
Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem smartfonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.
Podsumowanie segmentu smartfonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie smartfonów.
Zapraszam na już 233. przegląd smartfonów tygodnia.
W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:
- [testy] vivo X300 Ultra – wyświetlacz LTPO 144Hz
- [smartfon tygodnia] Honor X80 Pro Max z 11000 mAh!
- [globalna premiera] seria Oppo Reno16 i „lusterko” Bubble
- [zapowiedź tygodnia] budżetowy Nothing Phone (4b) z Glyph Bar
- [budżetowy smartfon] Samsung Galaxy A27 5G z Awesome Intelligence
- [smartfon mid-range] Tecno Camon Slim ma tylko 6.39 mm
- [składane smartfony] w Chinach debiutuje vivo X Fold6 z telekonwerterem
Rynek smartfonów (dwudziesty szósty tydzień 2026 roku)
Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po mniej istotne.
Kącik rekordów (liczby i statystyki):
- 11000 mAh – taką (rekordową) pojemność otrzymał Honor X80 Pro Max
- 14000 mAh – takiej pojemności baterię w smartfonie może przygotowywać Honor dla swojego kolejnego telefonu z linii tych z dużymi akumulatorami | wg Digital Chat Station
- 10000 – tyle nitów szczytowej jasności oferuje ekran Honor X80 Pro Max (dla video)
- 48 GB, 12 warstw i 16 Gbps – takie możliwości ma nowa pamięć HBM4E od SK hynix (High Bandwidth Memory dla rozwiązań AI – wcześniejsze HBM4 miało 10 Gbps, a Samsung pokazał niedawno 14 Gbps)
- 24h – tyle czasu będzie musiał odczekać użytkownik Androida przez wgraniem aplikacji spoza sklepiku (sideloading ma być przez to bezpieczniejszy dla całego systemu)
- 1299$ – od takiej kwoty może startować cenników iPhone’ów 18 Pro | wg The Wall Street Journal
- 726$ – tyle mogą kosztować markę Apple podzespoły do iPhone’ów 18 Pro (582$ w poprzedniku)
- 6.39 mm – taki profil smukłości ma nowy Tecno Camon Slim
- 8000 mAh – taką baterię otrzymał w Indiach budżetowy smartfon Realme P4x 4G
- 8550 mAh – tak pojemną baterie ma otrzymać nowe Redmi K90 Ultra
- 9999 – tyle juanów (ok. 1475$) może kosztować składany vivo X Fold6 w bazowym wydaniu (12/256GB) – to a z o 40% więcej od poprzedniej generacji tego modelu (wszystko z uwagi na rosnące koszty pamięci)
- 240Hz – nawet takie odświeżanie ma ekran Pro IGZO OLED w smartfonie Sharp Aquos R11
ハイエンドスマホ AQUOS R11を7/9〜発売します。ライカ監修3眼カメラ、背面のカメラリングに音と光で空間演出するアカリウム、SIMフリーモデルもあります。 https://t.co/IYtMSddusR pic.twitter.com/JH9mdOdWXD
— SHARP シャープ株式会社 (@SHARP_JP) June 17, 2026
Z ciekawszych smartfonowych ogłoszeń:
- exploit usbliter8 dotknął sporo sprzętu Apple (od iPhone’ów z chipami A12, aż przez iPady Air 3, iPady 8 i mini 5, aż po drugą generację Apple TV, zegarki Apple Watch Series 4/5/SE) – Apple już wydało łatki bezpieczeństwa
- Nothing anulował realizację Phone 2 Pro submarki CMF z uwagi na koszty pamięci
- Privacy Display (ochrona ekranu zawężająca kąty widzenia) może trafić też to serii Xiaomi 18 Pro (wyświetlacz z większą prywatnością ma mieć rozdzielczość 2K) | wg Ditigal Chat Station
- Honor też planuje adaptacje tej warstwy w swoich wyświetlaczach
- Google dodało w ramach Androida 17 w swoich Pixelach wsparcie kodeków LHDC v5 (można dzięki temu słuchać muzykę lepszej jakości z odpowiednich źródeł)
- iOS 27 beta 2 przedstawiło Write with Siri (zamiast Writing Tools)
- mieszkańcy Wenezueli otrzymali wczesne ostrzeżenia o trzęsieniu ziemi na swoich Androidach (rozwiązanie to po raz pierwszy zostało przetestowane w realnych warunkach – mogło uratować sporo żyć)
- jak wyglądałby Dream Phone od Nothing?
