro+ dodatkowo z peryskopowym tele 50 mega. W obu telefonach z tym samym selfie 50 mpx. W Indiach cennik w przewalutowaniu na nasze startuje od niecałych 1300 zł (16 Pro) i od ok. 1600 zł (16 Pro+). Do tego trzeba będzie jeszcze doliczyć cło i podatki.
- Plusy: bardzo pojemna bateria i ciekawy zestaw aparatów (w Pro+)
- Minusy: niektórzy pomarudzą, że między odmianami jest za mało różnic
Kącik ostatnio publikowanych treści
W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych smartfonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.
Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (3)
W 2025 roku zaktualizowałem modele smartfonów, które na co dzień użytkuję w sposób bardziej osobisty. Z uwagi na branżę w jakiej działam, mam spore możliwość w ramach testowania różnych odmian telefonów, ale „służbowo” (również na potrzeby bloga) lubię trzymać się konkretnych modeli na dłużej. Jak zwykle starając się dysponować możliwie najnowszymi wersjami dwóch najpopularniejszych systemów operacyjnych (zamiennie stosując iOS i Androida). Aktualnie w mojej kieszeni noszę iPhone’a 17 Pro Max i Nothing Phone (3).
Obu świeżym telefonom poświęciłem na blogu trochę uwagi w ramach możliwie obiektywnych testów. Analizy modeli przeprowadzałem w podobnym okresie, czyli w okresie wzmożonych premier topowych smartfonów wielu marek. Upgrade iPhone’a 17 Pro Max analizowałem w odniesieniu do użytkowanego przez trzy lata iPhone’a 14 Pro. Nothing z kolei oceniałem jako jednostkę starającą się odróżnić od większości bezpośrednich rywali.
- sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
Najlepsze flagowe smartfony na 2026 rok

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku smartfonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych smartfonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, że w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, że bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.
Sprawdź: zestawienie najlepszych smartfonów na 2026
Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

Swoje flagowe propozycje smartfonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania smartfonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Składany Honor Magic V3 w moich rękach
Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak smartfon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.
Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3
Podwójnie składane smartfony (lista modeli)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli smartfonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy smartfonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, że urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:
Przeczytaj: podwójnie składane smartfony (hybrydy tabletów)
Jak wybrać składany smartfon? – mini poradnik

Swój pierwszy składany smartfon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany smartfon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany smartfon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.
Sprawdź: jak wybrać składany smartfon?
Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

Obiecywałem, że odświeżę zestawienie składanych smartfonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można obecnie kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych smartfonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.
Czytaj więcej o: najciekawsze składane smartfony (flip-phone’y) 2024 roku
Smartfony, o których piszę
Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako posiadacz pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo smartfony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.
Przeczytaj: smartfony, o których piszę
Michał Sitnik
Najciekawsze smartwatche na rynku (2025/2206)

Najlepsze flagowe smartfony (2025/2026)

Przegląd najlepszych handheldów (2025)

Najciekawsze smart pierścienie 2024


























































