Oj ciężko będzie producentom droższych smart zegarków przy tej nawałnicy premier budżetowych rywali z długim czasem pracy i wystarczającym zakresem funkcji. Może nie mają tej rozpoznawalności brandu, jakości wykończenia oraz wsparcia developerów aplikacji, ale kosztują niewiele, a większość potrzebnych opcji jest na pokładzie. Realme Watch S to już drugi model chińskiej firmy. Tym razem okrągły.

Realme Watch S

Realme Watch S działa 15 dni

Pierwszy Realme Watch został zaprezentowany około pół roku temu. Też był tani, miał wbudowany pulsoksymetr, ale nie był okrągły, co dla wielu klientów ma swoje znaczenie. Realme Watch S otrzymał 1.3-cale średnicy kolorowego panelu w rozdzielczości 360 x 360. To dotykowy LCD, więc nic nadzwyczajnego, ale dzięki temu udało się obniżyć koszty. Zwykle AMOLEDy służą energooszczędności, ale tutaj systemik i tak jest lekki, więc nie silono się na tego typu efekty. Wyświetlacz ma adaptacyjny system jasności do warunków otoczenia.

Wearable wygląda dość estetycznie, ale na razie oceniam obrazki, a te zawsze prezentują wszystko znacznie lepiej. Jeśli dobrze widzę, Realme Watch S jest dostępny tylko w czarnej kopercie. Personalizować go będziemy wyłącznie paskiem i wirtualnymi tarczami. Tych w bazie będzie ponad 100 i być może ta lista będzie się poszerzać. Obudowa jest aluminiowa, więc lekka, a ekran pokryto Gorilla Glass. Bateria 390 mAh wystarczy nawet na 15 dni pracy, ale to wynik z naprawdę oszczędnym użytkowaniem. Szkoda, że nie podano realnego czasu działania na jednym ładowaniu.

smartwatch Realme Watch S

Realme Watch S – jako tracker fitness

Na pewno Realme Watch S nie można uznać za jakiś nadzwyczajny tracker sportowy, ale na pokładzie ma dość sporo trybów do analizy ruchu. Nie wiem jak dokładne, ale do okazjonalnego potrenowania wystarczą (albo takiego bez wymagających precyzji pomiarów do profesjonalnych potrzeb). Jest całodobowy czytnik tętna, krokomierz, pomiar dystansu oraz kilku (konkretnie szesnastu) dyscyplin. Jest nawet pulsoksymetr, czyli odczyty poziomu tlenu we krwi. Znów ciężko wypowiedzieć się o dokładności SpO2, ale warto odnotować, że jest.

Wśród aktywności, które czujniki są w stanie rejestrować są m.in.: bieg, jazda na rowerze (oba także stacjonarnie), ale też aerobic, joga, ćwiczenia eliptyczne. Wodoszczelność z certyfikacją IP68 pozwala zanurzyć gadżet nawet do 1.5 metra głębokości, ale Realme nie zaleca pływać z Watch S na nadgarstku. Jest też wykrywanie snu, czyli analizowanie wypoczynku. Można spróbować wyciszyć organizm przez ćwiczenia medytacyjne. W tej sekcji dopisałbym jeszcze obecność przypomnienia o odpowiednim nawodnieniu. Taki dość standardowy zestaw. Oczywiście z czujnikiem bezczynności, motywacyjnymi przypomnieniami i zbieraniem danych do profilu użytkownika.

Realme Watch S – smart opcje

Oczywiście Realme Watch S to przede wszystkim smart zegarek, więc powinno się go oceniać pod kątem proponowanych funkcji. Tutaj też jest jednak standard. Nie mówię tego w sposób negatywny. W tej cenie jest bardzo dobrze. Zabraknie NFC, czyli jednej z ciekawszych opcji inteligentnych zegarków (większość klientów uwzględnia te możliwości jako najważniejsze). Są powiadomienia z aplikacji sparowanego smartfona, kontrola zdalna telefonu, przypomnienia, alarmy, czy wspomniany wyżej tracker fitness. Na razie urządzenie działa tylko z Androidem, ale apka Link na iOS jest już w drodze. Łączność to najnowszy Bluetooth piątej generacji.

Realme Watch S został wyceniony na ok. 100$ (w przeliczeniu z waluty pakistańskiej). W przedsprzedaży będzie jeszcze taniej. Na razie nie wiadomo czy i kiedy smartwatch trafi na inne rynki, ale z pewnością tak będzie.

źródło: realme.com