Ciekawsze smartfonowe zapowiedzi:
- 1 lipca polska premiera składanego Honor Magic V6 (przedstawiałem go wam na MWC w Barcelonie)
- 7 lipca premiera Nothing Phone (4b) – najbardziej budżetowego z Androidów marki
- widać już informacje o Samsungu Galaxy M47 (wkrótce możliwa premiera)
- 30 czerwca w Indiach premiera OnePlusa N6 (nowej linii tego producenta)
- debiut składanego Oppo Find N7 Wide (z szerszym ekranem) najpewniej w pierwszym kwartale 2027 roku
- wkrótce premiera Motoroli Edge 70 Max (piątego członka tej rodziny smarfonów) | wg DigitalCitizen
- 30 czerwca w Chinach premiera Redmi K90 Ultra (z gamingowymi parametrami)
1. [testy] vivo X300 Ultra – wyświetlacz LTPO 144Hz
Wyświetlacz to często element smarfona, który najszybciej przemawia do naszych oczu. Dzięki niemu inaczej odbieramy jakość zdjęć, działanie aplikacji, no i odczuwamy wpływ na wzrok. Największą zaletą high-endowców jest zwykle jakościowy ekran. Ten w vivo X300 Ultra ma oczywiście topowe parametry. Już w odmianach bazowej i Pro było tu na co rzucić okiem. Nie inaczej jest w opcji Ultra. W końcu nazwa do czegoś zobowiązuje, prawda? W odróżnieniu do tamych modeli udało się jeszcze podkręcić możliwości panelu. Wyświetlacz urósł do 6.82 cala, zwiększył rozdzielczość do 1440 x 3168 (jednocześnie zwiększając gęstość pikseli do 510 ppi), a także poprawił odświeżanie do aż 144Hz.
Należy od razy zauważyć, że wyświetlacz dostarczono w technologii LTPO, czyli z dynamicznym odświeżaniem obrazu. Oznacza to, że jest tu zakres od 1Hz do 144Hz. W tym pierwszym panel OLED z widgetami Always On Display na zablokowanym ekranie będą oszczędniejsze energetycznie. Docenić warto też 10-bitową głębie kolorów z certyfikatami Dolby Vision i HDR10+. Przyjazne dla oka będzie ściemnianie PWM z 2160Hz – to migotanie, które jest praktycznie niezauważalne w ramach męczenia wzroku. W temacie samych specyfikacji dodam jeszcze zgodność z Android 9Ultra HDR, czyli lepszym odwzorowywaniem zdjęć na ekranie telefonu oraz Ultra XDR. Zauważymy to zarówno w natywnej aplikacji z albumami, jak i w Google Zdjęcia.
Co z jasnością szczytową? Też wysoka. Vivo proponuje w X300 Ultra aż 4500 nitów, natomiast standardowo będzie to 1800 nitów. Choć to efekty, których fizycznie nie zmierzę, to ogólnie odpowiednio doceniłem w trakcie pracy przy mocnym słońcu. Dla pełności przekazu dopiszę jeszcze, że najniższą jasnością, jaką telefon dysponuje, jest 1 nit. Marka przygotowała kilka opcji pracy wyświetlacza. W standardowym jest 60Hz, czyli to najczęściej oferowane. Tryb Smart i High ma automatyczne dopasowanie do 120Hz. W tym pierwszym przeglądarka będzie śmigać w 90Hz/90fps, ale w High już 60Hz. Można się tym oczywiście bawić, ale najlepiej potestować w obrębie własnych potrzeb. A co ze wspomnianym 144Hz? Te najwyższe odświeżanie wykorzysta tylko część gier – przeważnie tych chińskich ze specjalną interpolacją klatek. W ustawieniach Androida jest nawet sekcja Ultra Game Mode, gdzie proponowane są konkretne tytuły.
