smartwatch Fossil Gen 6Do listy smart zegarków przystosowanych do aktualizacji Wear OS 3.0 dołącza kolejny model. Fossil zapowiedział serię Gen 6, która wykorzysta potencjał nowej platformy dzięki Snapdragonowi 4100+. Wciąż oferta wearables dla ponoć przełomowego update’u Google jest wąska, więc tym bardziej warto zerknąć na najnowszy projekt. Niestety, dostęp do softu będzie dopiero w 2022 roku…

Fossil Gen 6 z Wear OS 3.0 w 2022

Jakiś czas temu na moim blogu pojawiła się lista smartwatchy, które działają na systemie Wear OS 3.0. Jest na razie krótka, ale tylko dlatego, że platforma wymaga odpowiednich podzespołów, a nie każdy model inteligentnego zegarka miał wystarczające wnętrze. Do tego grona dołącza Fossil Gen 6. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że klienci tej serii będą musieli poczekać na aktualizację dopiero do 2022 roku.

Wear OS 3.0 działa obecnie wyłącznie na nowych Samsungach Galaxy Watch 4, które otrzymały specjalną nakładkę systemową One UI Watch. Praktycznie wszystkie pozostałe zegarki będą musiały na update poczekać do przyszłego roku. Liczę, że cały ten chaos będzie wart przetrwania. Naręczne gadżety nie tylko będą znacznie wydajniejsze, ale i z optymalniej pracującym OSem.

Fossil Gen 6

Fossil Gen 6 ze Snapdragonem 4100+

Przejdę do specyfikacji. Wciąż osobiście korzystam z Fossila Gen 4, ale już dawno odczułem, że zrobił się przestarzały. Nie mam na myśli konstrukcji producenta, bo ta jest ponadczasowa. To Google zwaliło sprawę ciężkim Wear OS. Jest nadzieja, że będzie inaczej i wszystkie nowe modele z Wear OS otrzymają kopa. Fossil Gen 6 na pewno, bo skorzysta ze Snapdragona 4100+. To ta mocniejsza z odmian chipa, chyba jeszcze nie stosowana przez żadnego rywala. Podejrzewam, że będzie teraz częściej trafiać na pokład zegarków (mimo pogłosek o SD 5100).

Przypomnę szybko, że Snapdragony 4100 zostały zaprezentowane przez markę Qualcomm już ponad rok temu. To tylko pokazuje, jak bardzo rozjechały się drogi z Google i jego softem. Na szczęście współpraca ma mieć się lepiej. Qualcomm potwierdził, że to poprzez Qualcomm Wearables Ecosystem Accelerator, czyli program wsparcia dla producentów, którzy chcą tworzyć urządzenia z ubieralnymi Snadpragonami.

Fossil Gen 6 – odmiany i specyfikacje

Fossil Group zawsze oferowało bardzo bogate kolekcje modeli smartwatchy z Wear OS. Modele Fossil Gen 6 będą kontynuowały tę tradycję. Do wyboru będą dwie wielkości koperty: 42 i 44 mm. Łącznie siedem różnych odmian. Oczywiście w wariantach damskich i męskich. Obudowy będą wykonane ze stali nierdzewnej, natomiast profil wyniesie 11.5 mm. Szkoda, że niezależnie od rozmiarów ekran AMOLED będzie miał 1.28 cala. Nie będzie specjalnie duży. Zależnie od wielkości koperty dopasowano do nich szerokości pasków – odpowiednio 18 i 22 mm.

Wciąż na boku ten sam komplet przycisków. Dwa funkcyjne i jedna koronka. Każdy programowalny, co jest dość istotne, gdyż pomoże aktywować często używane funkcje. U mnie jeden przycisk służy płatnościom zbliżeniowym Google Pay. Jak z baterią? Nie spodziewajmy się rewolucji. Wciąż podawany jest około dobowy czas działania na jednym ładowaniu. Ważniejsze, że akumulatorek podładujemy bardzo szybko. W pół godziny uzyskamy 80% (nowe, 4-pinowe złącze).

Fossil Gen 6 z pulsokysmetrem

Nowością W Fossilach Gen 6 ma być obecność pośród czujników pulsoksymetru, czyli analizy saturacji krwi tlenem. Kwestia tego, jak ten sensor będzie wykorzystany. Niektórzy rywali stosują go do lepszego monitoringu snu, a jeszcze inni poszerzają odczyty o całodobowe pomiary (ja uruchomiłem taki tryb w swoich Huawei Watch Fit). Oczywiście nie zabraknie standardowych modułów. Jest GPS i ciągły pomiar tętna, więc połączymy to z trackerem fitness.

Są też poprzednie elementy, jak np. wbudowany głośniczek i mikrofonik. Przydatny do prowadzenia rozmów lub korzystania z Asystenta Google. Na dane przeznaczono 8 GB, RAM jest 1 GB, natomiast łącznością zajmie się Bluetooth 5.0 LE lub Wi-Fi. Jak cenowo? Bardzo podobnie do poprzedniej generacji zegarków. Ceny określono na 299-319$ w zależności od wykończenia. Fossil Group zapowiedział przy okazji, że w drodze jest także szósta generacja gadżetu w odmianie Michael Kors (i pewnie wielu innych marek, które są pod skrzydłami grupy).

Czego zabrakło? A gdzie edycje z LTE? Fossil Gen 5 LTE powstały. Co prawda, nieco później, ale przy szóstej generacji można było pokusić się o pełną ofertę.

źródło: fossil