Wrzesień to już tradycyjnie okres premier nowych Apple Watchów. Na 2021 roku przypada debiut siódmej generacji zegarka. Serii, która niezmiennie dominuje na listach sprzedaży w segmencie wearables. Urządzenia, które konsekwentnie od samego początku stawia na jeden design, coraz głębszą integrację z iPhone’ami oraz rozbudowę funkcji do analizowania aktywności i zdrowia. Apple Watch Series 7 nie będzie przełomowy, ale znów wniesie do kategorii ubieralnych gadżetów coś nowego. Co konkretnie?

Apple Watch Series 7

Apple Watch Series 7 – większy ekran

Inteligentne zegarki Apple są rozpoznawalne, bo od samego początku utrzymywały spójny wygląd w kolejnych swoich odsłonach. Przyzwyczailiśmy się do praktycznie tej samej koperty z niewielkimi zmianami w kwestiach rozmiarów. Obudowy niedawno leciutko urosły, ale dosłownie o milimetry. Wraz z Series 5 powiększył się też ekranik (wykorzystał więcej frontu). Apple Watch Series 7 zachowuje ogólną bryłę całej serii, ale z wyświetlaczem na niemal pełnej przestrzeni.

Panel dosłownie wylewa się na boki zaokrąglonej koperty (szkła). W obu wielkościach (40 i 44 mm) oferuje o 20% większy wyświetlacz (a porównując ze starszymi jednostkami sprzed pierwszego powiększenia da nawet o 50% więcej pola na treści). To nie wszystko. Udało się też podnieść jasność, więc odczyt przekazu w trudniejszych warunkach świetlnych będzie czytelniejszy. Mowa jest o 70% skoku. Wirtualne cyferblaty będzie widać nawet z boku. Zadebiutują nawet tarczki, efektownie wykorzystujące nowy hardware. Zmieniono nawet lekko interfejs watchOS, by nowy ekran dał więcej (klawiaturka, więcej miejsca dla widgetów i większe przyciski ekranowe).

zegarek Apple Watch Series 7

Niestety wciąż Apple Watch bez sklepiku dla twórców third-party… Brak ogólnej biblioteki tarczek i okrągłego wyświetlacza to dla mnie dwie najbardziej niezrozumiałe decyzje zespołu odpowiedzialnego za rozwój Apple Watcha. Ekonomiczne wykorzystanie konstrukcji na maksa.

Apple Watch Series 7 jest wytrzymalszy

Plotki sugerowały, że Apple pracowało nad modelem Explorer Edition, który miał rzekomo być specjalnym, bardziej outdoorowym wariantem w teren. Tak się jednak nie stało. Zegarek zyskał jednak ulepszenia w zakresie wytrzymałości. Mimo bardziej zaokrąglonych kształtów Apple Watch 7 ma być odporniejszy na uderzenia i zarysowania. Series 7 to pierwszy z certyfikatem IP6X (dołączy do aktualnego WR50 w kwestii szczelności na wodę).

Myślę, że właśnie dlatego wdrożono nowe funkcje rozpoznające upadki rowerowe. Monitorowanie aktywności na jednośladzie ma być bogatsze. Od strony nowych czujników, trybów sportowych i analizy zdrowia i aktywności nie ma wyraźnych poprawek. Nadal są sensory do tętna, saturacji i opcjonalne EKG. Tryb śledzenia snu zyska, ale to było wiadomo już w czerwcu przy demonstracji nowości w watchOS 8 (o którym krótko niżej).

Apple Watch Series 7

Większy ekranik nie pogorszy wyników pracy na jednym ładowaniu. Nadal w specyfikacjach podawane jest 18 godzin. Apple obiecuje w Apple Watchu Series 7 o 33% szybsze ładowanie, więc od 0 do 80% uzyskamy po 45 minutach. Licząc standardowe osiem godzin snu (monitorowanie danych) to z kolei ok. 8 minut ładowania (przynajmniej z danych “na papierze”).

Apple Watch Series 7 z watchOS 8

Smart zegarki Apple będą działały na najnowszym systemie watchOS 8, który zaprezentowano na czerwcowych WWDC 2021. Już wtedy producent zdradził wiele szczegółów na temat softu, ale premiera nowej elektroniki musiała utrzymać kilka tajemnic z racji nowych podzespołów. Dla szybkiego przypomnienia, watchOS 8 zyska nową wersję apki Oddech (ze śledzeniem oddechu podczas snu), kilka nowych trybów fitness oraz tryb Mindfulness, możliwość tworzenia ciekawszych tarczek z naszymi zdjęciami, czy lepszą integrację ze smart home.

Na koniec zerknąłem jeszcze na wybór odmian. Przyszykowano ich aż osiem. Pięć w aluminium i trzy w stali nierdzewnej. Nie zabraknie opcji Nike i Hermes. Nie pojawił się w tym roku Apple Watch SE 2. W ofercie nadal będą zatem sprzedawane modele Series 3 i SE. Apple Watch Series 7 ma kosztować tyle samo, co poprzednik – 399$. Większych zmian dot. wnętrza należy oczekiwać od przyszłorocznego Watcha. Mówi się, że otrzyma odczyty temperatury i ciśnienia.

źródło: apple.com