Chyba nie będę oryginalny podsumowując też wysoką czułość i responsywność panelu, zarówno przy gestach systemu, czyli normalnej obsłudze, jak i warunkach trudniejszych, np. przy zamoczeniach na wyświetlaczu. Na ekran w vivo X300 Ultra po prostu nie ma co narzekać. Nie ma zakrzywień, które nie są przez wszystkich lubiane, ma jakościowe parametry w obrębie ochrony wzroku, no i mnóstwo standardów w ramach odbioru treści (od wysokiej dynamiki, aż po ściemnianie z odświeżaniem).
2. [smartfon tygodnia] Honor X80 Pro Max z 11000 mAh!

Wiosną 2026 roku smartfony normalnego formatu (czyli nie te „terenowe”) zaczęły otrzymywać rekordowej pojemności baterie. Ogniwa kilku Androidów przekroczyły 10000 mAh. Wśród takich telefonów były propozycje Honor. Teraz chińska marka idzie jeszcze dalej i do kieszonkowego urządzenia dodaje kolejny tysiąc miliamperogodzin. Honor X80 Pro Max oferuje akumulator z aż 11000 mAh. Ładowanie będzie równie atrakcyjne, bo z aż 90W (przewodowo, bo w Qi jest jeszcze 27W). Innym rekordowym osiągnięciem w omawianym modelu jest jasność wyświetlacza. Panel w smartfonie Honor oferuje aż 10000 nitów w swoim szczycie. Trzeba od razu zauważyć, że jednostkę przeznaczono na razie wyłącznie na rynek Państwa Środka.
Jak wyglądają pozostałe parametry Honor X80 Pro Max? Androida wyposażono w ekran AMOELD LTPS (120Hz) i 6.8 cala w przekątnej. Nie widzę grubości urządzenia, ale zakładam, że jest znośna (uwzględnia pojemniejszą baterię, ale zachowując rozsądny parametr). Konstrukcja ma wysoką szczelność IP68 i IP69K. Wspomniane 10000 nitów jest osiągane tylko w trybie odtwarzania video. Nie zabraknie tu czytnika palca zintegrowanego z wyświetlaczem. Co pod panelem? Marka wykorzystała układ Snapdragon 6 Gen 5 oraz konfiguracje 8/12GB w ramach RAM i kilka opcji pamięci masowej: 128/256/512GB. Na pokładzie Android 16 z nakładką MagicOS 10. Cennik w Chinach startuje od 1999 juanów, czyli niecałych 300$.
- Plusy: aż 11000 mAh w smartfonie z normalnym profilem (grubością)
- Minusy: raczej na pewno nie zobaczymy go w europejskiej ofercie
3. [globalna premiera] seria Oppo Reno16 i „lusterko” Bubble
Serię Reno16 już w przeglądach przedstawiałem. Było to jednak w ramach chińskiej premiery, a więc trochę inaczej wyposażonych jednostek. Przy okazji globalnego debiutu Oppo poczyniło kilka zmian w środku urządzeń, a także dołożyło dwie odmiany tej rodziny. Łącznie proponując cztery wariacje Androida: bazowego Reno16, mocniejszego Reno16 Pro oraz duet Reno16 F i Reno16 FS. Podstawowe propozycje mają przede wszystkim inne chipy i baterie (choć nadal pojemne), natomiast oferta F/FS to tańsze jednostki. Jeszcze bez polskiego cennika. Ten pojawi się bliżej naszej prezentacji (nie wiadomo jednak dokładnie kiedy). Na Starym Kontynencie seria ma startować od 899€ (Reno16 z 8/512 GB). Reno1 F ma kosztować 550€, Reno16 FS – 650€.
Co innego zaoferuje Oppo Reno16? W odróżnieniu od chińskich modeli, globalne wydania mają nieco mniejsze akumulatory. W Reno16 dostarczono ogniwo z 6700 mAh (vs 7000 mAh w chińskim odpowiedniku). Europejski Reno16 ma 6000 mAh (a w innych regionach widzę 6700 mAh). Wszystkie z ładowaniem 80W SuperVOOC. Co ciekawe, międzynaorodowe wersje telefonów pracują na innych układach. Reno16 ma Snapdragona 7 Gen 4 (zamiast Dimensity 8500 Super), a Reno16 Pro 8550 Super (zamiast Dimensity 9500s). Zrekompensowano to 144Hz ekranem w lepszym z obu odmian. AMOLEDy w nowej serii Reno mają jasność szczytową 3600 nitów. Jeśli chodzi o konfiguracje pamięci do Reno16 Pro ma 12/512 GB, a Reno16 – 8 GB RAM i 256/512 GB na dane. Bardzo możliwe, że w Polsce pojawi się tylko ta niższa.
W temacie fotograficznym też jest jedna znacząca zmiana. O ile między chińskimi odmianami nie było praktycznie żadnych większych różnic w zestawach aparatów, tak w globalnych jednostkach już da się jedną zauważyć. Mowa o rozdzielczości aparatów głównych. W Pro kamerka ma 200 mpx, a w bazowym 50 mpx.
Zestaw fotograficzny w Oppo Reno16 Pro:
- 200 mpx z f/1.8 (ISOCELL HP5) z PDAF i „gimbalowym” OIS
- 50 mpx z f/2.8 (peryskopowe tele Samsung JN5 z optycznym 3.5x) z PDAF i OIS
- 50 mpx z f/2.0 (sensor ultrawide 116˚) z AF
- selfie: 50 mpx z f/2.0 (sensor ultrawide 100˚) z AF
Bazowy Reno16 ma w globalnej wersji sensor 50 mpx (Sony LYT-600).
Bardzo fajnie, że w globalne wydanie Reno16 też otrzyma opcjonalną przystawkę w postaci „lusterka” Bubble. To okrągły ekranik w ramach wykorzystania lepszego zestawu tylnych aparatów. Można go przykleić magnetycznie do Reno16, ale też obsługiwać zdalnie. Co prawda, telefony mają na froncie bardzo ciekawy aparat 50 mpx z autofocusem, ale Oppo chce przyciągnąć uwagę młodych klientów (najbardziej klientki) dodatkowym bajerem.
Jak prezentują się modele Oppo Reno16 F i Reno16 FS? Te jednostki mają niższe specyfikacje, a między sobą różnią się jedynie bateriami i pamięcią masową. Mówimy o Androidach z ekranami AMOLED 6.57″ (FHD+), odświeżaniem 120Hz i 10-bitową głębią kolorów. Pod panelem chipy Dimensity 7300 Energy, 8 GB RAM (LPDDR4x) i pamięć w standardzie UFS 3.1. W F z 256 GB, a w FS z 512 GB. Baterie mają po 7000 mAh z 45W, ale czy w Europie też takie dostaną? To jest ciekawe pytanie, szczególnie biorąc pod uwagę strategię z bazowym Reno16 i Reno16 Pro. Zestawy aparatów troszkę skromniejsze. Kamerka główna 50 mpx z OIS, tele 50 mpx z optycznym 3.5x oraz ultra wide 8 mpx. Na przodzie selfie 50 mpx wciąż z AF. To w serii Reno już cecha charakterystyczna. Cieszy obecność przycisku AI Snap Key, który jest też w pozostałych Reno16.
- Plusy: jakościowe ekrany, niezłe zestawy aparatów, szeroka oferta konfiguracji
- Minusy: jak zwykle z kilkoma innymi parametrami w zestawieniu z chińskimi wersjami
4. [zapowiedź tygodnia] budżetowy Nothing Phone (4b) z Glyph Bar

W ubiegłym tygodniu doszły mnie słuchy, że Nothing nie zaproponuje w tym roku nowej generacji budżetowych odmian submarki CMF. Zapowiedź nowego Nothing Phone (4b), którego premierę wyznaczono na 7 lipca, można być jego zastępstwem. Nowy Android londyńskiej marki ma być najtańszym z oferty producenta. Nothing pokazał już jego wygląd, a w necie krążą przecieki na temat jego specyfikacji.
Co nowego zaoferuje Nothing Phone (4b)? Producent obiecuje konstrukcję typu unibody, pasek Glyph Bar do powiadomień (ten sam, który znalazł się w Phone (4a)), a także charakterystyczne dla marki wzornictwo. W komunikacie prasowym wyraźnie zaznaczono, że ten wariant powstał pod młodszych użytkowników. Jakie parametry może otrzymać Phone (4b)? W baza Geekbench widać info o 8 GB RAM i Snapdragonie 6 Gen 4, co potwierdza, że będzie to telefon typu entry-level. Spodziewam się też panelu AMOLED 120Hz, baterii z ponad 5000 mAh oraz aparatu głównego 50 mega. Na grafikach widać podwójny aparat, ale trudno jeszcze przewidywać, jakie otrzyma możliwości.
Phone (4b).
7 July, 11:00 BST. pic.twitter.com/ksHy9hTM1x— Nothing (@nothing) June 25, 2026
Spodziewam się, że będzie atrakcyjnie w specyfikacjach i cenowo, czyli stosunek możliwości do ceny. Do tej pory byłem zadowolony z każdego modelu Nothing z jakiego korzystałem, więc nie mam powodu, by inaczej było przy (4b).
- Plusy: charakterystyczne dla marki Nothing wzornictwo i pewnie optymalne parametry
- Minusy: jeszcze nie przedstawiono pełnych specyfikacji telefonu
5. [budżetowy smartfon] Samsung Galaxy A27 5G z Awesome Intelligence

Dwa tygodnie temu wrzucałem do przeglądu kilka newsowych przecieków na temat budżetowego Galaxy A27 5G. Telefon Samsunga pokazał się w końcu na rynku. Mam co do niego mieszane odczucia, bo z jednej strony proponuje pakiet Awesome Intelligence i aż 6 lata aktualizacji Androida i zabezpieczeń, a z drugiej, jest droższy od A26 (w USA o 50$) mimo parametrowego downgrade’u w kilku obszarach. Przypomnę, że w wcześniejsze przecieki z Czech sugerowały wycenę smartfona w konfiguracji 6/128 GB na 349€, natomiast opcji 8/256GB na 439€. Dostępność w Polsce od 3 lipca.
Co nowego w Galaxy A27? Nowy telefon z bardziej budżetowej linii (najprzystępniejszych cenowo mid-range’ów) działa na Snapdragonie 6 Gen 3, a więc już nie Exynosach 1280/1380, które pracowały w poprzednikach. Wyświetlacz to naturalnie panel Super AMOLED. Ma przekątną 6.7″, FHD+ i odświeżanie 120Hz. Pod ekranem bateria 5000 mAh z ładowaniem 25W. Ciekawe, że konstrukcja A27 ma słabszą szczelność od A26. Było IP67, a jest IP64. Moduł fotograficzny potrójny, ale w rzeczywistości tylko kamerka główna ma jakiś poziom. Mowa o aparacie 50 mega z OIS. Obok jest pomoc ultra wide 5 mpx i czujnik makro z 2 mpx. Z przodu budżetowe 8 mega. Generalnie downgrade względem A26, gdzie był ultra szeroki kąt z 8 mpx i selfie z 12 mpx. Android 16 z OneUI 8.5 prosto z pudełka. Samsung zaoferuje 6 lat aktualizacji systemu i zabezpieczeń.
Galaxy A27 z czerwca 2026 ma kilka zmian estetycznych względem A26 z marca 2025. Telefon ma smuklejsze obramowanie ekranu i kamerkę selfie w „oczku” Infinixy-O, a nie wcięciu. Dzięki temu rośnie jakość w postrzeganiu urządzenia. Wiele specyfikacji się jednak pokrywa. Od ekranu, po baterię, ale nie kamerek. Tu aparat ultra wide spadł z 8 do 5 megapikseli, a selfie z 13 do 12 mpx. Podoba mi się obecność sporego zakresu AI w ramach Awesome Intelligence. Jest Circle to Search (zakreśl, aby wyszukać), asystenci AI (od Gemini, przez Perplexity, po konwersacyjną opcję Bixby), a także usuwanie obiektów ze zdjęć i tłumacz na żywo.
- Plusy: długie wsparcie Androida, spora bateria
- Minusy: gorszy zestaw aparatów od poprzednika
6. [smartfon mid-range] Tecno Camon Slim ma tylko 6.39 mm
Smukłe modele od Tecno widziałem na targach MWC, gdy marka promowała kilka koncepcji i odmian linii z dopiskiem Slim. Najnowszy Camon Slim wygląda inaczej od większości smartfonów. Nie tylko z uwagi na swoje oryginalne wzornictwo i wąski profil z 6.39 mm, ale też macierzowego ekranu LED w module fotograficznym. To już trzeci z Androidów w tym roku, który proponuje tego typu panel. Oczywiście każdy z producentów po swojemu. Nothing inaczej w swoich Phone (4a), Infinix inaczej w Note, a teraz jeszcze nieco inaczej w odmianie Tecno.
Co nowego w Tecno Camon Slim? Camon to trzecia linia Androidów marki, która proponuje format Slim. Wcześniej producent proponował Pova Slim i Spark Slim. Camon w teorii jest nieco bardziej flagowy. Obudowa telefonu ma mondrianowski wzór geometryczny (styl neoplastycyzmu). Wykończenie jest fotochormatyczne, czyli zmienia kolory. Tu pod wpływem UV. W bardziej stonowanych wersjach jest czerń i zieleń. Ciekawie prezentuje się też opcja Van Gogh Blue z Gwiaździstą nocą van Gogha. Szczelność obudowy wysoka, gdyż z IP69 i IP68.
Camon Slim proponuje ekran AMOLED o przekątnej 6.78″ z aż 144Hz, układ MediaTek Halio G200, 8 GB RAM i 128/256 GB na dane. Bateria ma 5600 mAh i ładowanie 60W. Z tyłu w oczy rzuca się panel AI Mood Light z 354 diodami LED, które ma system powiadomień dla wielu funkcji systemowych. Moduł fotograficzny? Aparat główny ma standardowe 50 mega (Sony LYT-600), a na przodzie kamerka 32 mega. Tecno podkreśla, że w modelu jest wsparcie podwodnej fotografii. Warto jeszcze dopisać obecność głośników stereo z Dolby Atmos i chipa NFC.
- Plusy: bardzo oryginalne wzornictwo, smukłość i ekran LED na tyle
- Minusy: tylko jeden aparat w module głównym
7. [składane smartfony] w Chinach debiutuje vivo X Fold6 z telekonwerterem
Już w ubiegłym tygodniu vivo podała kilka informacji o swoim nowym „składaku”, natomiast pełną prezentację możliwości zostawiło na 26 czerwca. Tego dnia chińska marka zademonstrowała światu potencjał swojego najnowszego Androida w formacie foldable. Na razie tylko na rodzimy rynek, ale z planami globalnej oferty. vivo X Fold6 to model, który zaoferuje kilka nowych rozwiązań w segmencie. Nie będą może przełomowe, ale podrasują możliwości smartfona w tego typu architekturze. Na horyzoncie jest kilka telefonów z szerszym ekranem (wygodniejszych proporcji), ale na razie vivo trzyma się aktualnego formatu. IMO dość szybko zostanie wyparty przez tzw. wide’y, ale póki co jesteśmy jeszcze w erze foldable w formie tzw. „książeczek”.

Co nowego w vivo X Fold6? Choć sama konstrukcja, jak i ogólne właściwości są dość standardowe (tyle, że wydajniejsze), to już podejście do rozwoju systemu operacyjnego ciekawsze. W ramach nakładki systemowej OriginOS 6 Fold bazującej na Androidzie 16 zaproponowano elastyczniejszą obsługę wielu aplikacji na jednym wyświetlaczu. Podział uwzględnia nawet cztery apki z płynnym przesuwaniem siatki, by zwiększać przestrzeń poszczególnych obszarów. Jest nawet opcja pięciu, ale tu już z bocznym wyświetlaniem tych czterech dodatkowych. Wygląda to wszystko bardzo wygodnie.
Specyfikacje vivo X Fold6 otrzymał ekrany AMOLED z aż 5000 nitami szczytowej jasności i 120Hz odświeżaniem. Zewnętrzny ma 6.5″ (w proporcjach 20.3:9) i 8.02″ (4:3.7). Nad wszystkim czuwa Dimensity 9500 Super i do 16GB RAM (LPDDR5X Ultra) i 1TB na dane (UFS 4.1). Bateria o rekordowej w tym segmencie pojemności 7000 mAh w technologii Si-C. Vivo gwarantuje też ładowanie 80W i 40W z Qi. Certyfikacja szczelności niezła, choć nie tak dobra, jak w Honor Magic V6. X Fold6 otrzymał IP58/IP59. Na koniec pozostawiłem sobie temat aparatów. Względem X Fold5 są dwa spore ulepszenia. Po pierwsze, kamerka główna 200 mpx z ZEISS (Samsung 1/1.4″ HPB), czyli ten sam, który trafił do flagowych vivo X300 i X300 Pro. Oprócz tego jeszcze dwa „oczka” po 50 mega: ultra wide i tele z optycznym 3x. Druga z nowości to coś unikatowego na całym rynku. Vivo zaoferowało kompatybilność z telekonwerterem ZEISS Teleconverter G2 200 mm. To pierwszy „składak” z tego typu opcjonalnych ulepszeniem optyki.
- Plusy: kolejny pakiet upgrade’u hardware’u i specjalna wersja nakładki OriginOS 6 Fold
- Minusy: ma być sporo drożej od poprzednika jeśli chodzi o europejskie wydanie (od prawie 1400€)
Kącik ostatnio publikowanych treści
W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych smartfonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.
Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (4a) Pro
W komentarzach i na skrzynkę mailową wysyłacie sporo pytań dotyczących użytkowanych przeze mnie smartfonów. Prosicie mnie też o podpowiedzi związane z wyborem modelu i dopytujecie, z którego aktualnie systemu i urządzenia na co dzień korzystam. Generalnie staram się nie doradzam w sposób osobisty, bo tak naprawdę każdy dobiera elektronikę pod własne parametry. Zdecydowanie wygodniej jest mi przekazywać uwagi na temat telefonów w ramach bezpośrednich testów. Publikacje na ich temat wrzucam na blog według pewnego schematu, byście mieli pełen pogląd analizowanych obszarów. Z uwagi na konieczność utrzymywania aktualności w temacie systemów operacyjnych, staram się używać naprzemiennie przedstawicieli wszystkich platform. W przypadku iOS jest to aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max, natomiast Androidy reprezentuje Nothing Phone (4a) Pro.
W ostatnich miesiącach w moich rękach było kilka bardzo konkretnych modeli telefonów, które przedstawiłem w obszernych materiałach. Większość z analizowanych smartfonów sprawdzam w testach fotograficznych wychodząc na kilka sesji zdjęciowych. Funkcje fotograficzne są dla mnie bardzo istotne z uwagi na ich wykorzystywanie przy pracach na blogu, więc łącze przyjemne z pożytecznym. Na początku 2026 roku sprawdzałem świetny zestaw kamerek w Honor Magic8 Pro, a wkrótce spróbuję przyjrzeć się high-endowemu vivo X300 Ultra (liczę, że z telekonwerterem). Poniżej załączam przekierowania do ostatnich analizowanych smartfonów. Kolejne są w toku!
- sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
- sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
- sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro
- wkrótce: high-endowy vivo X300 Ultra
realme GT 8 Pro Dream Edition (Aston Martin)
Na możliwość przetestowania tej edycji smartfona czekałem już od jej poprzedniej generacji. W końcu kolekcjonerskie wydanie flagowego Androida marki realme wpadło w moje ręce. Topowy realme GT 8 Pro Dream Edition to model przygotowany we współpracy z luksusową marką pojazdów Aston Martin. Ocenę urządzenia przygotowałem w formie story-tellingu na temat brytyjskiej marki, której logotyp zdobi wydajnie działający smartfon.
Testy telefonu powiązałem z ciekawostkami na temat brytyjskiej „stajni” z siedzibą w Gaydon. Jej losy i rozwój śledzę już od kilku dekad. Były nawet czasy, że nałogowo odwiedzałem salony, siedziby i showroomy Astona w Wielkiej Brytanii, a poszczególne model aut rozpoznawałem po najdrobniejszych detalach. W trakcie wycieczek poznawałem miejsca, w których firma odrestaurowuje starsze modele i oferuje na corocznych aukcjach w Newport Pagnell. Jeden z takich eventów odwiedziłem w stulecie firmy, gdy zebrano rekordowe kwoty z odnawianych klasyków. Te wszystkie rzeczy sprawiły, że testy realme GT 8 Pro miały dla mnie nieco inny wymiar, szczególnie w porównaniu z innymi wcześniej sprawdzanymi flagowcami. To pierwsza moja recenzja z tak obszerną otoczką. Mam nadzieję, że jej lektura będzie dzięki temu jeszcze przyjemniejsza niż zwykle.
Przeczytaj moją opowieść o realme GT 8 Pro Dream Edition
Najlepsze flagowe smartfony na 2026 rok

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku smartfonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych smartfonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, że w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, że bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.
Sprawdź: zestawienie najlepszych smartfonów na 2026
Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)
Swoje flagowe propozycje smartfonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania smartfonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Składany Honor Magic V3 w moich rękach
Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak smartfon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.
Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3
Podwójnie składane smartfony (lista modeli)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli smartfonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy smartfonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, że urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:
Przeczytaj: podwójnie składane smartfony (hybrydy tabletów)
Jak wybrać składany smartfon? – mini poradnik

Swój pierwszy składany smartfon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany smartfon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany smartfon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.
Sprawdź: jak wybrać składany smartfon?
Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

Obiecywałem, że odświeżę zestawienie składanych smartfonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można obecnie kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych smartfonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.
Czytaj więcej o: najciekawsze składane smartfony (flip-phone’y) 2024 roku
Smartfony, o których piszę
Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako posiadacz pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo smartfony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.
Przeczytaj: smartfony, o których piszę
Michał Sitnik
Najciekawsze smartwatche na rynku (2025/2206)

Najlepsze flagowe smartfony (2025/2026)

Przegląd najlepszych handheldów (2025)

Najciekawsze smart pierścienie 2024




















![[zwiastun] relacja z MWC 2026 w Barcelonie MWC 2026](https://smartniej.pl/wp-content/uploads/2026/02/MWC-2026-ico.jpg)









































